Przez najbliższe 3-4 lata Getin Bank nie zamierza wypłacać dywidendy. Będzie inwestował w rozwój.
W pierwszym kwartale tego roku zysk netto Getin Banku wyniósł 15,5 mln zł.
— Szacujemy, że w całym roku zysk sięgnie 81 mln zł, wobec 52,4 mln zł w ubiegłym — mówi Leszek Czarnecki, prezes Getin Banku.
Dywidendy nie będzie
Na ten rok bank zaplanował przede wszystkim bardzo szybki rozwój akcji kredytowej. Zamierza udzielić kredytów na kwotę 4 mld zł, podczas gdy w 2004 r. ich wartość wyniosła 1,2 mld zł. Głównymi filarami będą kredyty hipoteczne, samochodowe, gotówkowe i ratalne.
— W pierwszym kwartale udzieliliśmy kredytów na kwotę 587 mln zł. Nie jest to nawet 1/4 planowanej kwoty, ale bardzo szybko rozwijamy kanały dystrybucji i sądzę, że osiągniemy cel — podkreśla Leszek Czarnecki.
Przed rokiem bank (wówczas jeszcze GBG) miał 44 oddziały, teraz ma 94, a do końca roku ich liczba wzrośnie do 130. Bank intensywnie współpracuje i podpisuje kolejne umowy z pośrednikami finansowymi. Celem zarządu jest finansowanie całej akcji kredytowej z depozytów. Prezes sądzi, że portfel depozytów na koniec roku wyniesie 4,3 mld zł, wobec 3,5 mld zł na koniec 2004 r.
— Mimo stałego zwiększania zysku planujemy, że przez najbliższe 3- -4 lata bank nie będzie wypłacał dywidendy. Pieniądze będą inwestowane w rozwój — podkreśla prezes.
Wsparcie leasingiem
Na rozwój Getin Bank otrzyma 80 proc. emisji zaplanowanej przez Getin Holding, którego głównym udziałowcem jest Leszek Czarnecki. Całość emisji szacowana jest na 200-250 mln zł. Bank ma zmniejszyć wskaźnik kosztów do dochodu (C/I) z 57,6 proc. w 2004 r. do 48,3 proc. na koniec 2005 r. Zwrot z kapitałów ROE ma wynieść 15,5 proc.
Działania banku ma wspierać Getin Leasing, który w tym roku ma oddać klientom aktywa wartości 350 mln zł — oznacza to 350- -proc. wzrost w stosunku do 2004 r., oraz Powszechny Dom Kredytowy, który zajmuje się pośrednictwem kredytowym. Getin Holding nie wyklucza, że wzmocni grupę o kolejne spółki finansowe, ale nie ujawnia partnerów negocjacji.