Złoto i srebro cenią coraz niżej

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2014-09-23 00:00

Pesymizm na rynku metali szlachetnych osiągnął poziom, przy którym można liczyć na odreagowanie.

Na medal z najcenniejszego, złotego kruszcu, polscy siatkarze czekali 40 lat. Inwestorzy, którzy liczyli na złote zyski, aż tak cierpliwi nie są i od pięciu tygodni masowo likwidują pozycje nastawione na zyski ze zwyżki cen metalu. Tak długa seria jeszcze w tym roku się nie zdarzyła, a stan posiadania funduszy hedgingowych jest najmniejszy od pięciu lat. W rezultacie cena uncji złota znalazła się najniżej od przełomu 2013 i 2014 r. Wczoraj kurs wynosił 1215 USD/uncję.

Zdaniem Łukasza Bugaja, analityka Domu Maklerskiego BOŚ, choć z fundamentalnego punktu widzenia trudno uzasadnić możliwość odwrócenia spadkowego trendu, bo inflacja w najważniejszych gospodarkachpozostaje niska, a polityka pieniężna w USA będzie wkrótce zacieśniana (oba zjawiska to negatywna wiadomość dla złota, traktowanego jako zabezpieczenie przed wzrostem wskaźnika cen), to krótkoterminowo można liczyć na odreagowanie.

— W czerwcu do odreagowania doszło przy podobnym poziomie pesymizmu — zauważa specjalista. Swoje argumenty mają też zwolennicy analizy technicznej — wskaźnik RSI14 spadł, od ośmiu sesji utrzymuje się poniżej poziomu 30, co interpretuje się jako poziom wyprzedania danego instrumentu.

Ponadto w ostatnim tygodniu zwiększyły się zakupy ze strony Chin, które w zeszłym roku zmieniły Indie w fotelu lidera popytu na królewski kruszec. W niełasce są też inne metale szlachetne. Cena srebra spadła właśnie do poziomu najniższego od sierpnia 2010 r., a platyna jest najtańsza od grudnia 2013 r.