Zbiory w mBanku się kończą

opublikowano: 07-02-2014, 08:30

Bank musi teraz powiększyć bazę własnych klientów lub wyjść na rynek po klienta obcego.

Jak na ciężki 2013 r., kiedy stopy procentowe poleciały na łeb, na szyję, mBank zanotował wynik odsetkowy tylko o 2,4 proc. niższy niż rok wcześniej. Udało mu się natomiast poprawić wynik prowizyjny o 6 proc., co jak na bank uchodzący za darmowy jest sporym osiągnięciem. Wynik netto był lepszy niż w 2012 r. o 0,8 proc.

Akcja kredytowa wzrosła dwa razy szybciej — o 1,6 proc.Bez szaleństw. Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego, tłumaczy, że nie tyle ważny jest nieznaczny przyrost bilansu, ile jego struktura.

— Po stronie aktywów spłacają się mało zyskowne hipotecznekredyty walutowe, które bank zastępuje bardziej marżowymi kredytami złotowymi, a przede wszystkim kredytami konsumpcyjnymi. Po stronie pasywów powoli zamienia finansowanie od matki pieniądzem pozyskiwanym z rynku po cenie niewiele odbiegającej od oferowanej przez Commerzbank — podkreśla Andrzej Powierża. Zwraca jednak uwagę, że pole do modelowania na nowo bilansu powoli kurczy się — „bank kończy obecnie zbiory tego, co zasiał przed wielu laty”.

Chodzi o budowaną skrupulatnie bazę klientów (to ponad 3 mln osób indywidualnych), którym od kilku lat sprzedaje marżowe kredyty konsumpcyjne, przy niewielkim ryzyku, ponieważ zna sytuację kredytodawcy dzięki wglądowi w rachunek i przepływy finansowe. Baza nie jest jednak z gąbki — w II kw. 2013 r. bank udzielił kredytów konsumpcyjnych za 718 mln zł, w III kw. później za 697 mln zł, a w IV kw. za 669 mln zł.

— Możliwości zwiększania sprzedaży kredytów bez wychodzenia poza własną bazę są ograniczone. Bank liczy na wzrost akcji kredytowej na rynku hipotecznym w związku z nowym źródłem finansowania w postaci listów zastawnych, ale ten projekt dopiero rusza i wydaje się, że rozkręci się dopiero w przyszłym roku — mówi Andrzej Powierża.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy