Zakupy w mobilnym świecie

opublikowano: 08-01-2015, 00:00

Trendy: Do niedawna technologie mobilne w handlu traktowane były jak ekstrawagancja. Dziś spowszedniały, ale nadchodzą następne rozwiązania

Klienci do nowości technologicznych przyzwyczajają się błyskawicznie. A to olbrzymie wyzwanie dla przedsiębiorców, którym nie opłaca się pozostać nawet o krok w tyle. W Polsce ledwie kilka lat temu zachęcano „stacjonarnych” sprzedawców do zwiększenia obecności w internecie i uruchomienia w sieci dodatkowego kanału sprzedażowego, a dziś biznes walczy o widoczność już nie tylko w komputerze, ale też na smartfonach.

Bloomberg

I wyłania się kolejny trend, który każe łączyć świat rzeczywisty z wirtualnym. A to tylko wybrane nowości, jakie mogą przyciągnąć zainteresowanie konsumentów, a tym samym zwiększyć poziom sprzedaży i zysku.

Połączone kanały

Na rynku coraz częściej do głosu dochodzi teza, że kanały sprzedażowe trzeba ze sobą łączyć. Powód jest prosty: dziś konsumenci korzystają z różnego rodzaju urządzeń, stacjonarnych i mobilnych, i oczekują, że z poziomu każdego z nich będą mieć dostęp do tych samych treści. Dotyczy to także ofert handlowych.

— Smartfon lub tablet mamy zawsze przy sobie i nawet jadąc autobusem, możemy sprawdzić informacje o interesującym nas produkcie. Mobilna aplikacja czy strona internetowa nie może być już opcją dodatkową, tylko niezbędnym elementem strategii sprzedaży. Nawet jeśli tutaj proces zakupu tylko się rozpoczął, a zakończony zostanie np. za pośrednictwem komputera stacjonarnego, to mamy duże prawdopodobieństwo, że do transakcji nie dojdzie, jeżeli klient napotkał utrudnienia na samym początku — uprzedza Bartek Niwiński, dyrektor regionalny firmy Hybris software na Europę Środkowo-Wschodnią.

W najbliższych latach będą więc zyskiwać na znaczeniu sklepy funkcjonujące w modelu omni-channel, które pozwalają na interakcję z konsumentem przy pomocy różnych kanałów, zarządzanych równolegle.

— W ten sposób klient otrzymuje spójny opis produktu i informacje o jego dostępności, czy to na stronie internetowej, we wspomnianym kanale mobilnym lub telefonicznie, w biurze obsługi — wylicza Bartek Niwiński. Ale dużą rolę w procesie sprzedaży, nastawionym na wzmacnianie satysfakcji zakupowej konsumenta, będzie też odgrywać sposób odbioru towaru.

— Obok tradycyjnych metod, jak wysyłka pocztą czy dostawa kurierem, coraz więcej sklepów będzie wprowadzać do swojej oferty funkcje odbioru osobistego w systemie „click and collect”, dzięki czemu klient otrzyma swoje zamówienie w ciągu 30 minut od momentu złożenia zamówienia — dodaje Bartek Niwiński.

Sklep naszpikowany beaconami

Na rynku coraz mocniej uwidacznia się zapotrzebowanie na personalizację sprzedaży, która staje się już niemal wymogiem — pozwala nie tylko na zwiększenie poziomu sprzedaży, ale również pozytywnie wpływa na proces budowania lojalności klientów. Przekazy reklamowe czy ofertowe już teraz wymagają zindywidualizowania i precyzyjnego skierowania do właściwych adresatów.

— W ten sposób reklamy przedstawią im oferty, które odpowiadają na faktyczne potrzeby. Taki przekaz cechuje się nawet dwukrotnie większą skutecznością niż standardowe reklamy — szacuje Maciej Wyszyński z Sociomantic Labs.

Nowatorski sposób analizy zachowań konsumentów i personalizacja wysyłanych do nich treści przynosi m.in. technologia beaconów, łącząca rzeczywistość online ze światem offline.

— Zastosowanie technologii beaconów umożliwia, oprócz spersonalizowanej komunikacji, również targetowanie działań marketingowych czy wykorzystanie zaawansowanych rekomendacji ofert. Jest to wyraźna odpowiedź na zjawisko showroomingu, czy efektów ROPO [wyszukiwanie informacji w internecie, zakupy w świecie realnym — przyp. red.]. Konsumenci bardziej świadomi dostępnych na rynku możliwości szukają najlepszych dla siebie alternatyw i najtańszych ofert. Często też bazują na odwróconym efekcie ROPO, czyli kupują w sieci, wcześniej oglądając i mierząc produkty w rzeczywistości. Tendencja ta wydaje sie przybierać na sile — wyjaśnia Tomasz Bernacki z Comarch ERP.

Nowe technologie okołosprzedażowe

W najbliższych latach na znaczeniu zyskiwać będą też płatności mobilne. Ich rozwój może ułatwić sprzedaż i poprawić szybkość dokonywania transakcji. Liczyć też trzeba się z popularyzacją cross-border shopping, czyli zakupów transgranicznych.

Z danych agencji badawczej Nielsen, przywoływanych przez analityków Sociomantic Labs, wynika, że wartość sprzedaży transgranicznej w 2018 r. może wynieść na światowym rynku e-commerce 308 mld USD. Przy coraz większej „otwartości” granic takie zakupy realizowane są już teraz. Klienci za granicą poszukują zwłaszcza produktów, których nie ma na ich rodzimym rynku.

Na obszarze Unii Europejskiej pomocne w tym zakresie mogą się okazać ujednolicone regulacje prawne, w grudniu zaimplementowane również w Polsce (ustawa o prawach konsumenta). Spore wyzwanie zostanie postawione zwłaszcza sektorowi logistycznemu — dla klientów szybkość dostawy ma bardzo duże znaczenie.

Rozwiązaniem, jakie podsuwają analitycy Sociomantic Labs, może być np. współpraca z punktami odbioru lub, w przypadku sklepów internetowych, które posiadają również własną sieć stacjonarnych sklepów, wprowadzenie możliwości samodzielnego odbioru towaru jeszcze tego samego dnia. Istotna będzie też cena przesyłek czy opcja bezpłatnej dostawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane