Zamieszkaj drzwi w drzwi z przyjaciółmi Putina

26-07-2013, 00:00

50 mln USD — tyle trzeba, by kupić moskiewski superapartament i sąsiadować z polityczno-gospodarczą elitą Rosji

Kompleks mieszkaniowy „s” prezydenta Rosji usytuowany jest około kilometra od Kremla. Obejmuje 11-piętrowy budynek będący stale pod nadzorem Federalnych Służb Ochrony, odpowiednika amerykańskiego Secret Service — opisuje agencja Bloomberg.

Osiedle „s” ma wyższy standard i jest lepiej ukryte niż to zbudowane przez Józefa Stalina naprzeciwko Kremla, po drugiej stronie rzeki Moskwy. Odstrasza jedynie ceną. [FOT. BLOOMBERG]
Zobacz więcej

Osiedle „s” ma wyższy standard i jest lepiej ukryte niż to zbudowane przez Józefa Stalina naprzeciwko Kremla, po drugiej stronie rzeki Moskwy. Odstrasza jedynie ceną. [FOT. BLOOMBERG]

Obiektem „opieki” są mieszkańcy budynku. To najwięksi protegowani prezydenta Putina. Wśród nich są m.in. Igor Sieczin (prezes Rosnieftu), Andriej Kostin (dyrektor generalny VTB Group), baron paliwowy Giennadij Timczenko (Gunvor Group) i Aleksiej Kudrin, były minister finansów.

Dwa superapartamenty w budynku przy Szwedskij Tupik (Swedish Blind Alley) nadal są wolne. Jeden o powierzchni 1000 mkw., drugi nieco mniejszy, bo 846-metrowy. Cena jest niebagatelna. Jak wynika z informacji Justified Quality Estate and Mayfair Properties, agenta sprzedaży, pierwszy kosztuje 50 mln USD, a drugi jest o 8 mln USD tańszy.

— To najdroższe mieszkania w Moskwie w przeliczeniu na metr kwadratowy — ocenia Aleksander Pypin, szef analityków rynku nieruchomości w Gdeetotdom.ru. Tak wysoką cenę płaci się jednak nie tylko za prestiż.

— Dzięki temu wśród lokatorów nie znajdzie się nikt obcy. Mieszkańcy mają gwarancję, że nie zamieszkają z osobami, które uważają za motłoch — przyznaje Olga Krysztanowskaja, była członkini putinowskiej partii Jedna Rosja, badająca elity przy Rosyjskiej Akademii Nauk.

Bloomberg przytacza relację biznesmena, któremu dane było zobaczyć budynek na własne oczy. Obiekt ma centralną klimatyzację, podziemny parking oraz ogród z ławeczkami, fontanną i placem zabaw dla dzieci o powierzchni 2000 mkw.

Otoczony jest trzymetrowym, stalowym ogrodzeniem najeżonym kamerami. Na parterze budynku znajdują się kuchnia i pokój bilardowy, które pozwalają mieszkańcom na przyjęcie gości bez konieczności zapraszania ich do swoich apartamentów. Nie jest jasne, czy sojusznicy prezydenta Putina kupili apartamenty, czy też otrzymali je za darmo. Zazwyczaj takie mieszkania pozostają przez rok w rękach państwa, a następnie lokator może je „sprywatyzować” bez żadnych kosztów.

— Wiele ludzi uważa, że największym przywilejem bycia w elicie jest posiadanie samochodu z policyjnym kogutem. Ale to błędne myślenie. To apartamenty są największymi darami otrzymywanymi przez rosyjskie elity od Kremla — konkluduje Olga Krysztanowskaja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Zamieszkaj drzwi w drzwi z przyjaciółmi Putina