Czytasz dzięki

Właściciele Playa wchodzą w pożyczki

opublikowano: 14-07-2015, 22:00

Novator Partners i Olympia Group wyłożyły 120 mln zł na niewielki serwis pożyczkowy. Moment jest idealny, bo konkurencja się zwija

W samym środku trwającej od kilku miesięcy ciężkiej batalii o kształt regulacji sektora pożyczek pozabankowych na rynek po cichu wchodzi gracz, który może zmienić układ sił w niemniejszym stopniu niż przyrządzona przez polityków ustawa o nadzorze nad branżą finansową.

CZAS NA CHWILÓWKI:
CZAS NA CHWILÓWKI:
Thor Bjorgolfsson, właściciel Novator Partners inwestował już w telekomunikację, rynek farmaceutyczny, przemysł wydobywczy i technologie. Teraz wykłada pieniądze na biznes pożyczkowy.
East News

Kilka dni temu Grupa Aasa rozesłała do partnerów biznesowych informację o pozyskaniu nowych partnerów strategicznych (i finansowania) działalności w Polsce, Czechach i ekspansji w Europie — Nowator Partners i Olimpia Group. Autor notki, estońska firma, choć w Polsce działa od przeszło trzech lat, nie jest szerzej znana. Partnerów nie trzeba nikomu przedstawiać. Novator Partners i Olympia Group to akcjonariusze P4, operatora sieci Play.

Z informacji wysłanej przez Aasa wynika, że obydwa fundusze zainwestują w serwis pożyczkowy 120 mln zł. Grupa prowadzi obecnie działalność na czterech rynkach: oprócz dwóch już wymienionych także w Finlandii i Szwecji. Aasa Polska podniosła właśnie kapitał do 40 mln zł i, jak czytamy w komunikacie, „kolejne transze będą uruchamiane w miarę potrzeb”.

Wypełnianie luki

Na początku czerwca pisaliśmy, że Play interesuje się rynkiem pożyczkowym. Początkowo miał szukać partnera do prowadzenia tego biznesu, lecz potem zdecydował się po prostu kupić gotowy biznes. Operator odżegnywał się od tych informacji, twierdząc, że nie ma takich planów. Pytany o zamiary właścicieli, odpowiadał, że nie będzie komentować ich poczynań. Marcin Gruszka, rzecznik Playa podtrzymuje wcześniejsze deklaracje: „nic sie nie zmieniło i Play nie planuje uruchomienia usług finansowych”.

Wygląda jednak na to, że wejście Novator Partners i Olympia Group do firmy pożyczkowej ma bezpośredni związek z biznesem telekomunikacyjnym obydwu inwestorów. Kimmo Rytkonen, szef Aasa Global w liście do partnerów biznesowych pisze, że powstaje nowoczesna platforma finansowa oferująca klientom dostęp do pieniędzy w tradycyjny sposób, przez internet, a także w kanale mobilnym.

„Ale to, czym wszyscy jesteśmy niezwykle podekscytowani to połączenie doświadczenia grupy Aasa specjalizującej się w pożyczkach konsumenckich oraz zrozumienia przez naszych partnerów niezwykle wymagającego rynku telekomunikacyjnego. Wierzę, że pozwoli nam to stworzyć indywidualnie dopasowaną, dobrze skalkulowaną i optymalną od strony ryzyka ofertę dla abonentów telekomunikacyjnych” — stwierdza Kimmo Rytkonen.

Wygląda więc na to, że Play, podobnie jak jego konkurenci, również znalazł sobie partnera do rozwijania oferty finansowej dla swoich klientów. Z tą różnicą, że o ile T-Mobile, Orange i Plus współpracują z bankami, Play rozwija działalność z firmą pożyczkową. Różnica jest istotna, ponieważ bankowe alianse są uważnie monitorowane przez nadzór finansowy i podlegają ścisłym regulacjom. Działalność pożyczkowa też, jak wszystko na to wskazuje, zostanie ujęta w ustawowe ryzy (projekt ustawy jest już w Senacie), to jednak gorset przepisów jest znacznie luźniejszy.

Aasa Polska już zresztą w nim się mieści i czuje się w nim doskonale. „Inwestycja naszych partnerów zbiega się w czasie z wejściem w życie nowych przepisów dotyczących maksymalnego poziomukosztów produktów pożyczkowych. Produkty pożyczkowe Aasa już teraz mieszczą się w ramach nowych limitów. Dla naszych klientów mamy zatem świetny produkt i niezbędne środki finansowe, żeby wypełnić lukę na rynku po tych podmiotach, które nie sprostają wymogom nowych regulacji” — stwierdza w cytowanym już piśmie Tomasz Kwiecień, prezes Aasa Polska.

Klucz to tanie finansowanie

Zgodnie z wymogami projektu ustawy, łączne koszty pożyczki pozabankowej nie mogą przekroczyć 55 proc. rocznie. Liczone są one według następującego mechanizmu: 25 proc. kosztów bazowych plus 30 proc. rozliczane rocznie, co oznacza, że miesięcznie od pożyczki można policzyć 27,5 proc. kosztów.

Na ostatnim etapie prac w Sejmie posłowie dorzucili jeszcze jeden zapis, wedle którego limit kosztów obejmuje absolutnie wszystkie opłaty i prowizje, czy to obowiązkowe, czy fakultatywne, czyli np. związane z wizytą domową, czy ubezpieczeń. Bez tego dopisku nowe regulacje uderzały przede wszystkim w firmy pożyczkowe działające w internecie.

W miarę komfortowo czuł się Provident, który pożycza pieniądze w domu klienta i może policzyć sobie dodatkową opłatę za serwis. Zmiany w projekcie mocno biją również w jego biznes, czego najlepszym przykładem jest potężna przecena akcji IPF, właściciela Providenta w Londynie. Od 10 lipca ich cena spadła z 471 funtów do 352 BGP w poniedziałek. Wczoraj kurs odbił w górę o 28 proc.

— Właściciele Playa wchodzą na rynek w dobrym momencie. Kluczowe znaczenie dla rynku pożyczkowego będzie miał koszt finansowania. Mając tani pieniądz i potężną bazę klientów jak Play, można prowadzić dochodowy biznes — mówi szef jednej z firm pożyczkowych.

Aasa Polska, działająca pod marką asakredyt.pl, oferuje obecnie pożyczki on-line do 3,4 tys. zł na maksymalnie 18 miesięcy. Koncentruje się na klientach o dobrej wiarygodności kredytowej, o parametrach zbliżonych do wymagań stawianych przez banki, eliminując aplikacje od osób z zaległościami w BIG-ach i BIK. Żeby uzyskać pożyczkę trzeba udokumentować źródła dochodu. Pożyczka wypłacana jest dopiero po podpisaniu umowy przesłanej kurierem. Nie udało nam się skontaktować z przedstawicielami Aasa Polska. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg, Marcel Zatoński

Polecane