Wskaźniki pokazują coraz głębszy kryzys japońskiej gospodarki

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-11-08 12:47

W Japonii spada wartość zamówień na maszyny, kredytów bankowych i cen hurtowych – wynika z opublikowanych dzisiaj danych. Analitycy pogarszającą się sytuację gospodarczą tłumaczą efektami ataków terrorystycznych na USA.

Spadek zewnętrznego popytu po 11 września dotkliwie uderzył w japońskie spółki. Znaczna ich część zdecydowała się zmniejszać koszty i zatrudnienie. Rząd prawdopodobnie zrewiduje prognozę tegorocznego wzrostu PKB z +1,7 proc. do –1 proc. Gabinet premiera Junichiro Koizumi objął w kwietniu rządy pod hasłami zmian strukturalnych, ale spotkał silny opór ze strony środowiska gospodarczego. Tymczasem Bank Japonii, ciągle poluzowuje politykę monetarną, uważa, ze dalsze zwiększanie podaży pieniądza bez zmian strukturalnych w gospodarce jest pozbawione sensu.

Zamówienia na maszyny spadły we wrześniu o 11,8 proc. w ujęciu rocznym. Wskaźnik ten z wyprzedzeniem sygnalizuje poziom wydatków kapitałowych przedsiębiorstw. Poziom inwestycji nie wzrośnie więc raczej w I połowie przyszłego roku.

Pożyczki banków spadły w październiku I 4,1 proc. w stosunku rocznym, poinformował Bank Japonii. Stało się tak mimo zwiększenia o 3,6 proc. podaży pieniądza w Kraju Kwitnącej Wiśni. Ceny hurtowe spadły w ubiegłym miesiącu o 1,1 proc., potwierdzając deflacyjne tendencje w gospodarce.

ONO