WARSZAWA (Reuters) - Złoty stracił we wtorek na wartości zarówno do dolara jak i do euro, a osłabienie to zdaniem dealerów mogło być częściowo spowodowane obawami o wielkość czerwcowego deficytu na rachunku obrotów bieżących, który zostanie opublikowany w środę.
Zdaniem dealerów, powściągliwość inwestorów, wywołana również niepewnością co do planów nowego ministra finansów, może się jeszcze utrzymywać w najbliższym czasie.
O godzinie 17.45 dolara wyceniano na 4,1650 złotego wobec 4,1390 rano, a euro na 4,1115 złotego wobec 4,0580.
W środę o godzinie 16.00 Narodowy Bank Polski (NBP) opublikuje dane o deficycie na rachunku bieżących za czerwiec. W maju wyniósł on 484 miliony dolarów i był znacznie lepszy od prognoz analityków. Natomiast, według uśrednionych szacunków analityków, w ubiegłym miesiącu wzrósł on do 640 milionów dolarów.
"Myślę, że deficyt będzie wyższy niż w zeszłym miesiącu, co może zdecydować o jakiejś niewielkiej przecenie złotego, ale dużo z tego jest już w cenach i nie spodziewamy się dużo większych spadków. Jutro będzie przeważała ostrożność" - powiedział Witold Woźniak, dealer z Deutsche Banku.
Dealerzy sądzą, że jeżeli dane będą dużo lepsze od prognoz, wówczas złoty może się lekko odbić.
Zdaniem dealerów na poziom złotego nie miały większego wpływu obawy o ewentualne osłabienie się walut rynków wschodzących w związku z wątpliwościami co do perspektyw otrzymania przez Brazylię pomocy od Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Na rynku obligacji zagraniczni inwestorzy kontynuowali zakupy polskich papierów dłużnych wywołane optymistycznymi piątkowymi prognozami lipcowej inflacji kupując głównie pięcio i dziesięcioletnie obligacje w oczekiwaniu na obniżkę stóp w ciągu dwóch miesięcy.
We wtorek rentowność pięcioletnich obligacji spadła o dwa punkty bazowe do 7,84 procent, a dziesięcioletnich o sześć punktów do 7,40 procent. Natomiast rentowność dwulatek wzrosła o dwa punkty do 7,85 procent.
((Olga Markiewicz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))