Za niecały rok na GPW

Paweł Janas, ISB
opublikowano: 2004-05-11 00:00

Zakupem akcji pomorskiej rafinerii będą zainteresowane otwarte fundusze emerytalne oraz... PKN Orlen — twierdzą analitycy.

Po dwóch nieudanych próbach znalezienia inwestora strategicznego dla Grupy Lotos (dawnej Rafinerii Gdańskiej) przyszedł czas na wariant giełdowy.

— Nafta Polska chce sprzedać ponad połowę akcji Grupy Lotos na giełdzie w kwietniu 2005 r., ale szczegóły będziemy ustalali z doradcą prywatyzacyjnym — mówi Krzysztof Żyndul, prezes Nafty.

Zdaniem analityków, pojawienie się Lotosu na giełdzie będzie dla inwestorów nie lada gratką.

— Firma ma coraz lepsze wyniki finansowe. Sądzę też, że w ciągu roku zakończy konsolidację z rafineriami południowymi i Petrobaltikiem, będąc w pełni przygotowana do debiutu giełdowego — twierdzi Sebastian Słomka, szef działu analiz DM PKO PB.

Należy przypuszczać, że zakupem akcji Lotosu (którego wartość szacowana jest na 750-850 mln zł) będą zainteresowane głównie otwarte fundusze emerytalne. Niewykluczone, że do Lotosu będzie też chciał wejść PKN Orlen, którego oferta zakupu gdańskiej spółki (w konsorcjum z Rotch Energy) została odrzucona w lipcu 2003 r.

— Być może płocka spółka będzie zmierzać do przejęcia kontroli nad pomorska rafinerią. Jednak nie będzie to możliwe bez zgody skarbu państwa. Ten zaś z pewnością będzie chciał zabezpieczyć swoje interesy w Grupie Lotos, dokonując zmian w statucie — dodaje Sebastian Słomka.

Nafta zamierza w tym tygodniu ogłosić przetarg na doradcę przy prywatyzacji Lotosu. Jak podała poniedziałkowa „Rz”, Jacek Socha, minister skarbu, pozytywnie ocenił rekomendację Nafty, aby prywatyzacja odbyła się poprzez GPW.

Możesz zainteresować się również: