Impulsem dla cen złota do zwyżek było osłabienie amerykańskiego dolara po stonowanym komunikacie ze strony Rezerwy Federalnej. Co prawda Fed w środę zapowiedział przyspieszenie taperingu QE oraz podwyżki stóp procentowych nawet o 75 pkt. bazowych w 2022 roku, jednak mieściło się to w oczekiwaniach inwestorów. Przed komunikatem Fed obawiano się wręcz, że w obliczu szalejącej inflacji będzie on jeszcze bardziej jastrzębi.
W tym tygodniu pojawiły się także komunikaty ze strony innych banków centralnych, podkreślające coraz częstsze jastrzębie nastawienie (na zaskakującą podwyżkę stóp zdecydował się m.in. Bank Anglii). To także negatywnie przekłada się na wartość amerykańskiego dolara (relatywnie do wartości pozostałych walut świata).
Odbiciu cen złota sprzyjają także perspektywy utrzymania się inflacji na wysokim poziomie przez wiele miesięcy. To zwiększa atrakcyjność złota, zwłaszcza że przez ostatni rok – nawet mimo wysokiej inflacji – kruszec ten pozostawał niedoceniany, a dla wielu inwestorów jego obecna wycena jest już atrakcyjna.