Śnieżka narzeka na gigantyczne koszty

Mikołaj ŚmiłowskiMikołaj Śmiłowski
opublikowano: 2022-09-14 07:40
zaktualizowano: 2022-09-14 14:31

Mimo że koniunktura nie sprzyja popytowi na farby, główny powód spadku zysku Śnieżki jest inny. Spółka wskazuje na wysokie ceny materiałów.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie wyniki zanotowała Śnieżka
  • jakie były powody drastycznego spadku zysku
  • jak wygląda sytuacja w branży
  • jakie są prognozy zarządu spółki
  • jak sytuację ocenia analityk
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Mało kto oczekiwał, że producent farb i lakierów utrzyma półroczne wyniki finansowe na poziomie zanotowanym rok temu. Jak wskazują analitycy, sytuacja w segmencie wyrobów dekoracyjnych jest mocno powiązana z rynkiem mieszkaniowym, dlatego w obliczu jego spowolnienia oczekiwano nieco słabszego wolumenu sprzedaży Śnieżki. Jej zysk za I połowę 2022 r. skurczył się jednak o 41,1 proc. r/r i wyniósł 23 mln zł, mimo spadku przychodów o tylko 1,5 proc. Powodów tak drastycznego zjazdu jest wiele, natomiast za większością z nich stoi cykl podwyżek stóp procentowych.

Czas spowolnienia

W pierwszej kolejności działania RPP zdławiły rozgrzaną koniunkturę, dzięki której Śnieżka osiągnęła wysoką sprzedaż w roku ubiegłym. Spowolnienie na rynku mieszkaniowym oraz ogólne pogorszenie nastrojów konsumenckich miały według zarządu firmy istotny wpływ na wyniki w I półroczu 2022. Wojna w Ukrainie dodatkowo napędziła obawy konsumentów o przyszłość i spowodowała, że wielu nich odłożyło w czasie planowane prace remontowe.

Klientów od zakupów mogły również odstręczyć wyższe ceny farb. Śnieżka na początku roku ustaliła bowiem nowy cennik dla całej gamy farb i lakierów, przerzucając tym samym na konsumentów część kosztów własnych. Nie zmieniło to trendów zakupowych oraz utrzymało dość duży popyt na produkty premium, natomiast mogło odbić się na wolumenie.

Nie ma się co dziwić

Śnieżce doskwierają wysokie ceny chemikaliów oraz frachtu, który według zarządu wciąż jest ograniczony przez politykę “zero covid” w Chinach. Nie bez znaczenia są również ceny opakowań oraz energii – mimo że zużycie prądu oraz gazu w spółce nie jest wysokie i utrzymuje się na stałym poziomie, wyższe rachunki dały się odczuć w sprawozdaniu finansowym.

Solidnym ciosem w zyski było też umocnienie się dolara oraz słabość forinta węgierskiego.

- Mamy sporą ekspozycję na kursy walut zagranicznych, w których sprzedajemy towary i kupujemy materiały. Umocnienie się dolara mocno podniosło nam koszty, natomiast słabość forinta węgierskiego względem złotego ucięła zysk ze sprzedaży na Węgrzech - mówi Zdzisław Czerwiec, wiceprezes Śnieżki.

Problemem, z którym borykają się zarówno spółka, jak i jej klienci, są wysokie raty kredytów. Odsetki od zobowiązań zaciągniętych na potrzeby budowy nowego centrum logistycznego w Zawadzie wzrosły wraz ze stopami procentowymi. W I połowie 2022 r. Śnieżka spłaciła 184 tys. zł kredytu.

Dużo się nie zmieni

Jednym z pozytywnych zaskoczeń dla spółki w II kwartale 2022 r. była sytuacja na rynku ukraińskim. Po rosyjskiej agresji i wybuchu konfliktu zbrojnego Śnieżka tymczasowo przerwała działalność na Ukrainie, jednak udało jej się ją wznowić już 11 kwietnia. Mimo ponad 40 dni zamknięcia oddziałów spółki wartość sprzedaży w Ukrainie w pierwszej połowie tego roku spadła niecałe 30 proc. r/r i podnosi się z każdym miesiącem.

- Już w pierwszej połowie kwietnia byliśmy w stanie wznowić działalność w Ukrainie, w normalnym dwuzmianowym wymiarze. Obecnie spółka funkcjonuje na rynku ukraińskim, jakby konflikt zbrojny w ogóle nie miał miejsca. Sprzedajemy tam na przedpłatę, więc nie ma ryzyka należności - mówi Piotr Mikrut, prezes Śnieżki.

Nie oznacza to jednak, że prognozy wyników spółki na kolejne okresy sprawozdawcze uległy znacznej poprawie. Członkowie zarządu podkreślają, że zauważalna jest wyraźna korelacja między sprzedażą Śnieżki a dynamiką PKB. Jako że ta druga ma spowalniać zarówno w Polsce, jak i na Węgrzech, nie należy oczekiwać poprawy zysków.

Problemem były koszty
Artur Wizner
Analityk w Domu Maklerskim BPS

W przeciwieństwie do wyników za I kwartał, sprawozdanie półroczne zwykle dobrze obrazuje sytuację spółki. W przypadku Śnieżki jest ona stosunkowo dobra, mimo sporego spadku zysków. Przychody utrzymały się na tym samym poziomie, wzrósł udział w rynku, natomiast problemem były koszty, które wpłynęły na spadek marż. W ostatnich miesiącach mocno podrożały chemikalia oraz materiały, jednak to wysokie stopy procentowe i idące za nimi większe odsetki od zaciągniętych zobowiązań najbardziej dały się we znaki Śnieżce. Do końca roku ta sytuacja się raczej nie zmieni.