Czwartek jest trzecim kolejnym dniem silnej przeceny amerykańskiej waluty w
relacji do euro. W tym czasie kurs EUR/USD wzrósł z wtorkowego minimum na
poziomie 1,4778, do dzisiejszego rekordu wszech czasów na 1,5208
dolara.
Podstawowym motorem napędzającym ten proces, są słabe dane
makroekonomiczne z USA, co nie tylko potwierdza recesyjny scenariusz dla
amerykańskiej gospodarki, ale również zwiększa oczekiwania na kontynuację
agresywnych obniżek stóp procentowych przez Fed.
W dniu dzisiejszym ten
niekorzystny sentyment do amerykańskiej gospodarki i dolara został dodatkowo
wsparty brakiem oczekiwanej rewizji w górę dynamiki PKB w IV kwartale 2007 roku
(0,6 proc.) oraz silnym wzrostem ilości noworejestrowanych bezrobotnych (373
tys.) w USA.
Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD, po
tym jak we wtorek para ta wybiła się górą z trzymiesięcznej formacji trójkąta,
wskazuje na prawdopodobieństwo zwyżki do 1,54 dolara.
Obecnie trudno wskazać
czynniki, które byłby w stanie zatrzymać ten dynamiczny ruch wzrostowy EUR/USD.
W zasadzie jedynie skoordynowana interwencja walutowa ze strony czołowych banków
centralnych, tworzyłaby realne szanse przynajmniej chwilowego odwrócenia
sytuacji.
Ostatni raz temat interwencji „wypłynął” pod koniec listopada 2007
roku, gdy kurs eurodolara zbliżył się do bariery 1,50 dolara, kończąc wówczas
trzymiesięczną wspinaczkę z poziomu 1,34 dolara. Od tego czasu, pomimo że
rekordowo drogie euro oznacza duże kłopoty dla europejskich eksporterów, o
interwencji nie wspominają ani ekonomiści, ani politycy. Nie można jednak
wykluczać, że ten temat już niedługo ponownie pojawi się na tapecie.
O
godzinie 18:45 kurs EUR/USD testował poziom 1,5198 dolara, wobec dziennego
minimum na 1,5072 i maksimum na 1,5208 dolara.
Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade Brokers DM S.A.