„Wyprzedaż ropy gorsza, niż oczekiwaliśmy”

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-01-08 16:24

Choć sama przecena ropy nie zaskoczyła centralnego banku Norwegii, to jednak przedstawiciele instytucji przyznają, ze jej skala była wyraźnie większa od ich oczekiwań.

Obecna przecena ropy zaszła dalej, niż zakładano w prognozach Banku Norwegii, przyznał po styczniowym posiedzeniu instytucji jej prezes Oeystein Olsen. Władze banku, który w grudniu pierwszy raz od blisko trzech lat obniżył stopy procentowe, oceniają prawdopodobieństwo dalszych cięć stóp na 50 proc. Celem łagodzenia polityki pieniężnej jest właśnie ochrona gospodarki przed niekorzystnym wpływem przeceny surowca.

- Jeżeli ceny ropy pozostaną na obecnie notowanym poziomie 55 USD, to jasne, że byłby to niższy pułap, niż zakładaliśmy w naszym ostatnim raporcie. Będziemy obserwowali przebieg zdarzeń i zaktualizujemy nasze prognozy w marcowym raporcie. Przecena ropy to nie dramat – powiedział Oeystein Olsen w poniedziałek.

Już w grudniu oficjel przyznawał, że bank pozostanie pod presją, dopóki ceny ropy nie powrócą powyżej 70 USD za baryłkę. Choć zniżki notowań surowca skłoniły działające w kraju koncerny naftowe do likwidacji wielu tysięcy etatów, to jednak zdaniem banku sytuacja na rynku pracy wciąż nie jest zła. Spowodowane przez wyprzedaż ropy osłabienie korony wywiera jednak presję na wzrost inflacji. Roczna dynamika cen konsumpcyjnych najprawdopodobniej sięgnęła w grudniu 2,5 proc., po tym jak od czerwca korona osłabiła się wobec euro o 9 proc. Według Banku Norwegii przez pewien okres inflacja będzie utrzymywała się powyżej sięgającego właśnie 2,5 proc. celu instytucji.

- Podtrzymujemy nasze prognozy, które mówią o stopniowym wzroście bezrobocia – powiedział Oeystein Olsen.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None