Wszystkie oczy na offshore

BP apelował o jednoznaczne kryteria przyznawania nowych pozwoleń na wiatraki na Bałtyku, a PGE zachęcała GE do budowy fabryki turbin.

Offshore, czyli morskie farmy wiatrowe, był motywem przewodnim dyskusji energetycznych prowadzonych pierwszego dnia XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Polska chce je budować na Bałtyku, a inwestorzy do garną się do nich. Sytuacja idealna? Niekoniecznie.

Idylla nieidealna

Obraz idylli panującej w morskiej branży wiatrowej próbował odmalować Zbigniew Gryglas, wiceprezes aktywów państwowych, odpowiedzialny za nadzór nad tym sektorem.

— Na Bałtyku będzie tłoczno, bo jest przyjazny, płytki i położony wśród krajów o stabilnym systemie politycznym i gospodarczym. Etap regulacyjny dla sektora mamy już za sobą. Udało nam się pogodzić rozmaite interesy, możemy teraz rozwijać tę energetykę w sposób bezpieczny i niezakłócony — mówił Zbigniew Gryglas.

Zupełnie inaczej przedstawiał to jednak Michał Obiegała, dyrektor w BP Europa.

— Jesteśmy zainteresowani Polską jako potencjalnym rynkiem offshore, ale z niepokojem obserwujemy proces legislacyjny dotyczący przyznawania pozwoleń. Mamy nadzieję, że ostatecznie wszyscy będą mogli wystartować po te pozwolenia, a kryteria ich przyznawania będą jednoznaczne. To lepiej dla całego rynku — stwierdził Michał Obiegała.

Nawiązał w ten sposób do uwag płynących do rządu ze strony inwestorów zagranicznych, którzy alarmują, że planowane przez rząd kryteria przyznawania pozwoleń faworyzują spółki skarbu państwa. Postulaty w tej sprawie przedstawiało już m.in. Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej.

Konieczny port

Mniej idyllicznie, czego Zbigniew Gryglas już nie kryje, wygląda kwestia portów, które będą wykorzystywane do budowy morskich farm. Portów jeszcze nie ma.

— Po regulacjach kolejnym etapem jest przygotowanie infrastruktury. Chcemy, by instalacje wiatrowe były budowane z polskich portów instalacyjnych i serwisowych — podkreślił Zbigniew Gryglas.

Jego zdaniem polski port będzie wsparciem dla tzw. local content, czyli udziału polskich firm w całej inwestycji. Port instalacyjny ma powstać w Gdyni, w tzw. porcie zewnętrznym, bo tam są dobre warunki do składowania gigantycznych konstrukcji. Port wewnętrzny, też w Gdyni, może zaś przyjąć mniejsze instalacje. Porty serwisowe powstaną — zdaniem wiceministra — w Ustce i w Łebie. Będą wspieranie przez rząd pieniędzmi płynącymi z Krajowego Planu Odbudowy, który musi jeszcze zatwierdzić Komisja Europejska.

Fabryka łopat czy turbin

Local content będzie liczone w ujęciu procentowym w stosunku do wartości całej inwestycji. Oznacza to, że procent będzie z definicji wysoki, jeśli inwestor będzie mógł kupić w Polsce np. turbinę, stanowiącą znaczną część kosztów. Dlatego zapewne Wojciech Dąbrowski, prezes PGE, zdecydował się w trakcie dyskusji na wywołanie siedzącego wśród publiczności Sławomir Żygowskiego, prezesa GE w Polsce, czyli amerykańskiego dostawcy technologii energetycznych.

— Nie mamy jeszcze w Polsce fabryki turbin, a życzylibyśmy sobie, by jeden z dostawców taką fabrykę zbudował. Nie możemy wprawdzie jako zamawiający dać gwarancji kontraktu, ale jeśli taka fabryka byłaby w planach, to wasza oferta byłaby najbardziej korzystna — mówił Wojciech Dąbrowski zwracając się bezpośrednio do Sławomira Żygowskiego.

Amerykański koncern sygnalizował wcześniej, że skoro ma już w Polsce fabrykę łopat dla wiatraków lądowych, to może ją rozbudować o produkcję łopat do wiatraków morskich.

Ambicje Orlenu i PGE

Polska nie ma na Bałtyku morskiej farmy wiatrowej, ale Polityka Energetyczna Polski do 2040 r. zakłada, że takie instalacje powstaną i do 2040 r. będą miały moc 8-11 GW.

W bałtycki wiatr inwestuje już m.in. Polenergia Dominiki Kulczyk, państwowe PKN Orlen i PGE, Ocean Winds (wspólna firma Engie i EDPR) i niemieckie RWE. Jednocześnie rząd projektuje procedury decyzji lokalizacyjnych dla 11 projektów. O dużych ambicjach związanych z ich pozyskaniem mówili już Orlen i PGE w sojuszu z Tauronem i Eneą. Kolejka chętnych zagranicznych i prywatnych jest długa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane