Zamrożone zmiany

Mira Wszelaka
25-05-2006, 00:00

Rząd wstrzymał realizację strategii prywatyzacyjnej. Bez tego trudno będzie jednak uzdrowić firmy, które proszą o 70 mln zł.

Strategia przekształceń własnościowych uzdrowisk, choć nie nowa, wciąż nie może wystartować. Paweł Piotrowski, wiceminister skarbu, przyznaje, że resort nie prowadzi w tym względzie żadnych działań. Wstrzymał je na wniosek ministra zdrowia. Dobrą wiadomością jest jednak to, że wszystkie spółki uzdrowiskowe uzyskały w 2005 r. łącznie dodatni wynik finansowy wysokości 10,2 mln zł.

— To najlepszy wynik od momentu komercjalizacji uzdrowisk. W lepszej sytuacji ekonomiczno-finansowej znajdują się większe spółki uzdrowiskowe, a kontrakty zawierane z Narodowym Funduszem Zdrowia są w dalszym ciągu jednym z najbardziej znaczących źródeł przychodów spó- łek — podkreśla wiceminister.

Gorzej, że wszystkie podmioty zgłosiły ministerstwu zapotrzebowanie finansowe na 70 mln zł. Tymczasem resort zapowiada utworzenie funduszu celowego do realizacji najpilniejszych inwestycji w uzdrowiskach.

Jedyną zmianą, na jaką zdecydował się rząd, było przesunięcie uzdrowiska w Konstancinie z grupy podmiotów przeznaczonych do zbycia dla konkretnego inwestora do tych, dla których wybrano indywidualną ścieżkę prywatyzacyjną m.in. poprzez giełdę. Minister nie wyklucza jednak, że to uzdrowisko ostatecznie resort zachowa w swoich rękach.

Przypomnijmy, że spółki uzdrowiskowe podzielono na trzy grupy: największe wyłączono z prywatyzacji, z indywidualną ścieżką prywatyzacyjną (ze względu na położenie oraz unikatowe zasoby mineralne uzdrowiska), oraz prywatyzowano poprzez sprzedaż akcji lub udziałów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zamrożone zmiany