Yope zdobywa rynki kreacją i naturalnością

opublikowano: 25-10-2022, 17:10
aktualizacja: 25-10-2022, 17:13
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Stosunek jakości do ceny jest kluczowym elementem marki Yope i zarazem powodem, który sprawia, że produkty Yope znajdują rynek w kraju, a także są rozchwytywane na rynkach zagranicznych.

Yope jest niedużą firmą, która działa już od ponad dziewięciu lat, ale w szerokiej dystrybucji jest aktywna od około czterech. Od momentu powstania firmie przyświeca ambicja bycia marką międzynarodową. Dlatego wejście Yope na zagraniczne rynki jest naturalną konsekwencją tej idei.

Tworzymy takie kosmetyki, których sami chcielibyśmy używać. chcemy, by były naturalne, uniwersalne i dla każdego — mówią Karolina Kuklińska-Kosowicz i Paweł Kosowicz, twórcy marki Yope. [FOT. ARC]

Ekspansję zagraniczną ułatwia oferta produktowa, która znajduje w Polsce i za granicą chłonne rynki. Naturalnym kosmetykom i środkom czystości Yope o przyciągających zapachach i konkurencyjnej skuteczności pomagają ekonomiczne ceny. Kombinacja jakościowej oferty i ekonomicznych cen powoduje, że popyt na te produkty nie maleje.

Założyciele i właściciele Yope – małżonkowie Karolina Kuklińska-Kosowicz i Paweł Kosowicz postanowili zrobić użytek ze swojej wiedzy, kreatywności i osadzenia biznesowego. Tworzyli takie kosmetyki, których sami chcieli używać.

– Te kosmetyki wypływają z naszych potrzeb i stylu bycia. Chcemy, by były naturalne, uniwersalne i dla każdego. Udało nam się to w tych kategoriach, na które postawiliśmy na początku – wyjaśnia Karolina Kuklińska-Kosowicz.

– Postanowiliśmy redefiniować te kategorie. Zależało nam, aby nasze kosmetyki i środki czystości wyróżniały się poprzez dodatkowe walory, które sprawią, że z pozornie „nudnych” marketingowo produktów stworzymy fajne gwiazdy, których chce się używać – precyzuje Paweł Kosowicz.

Design i biznes

Wraz z rozwojem firmy zwykle zmienia się też jej organizacja. Yope nie jest wyjątkiem, choć zmiany następują tu w nietypowy sposób. Zwykle w firmach można wyróżnić część biznesową i część kreacyjną. Ta druga jest tym, co ta pierwsza spienięża. Tak naprawdę każdej z nich trudno odnaleźć się osobno – potrzebna jest synergia. Niedobrze jest jednak, gdy część biznesowa jest nieproporcjonalnie przerośnięta w relacji do części kreacyjnej.

– Chcemy, by kreacja była naszym trzonem. Generalnie w firmach jest inaczej. Priorytetem jest biznes. A kreacja? Jest, bo musi być. My myślimy inaczej, stawiamy na kreację – robimy niebiznesowo nowe projekty, a podchodzimy do nich kreatywnie, żeby spełniały nasze wymagania. Nie identyfikujemy się w biznesie nastawionym na szybką i dużą sprzedaż – tłumaczy Paweł Kosowicz.

Konsekwencją nastawienia na kreację było w Yope oddanie sterów zarządu twórczyni firmy – Karolinie Kuklińskiej-Kosowicz, która jest odbierana jako duch sprawczy (spiritus movens) Yope.

– Jesteśmy na etapie bardzo dynamicznego rozwoju. Nie tworzymy już tylko samych produktów, lecz całą organizację. Angażujemy coraz więcej specjalistów, opracowujemy plany i strategię. To dla mnie, dotąd zaangażowanej przede wszystkim w tworzenie produktów, coś nowego, lecz nie mniej fascynującego – przyznaje Karolina Kuklińska-Kosowicz.

Jednym z priorytetów firmy jest rozwój kanałów dystrybucji, przede wszystkim zaś sprzedaży internetowej. Firma sprzedaje na cały świat. Za pośrednictwem swojego sklepu internetowego jest obecna na międzynarodowych platformach, np. Amazon. Właściciele marki Yope przyznają, że choć od wybuchu pandemii w 2020 r. udział sprzedaży online sukcesywnie rośnie, to jednak nadal stacjonarne punkty sprzedaży wiodą prym.

– Budowanie organizacji jest inwestycją pod zwiększanie obrotu. Chcemy osiągać kilkakrotnie większe obroty, niż te, które mamy dzisiaj. Dlatego zatrudniamy ludzi, z których pomocą stopniowo zwiększamy sprzedaż – objaśnia Karolina Kuklińska-Kosowicz.

Organizacja Yope jest powiększana z powodzeniem. Dzięki zaangażowaniu pracowników i udanym wdrożeniom rok 2021 udało jej się zamknąć z wynikiem 52 mln zł wartości sprzedaży, prawie 7 proc. pochodziło ze sprzedaży eksportowej.

Zagranica kupuje

Stosunek jakości do ceny jest ważnym elementem koncepcji marki Yope. Opatrzone nią produkty są tworzone z myślą o osobach świadomych, ceniących jakość, a przy tym niekoniecznie zamożnych. Utrzymanie równowagi w stosunku jakości do ceny jest możliwe dzięki koncepcji produktu dobrego jakościowego, naturalnego, ale wchodzącego na rynek masowy – dostępnego nawet w supermarkecie, ale na najwyższej półce jako produktu premium.

Firma dąży do tego, by marka Yope była rozpoznawana i kojarzona z dobrą jakością, naturalnymi składnikami, oryginalnością i skutecznością. Realizacja tych założeń powoduje, że z powodzeniem zwiększa swoją obecność na rynkach zagranicznych.

– Naszą zasadą jest dopasowywanie się do lokalnego rynku tak, aby uzyskać optymalną efektywność pod kątem ekspansji, dystrybucji i możliwości rozszerzania naszych działań. Jakość produktów, ich wygląd (design) i zapachy to najważniejsze cechy. Dzięki nim zdobyliśmy najpierw polski rynek. W podobny sposób staramy się działać na rynkach zagranicznych. Konsumenci w Europie i Azji pokochali nasze propozycje. Okazało się, że one w uniwersalny sposób docierają do różnorodnych gustów, niezależnie od szerokości geograficznej – tłumaczy Jacek Mijakowski, dyrektor eksportu Yope.

Yope dostosowuje się do warunków danego rynku zagranicznego.

– Z reguły współpracujemy z lokalnymi dystrybutorami. Daje nam to możliwość nie tylko alokacji w wielu punktach sprzedaży jednocześnie, lecz również korzystanie z kanałów marketingowych i dotarcia do zdefiniowanej grupy konsumentów – dodaje Mijakowski.

Wrażliwość społeczna

Z założenia przyjętego przez właścicieli firma jest bliska ludziom, bliska najpierw pracownikom, a potem klientom. Wola bycia blisko oznacza nastawienie się na słuchanie ludzi, poznawanie ich opinii i potrzeb, by wychodzić im naprzeciw. Jest też wyrazem świadomości społecznej i skłonności firmy do angażowania się na rzecz otoczenia, np. zwierząt i środowiska naturalnego, przez używanie biodegradowalnych składników i opakowań z surowców wtórnych.

– Pracujemy razem z mężem. Budowanie biznesu jest nieodłączną częścią naszego życia, więc trochę z rodziną buduję ten biznes. Razem z córkami testujemy kosmetyki. Słucham, co mają do powiedzenia, i przyjmuję ich opinie jak od ekspertów. One doskonale wiedzą, co robimy – mówi Karolina Kuklińska-Kosowicz.

W 2022 r. Yope przeznaczył 1 proc. obrotu, czyli ponad 0,5 mln zł na działania dla Ziemi i społeczności. Ekologiczne opakowania YOPE wykonane są m.in. z plastiku pochodzącego w 100 proc. z recyklingu, ze szkła i bio-plastiku; etykiety drukowane są na folii z trzciny cukrowej, a dzięki stacjom refill–refillomatom firma udostępnia swoim klientom możliwość ponownego napełniania opakowań.

KOMENTARZ PARTNERA STRATEGICZNEGO KONKURSU
Świat coraz bardziej ceni i to co naturalne, i to co polskie
Radosław Pelc
analityk sektorowy Santander Bank Polska

Światowy rynek kosmetyków jest ogromny, jeśli odnieść go do potencjału produkcyjnego i przychodów polskich producentów kosmetyków, pomijając działalność lokalnych fabryk międzynarodowych korporacji. Jego wartość na poziomie detalicznym w samej Europie była w 2021 r. szacowana na poziomie 80 mld EUR. Rynek wydaje się mieć potencjał, ale wykonanie dużego zagranicznego skoku nawet przez małego gracza wcale nie musi być łatwe, bo jednocześnie działa na nim bardzo dużo różnorodnych podmiotów. Wśród nich są działające na dużą skalę międzynarodowe koncerny z bogatą ofertą ze średniej półki, właściciel marek premium, dyskonty z własną ofertą z niższej półki, producenci kontraktowi, właściciele lokalnych marek oraz mnóstwo małych, często niszowych brandów.

Dystrybutorzy w Europie mają coraz większe przekonanie do jakości polskich kosmetyków. To efekt trwającego latami procesu budowania świadomości przez przedsiębiorstwa i organizacje branżowe. Ale sama świadomość nie wystarczy, aby zdobyć zagraniczne rynki. Obecnie niemalże każdy właściciel marki stara się wprowadzać coraz więcej naturalnych składników do swoich receptur, a przy tak dużej ilości podmiotów odróżnienie staje się coraz trudniejsze. Istotna jenst jednak spójność koncepcji marki pod względem składu produktów, projektu i składu opakowania, przekazu marketingowego oraz ceny kosmetyku. Czasem niedopasowanie jednego z tych elementów może być decydujące przy wyborach dystrybutorów czy konsumentów.

Jedną ze skutecznych strategii działania w branży kosmetycznej jest połączenie produkcji kontraktowej i budowania marki. Pierwszy obszar umożliwia zdobycie know-how produkcyjnego, w tym kompetencji w zakresie opracowywania receptur. Własna produkcja na dużą skalę zazwyczaj oznacza relatywnie niskie koszty produkcji, a oszczędności mogą być przeznaczane na działalność marketingową. Samodzielne budowanie marki za granicą wymaga kapitału. Ale to też nie jest regułą, bo są firmy, które skutecznie penetrują rynki innych krajów prowadząc przede wszystkim bardzo udane kampanie w mediach społecznościowych.

Zgłoś firmę do konkursu

Eksportujesz? Inwestujesz? Dbasz o zrównoważony rozwój? Działasz na odległych rynkach? Zgłoś firmę do konkursu Polska Firma — Międzynarodowy Czempion 2022.

Kategorie konkursowe:

  • Eksporter
  • Inwestor
  • Globtroter
  • Czempion cyfrowego eksportu
  • Czempion zrównoważonego rozwoju — ekologia
  • Czempion zrównoważonego rozwoju — społeczeństwo
  • Wizjoner ekspansji zagranicznej

Na zgłoszenia czekamy do 28 października na stronie czempioni.pb.pl, udział jest bezpłatny.

Organizatorem merytorycznym konkursu jest PwC Polska, organizatorem medialnym „Puls Biznesu”, partnerem strategicznym Santander Bank Polska, partnerami KUKE i PFR TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane