Wolny dzień w USA wpłynie kojąco na polski rynek walutowy

opublikowano: 2007-09-03 10:21

Po optymistycznych piątkowych wieściach z USA inwestorzy znów przyjaznym okiem spoglądają na rynki wschodzące. W poniedziałek złoty powinien się umocnić, choć z powodu wolnego dnia za oceanem obroty będą niewielkie.

"Piątkowe wystąpienia szefa Fed B. Bernanke oraz prezydenta USA G.W.Busha na temat przyszłej polityki monetarnej oraz o pakiecie działań, które mają uspokoić wspomóc rynki finansowe znajdujące się w trudnej sytuacji z powodu kryzysu na rynku kredytów hipotecznych zostały bardzo pozytywnie odebrane przez inwestorów. W efekcie na poniedziałkowym otwarciu złoty umocnił się" - powiedział ekonomista Banku BPH Michał Chyczewski.

Jego zdaniem, szef Fed dał jasno do zrozumienia, że obniżka stóp procentowych na posiedzeniu 18 września jest prawie pewna. To spowodowało poprawę nastawienia do rynków wschodzących i wpłynie na umocnienie złotego w dłuższej perspektywie.

"Połączenie luźniejszej polityki monetarnej na rynkach bazowych z silnymi danymi makroekonomicznymi w kraju mogłoby stanowić skuteczną mieszankę energetyczną dla złotego, pod wpływem której przebicie poziomu 3,78 zł za euro byłoby możliwe" - dodał Chyczewski.

Dziś jednak na rynku panować będzie spokój, a niskie obroty spowodowane wolnym dniem w USA nie powinny znacząco zmienić notowań wszystkich walut.

W poniedziałek o godz. 09:30 za euro płacono 3,8250 zł, a za dolara 2,8035 zł. Eurodolara kwotowano na poziomie 1,3640. W piątek po godz. 16:30 jedno euro kosztowało na rynku międzybankowym 3,8247 zł, a jeden dolar 2,8037 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3642.