Wszystko na sprzedaż

Rafał Kerger
15-04-2008, 00:00

Naszym celem jest konsolidacja rynku w republikach nadbałtyckich i Finlandii — mówi potomek polskich kupców Lars Sandahl Sorensen, szef SAS.

Scandinavian Airlines, duńsko-norwesko-szwedzkie linie z bazą w Sztokholmie, 7 lat temu miały niemałą ochotę na kupno LOT-u — o czym skrzętnie informował „PB”. Zatem gdy marketing SAS zadzwonił, czy nie porozmawiałbym z Larsem Sandahlem Sorensenem, dyrektorem generalnym przewoźnika, pomyślałem: O, coś się może szykuje. I postanowiłem odkurzyć sprawę.

— A LOT jest na sprzedaż? — odparł na zaczepkę zaskoczony szef Scandinavian Airlines. — No, tak — wszystko jest na sprzedaż. Wiadomo — to tylko kwestia ceny — szybko się zreflektował i uśmiechnął porozumiewawczo.

Po czym całkiem poważnie zapewnił:

— Polska to dla nas przedłużenie rynku krajowego. Jesteśmy tu od ponad 50 lat. Z Gdańska latamy 15 lat. LOT jest dla nas partnerem. Wspólnie należymy do Star Alliance. W najbliższym czasie skupiamy się na konsolidacji naszego biznesu w republikach nadbałtyckich oraz na wzmocnieniu linii stworzonych przez nas w Finlandii — Blue 1. SAS chce być najsilniejszym przewoźnikiem na północy Europy, zatem mamy zamiar umocnić naszą pozycję właścicielską, m.in. w estońskich liniach lotniczych oraz w łotewskich Air Baltic — zapewnia Lars Sandahl Sorensen.

Oberwało się Gdyni

31 marca 2008 r. linie SAS zainaugurowały nowe bezpośrednie połączenia na trasie Gdańsk — Oslo, obsługiwane przez SAS Norge (od 15 maja do Oslo będzie można wylecieć także z Warszawy). Na wymienionej trasie latają 134-osobowe samoloty Boeing 737, a lot trwa nieco ponad półtorej godziny.

W 2008 r. Scandinavian Airlines po raz pierwszy będzie mógł zaoferować pasażerom lecącym z największych polskich miast: Gdańska, Krakowa, Poznania, Warszawy i Wrocławia bezpośrednie loty do trzech stolic skandynawskich: oprócz Oslo, do Helsinek (liniami Blue 1) oraz do Kopenhagi.

Dzięki tak rozwiniętej sieci pasażerowie zyskali też dogodne połączenia do Stanów Zjednoczonych oraz do Pekinu, Tokio, Bangkoku i Dubaju.

— Rozbudowujemy siatkę połączeń, ponieważ dostrzegliśmy, że Polacy coraz więcej latają. Gros naszych pasażerów stanowią osoby cyklicznie podróżujące między Skandynawią a Polską. To Polacy pracujący w Skandynawii. Mamy również bardzo dużo polskich klientów, którzy przez Kopenhagę latają z nami do Chicago i do Pekinu — mówi Larsem Sandahl Sorensen.

Liczba pasażerów przewiezionych przez SAS na trasach z Polski do Skandynawii wzrosła w styczniu o 48 proc., zaś w lutym o 58 proc. w stosunku do tych samych miesięcy poprzedniego roku. Rekordowo wysoką dynamikę wzrostu SAS zanotował na trasach z Warszawy do Kopenhagi i Helsinek (109 proc. w porównaniu z lutym 2007 r.).

— Z naszej sytuacji i perspektyw na polskim rynku jesteśmy zadowoleni. Nad Wisłą tylko jedno trudno mi zrozumieć. Wczoraj leciałem do Gdańska. To dobre lotnisko. Oczywiście powinno się dalej poprawiać, ale to nie oznacza, że Gdynia — tuż obok — ma budować port konkurencyjny. A takie są plany. Zadaniem dla Polski jest rozbudowa istniejących lotnisk, a nie budowa nowych, tuż obok. Portów lotniczych macie wystarczająco dużo, tylko są one zbyt małe i obudowane słabą infrastrukturą — myślę o autostradach czy o szybkich pociągach — mówi Lars Sandahl Sorensen.

Polskie korzenie

Ponoć szef SAS jest spokrewniony z duńską rodziną królewską (są to jednak wieści, których źródłem są firmowe plotki, a zatem niepotwierdzone). Chwali się za to, że część jego rodziny pochodzi z Polski. Dwieście lat temu niejacy Wróblewscy osiedlili się Kopenhadze i zostali znaczącymi kupcami w kontaktach handlowych między Skandynawią a Azją. Po polskiej rodzinie Larsowi Sandahlowi Sorensenowi została pokaźna biblioteka (Wróblewscy handlowali także książkami).

Sondahl Sorensen jest dosyć poważnym kolekcjonerem obrazów. Ma nawet kilka dzieł polskich artystów, kupionych na początku lat 90.

— Nazwisk nie podam. Podobnie jak wartości kolekcji. To jest głównie pasja. Gdybym chciał inwestować w sztukę, nieco inaczej wybierałbym płótna. Jeśli, tak jak ja, obrazy wybierasz sercem i żołądkiem, pieczesz dwie pieczenie przy jednym ogniu. Sam odczuwasz przyjemność, a gdy się podoba przyjaciołom i rodzinie, oni też są zadowoleni. Jeśli ufasz swemu sercu, twoja kolekcja szybko może okazać się dobrą inwestycją — uśmiecha się Lars Sondahl Sorensen.

Punktualność i ekologia

Dyrektor SAS pięć lat studiował w Japonii, mieszkał w Tokio i Kioto. Dowodził duńską Izbą Turystyki VisitDenmark. Pracę w SAS zaczął w 2003 r. jako dyrektor generalny regionu Australii i Nowej Zelandii. Australię do dziś zresztą traktuje jak swój drugi dom (choć każe obiecać, że tytułem tekstu nie będzie „Krokodyl Dundee”). We wrześniu 2006 r. wrócił do Skandynawii i objął funkcję dyrektora handlowego. Szefem SAS International został pół roku temu

Jego dewiza na stanowisku?

— Dobra sieć połączeń, spora częstość lotów oraz bezwzględna punktualność. Te trzy cele właściwie zamykają dyskusję o tym, jaka powinna być dobra linia lotnicza. I jest to nie tylko moje zdanie — mówi.

Dodaje też, że SAS stara się dopasować ofertę do niemal każdego gatunku swoich klientów. Scandinavian Airlines niedawno podniosły standard w klasie Economy Extra na trasach międzykontynentalnych. Klasa Economy Extra jest przeznaczona zarówno dla biznesmenów, jak i osób podróżujących turystycznie, które cenią sobie wyższy standard. Pasażerowi mają teraz ekstra — własną obsługę, będą otrzymywać posiłek na większej tacy, kieliszek do wina firmy Orrefors oraz większe drugie danie.

Sandahl Sorensen twierdzi także, że bardzo ważne dla nowoczesnych linii lotniczych jest prośrodowiskowe nastawienie. Samoloty odpowiadają za blisko 3 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych

— Klienci tego oczekują. I trzeba to im pokazać. Od 10 lat w rocznych raportach wykazujemy, ile pieniędzy przeznaczyliśmy na proekologiczne działania, ale niewiele dotąd o tym mówiliśmy. Ponieważ w Skandynawii to zupełnie normalne — mówi Lars Sandahl Sorensen.

455 milionów pasażerów

W skład Star Alliance wchodzi 20 renomowanych linii oraz 3 regionalne: Air Canada, Air China, Air New Zealand, ANA, Asiana Airlines, Austrian, bmi, LOT Polish Airlines, Lufthansa, SAS Scandinavian Airlines, Shanghai Airlines, Singapore Airlines, South African Airways, Spanair, SWISS, TAP Portugal, THAI, Turkish Airlines, United Airlines, US Airways. Członkowie regionalni: Adria Airways, Blue1 i Croatia Airlines. Star Alliance może zaoferować pasażerom największy system połączeń lotniczych na świecie. Flota do niego należąca liczy ponad 3087 samolotów, które oferują ponad 18 tys. połączeń dziennie do 965 portów lotniczych w 162 krajach. Sojusz przewozi rocznie średnio 455 milionów pasażerów.

Hotele promują markę

Skandynawowie mają pod swoimi skrzydłami hotele Radisson SAS Hotels & Resorts. Marka należy do portfolio Rezidor Hotel Group. Głównym udziałowcem jest Group Carlson z USA, do której należą m.in. Hotele Regent i restauracje Friday’s. Średnio hotel Radisson SAS ma 202 pokoje. Grupa Rezidor w ubiegłym roku zarobiła 83,5 mln euro.

Podniebne liczby

66,8 proc. Tyle wyniósł wskaźnik wykorzystania miejsc dla grupy SAS w lutym 2008 r.

2,4 mln osób Tyle pasażerów przewiozła grupa SAS w lutym 2008 r.

400 mln koron Tyle stracił w pierwszym kwartale SAS w związku z wycofaniem samolotów Dash-Q400.

Jak SAS LOT kupował

SAS prowadzi rozmowy na temat przejęcia od Swissair akcji LOT — poinformowała największa szwedzka gazeta ekonomiczna „Dagens Industri”, a za nią 31 maja 2001 „PB”. Joergen Lindegaard, wówczas prezes skandynawskich linii, nie potwierdził jednak tych informacji. Przedstawiciel LOT określił jednak te informacje jako „przeciek kontrolowany”.

— To tylko pogłoski. SAS chce pokazać, że jest mocną linią. LOT jest zadowolony ze współpracy z partnerem strategicznym SAir Group. Nasza pozycja wzmocniła się po tym, jak otworzyliśmy w Warszawie hub. Jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi dobrymi liniami lotniczymi, ale na razie nikt z nami nie rozmawiał — powiedział Leszek Chorzewski, rzecznik prasowy LOT.

Rafał Kerger

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Kerger

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Wszystko na sprzedaż