Zdezorientowani

Zespół redakcyjny
opublikowano: 2004-06-14 00:00

Co przedsiębiorca czy ekonomista, to inna prognoza. Nikt już nie potrafi przewidzieć, jaki los zgotują nam politycy.

Jacek Gil

członek zarządu producenta laminatów Kronoerg

Oceniam szanse rządu Marka Belki na 45 proc. Moim zdaniem, potrzebny jest inny rząd. Trzeba przerwać ten układ i rozpocząć wszystko od nowa.

Edmund Borawski

prezes SM Mlekpol

Ten rząd ma 70 proc. szans na przetrwanie do wiosny przyszłego roku. Dobrze by było, gdyby mógł popracować do końca kadencji, bo wiele spraw jest nie załatwionych. Obawiam się, że nowe wybory nie pomogą w dokończeniu przygotowań związanych z wejściem Polski do UE.

Leszek Targosz

dyrektor sprzedaży Andoria Mot

Rząd ma 50 proc. szans. Warto mu jednak dać szansę. Gospodarka potrzebuje szybkich działań. Nie ma czasu do stracenia, a nowe wybory nam go nie przysporzą.

Piotr Jędrzeja

dyrektor finansowy hurtowni leków Prosper

Chciałbym, by rząd Marka Belki mógł działać. Szanse są jednak niewielkie, najwyżej 30-proc. To zapewni dziwna koalicja SLD i tych posłów, którzy obawiają się, że szybkie wybory parlamentarne pozbawią ich miejsc pracy.

Grzegorz Górski

prezes Electrabel Polska

Obawiam się, że rząd nie dostanie wotum zaufania, a wolałbym, żeby je uzyskał, bo boję się wyniku wyborów, jeśli odbędą się w sierpniu. Późniejszy termin jest lepszy, a optymalny byłby początek przyszłego roku. Rolnicy powinni wówczas odczuć korzyści z integracji, byłaby więc szansa, że nie zagłosują na Samoobronę.

Jacek Wiśniewski

szef zespołu analiz Pekao SA

Na 65 proc. oceniam szanse rządu. Możliwe jest bowiem powstanie w Sejmie koalicji strachu przed nowymi wyborami. Sytuacja na rynku finansowym pokazuje, że większość inwestorów obstawia utrzymanie się tego rządu. Świadczy o tym umocnienie złotego.

Bartłomiej Michalski

doradca inwestycyjny BDM PKO BP

Gabinetowi Marka Belki nie uda się uzyskać wotum zaufania. Nawet do SLD dociera już, że przedłużanie agonii obecnego układu politycznego nie ma sensu. Realna staje się więc wizja sierpniowych wyborów. Sądzę, że rynek jest już przygotowany na taki scenariusz.

Marcin Mrowiec

ekonomista Banku BPH

Zakładam, że znajdzie się zwykła większość popierająca rząd. Szanse na to są jednak niewiele wyższe niż porażki. Rynki finansowe na razie zakładają, że się uda. Nieuzyskanie wotum zaufania spowodowałoby ich osłabienie. Wówczas kluczowa stanie się prognoza wyniku wyborów.