Złoty wyhamuje w 2009 r., ale dolar pozostanie wciąż słaby

FIT DM
opublikowano: 2008-07-11 16:10

Utrzymujący się kryzys w amerykańskim sektorze finansowym sprawi, że FED raczej nie podniesie szybko stóp procentowych, tak jak to jeszcze kilka tygodni temu szacowali inwestorzy. To sprawi, że dolar pozostanie w niełasce, a spekulacyjne fundusze będą szukać innych atrakcyjnych miejsc do inwestycji.

A złoty cały czas będzie stanowił interesującą alternatywę. Członkowie RPP nie wykluczają dalszego wzrostu stóp procentowych, które i tak są już na wysokim poziomie, a gospodarka nawet jeżeli spowolni do 4,0 proc. r/r w końcu roku, to i tak będzie się rozwijać w szybkim tempie w porównaniu z rynkami rozwiniętymi (USA, Wielka Brytania, strefa euro).

W efekcie w końcu tego roku za dolara będziemy płacić mniej niż 2 złote (1,85 zł), a euro będzie warte około 3,10 zł. Z kolei notowania franka mogą spaść w okolice 1,90 zł. Oczywiście trend będzie przeplatany gwałtownymi korektami, z których pierwsza może pojawić się już w najbliższych dniach.

Dość ciekawie zapowiada się rok 2009 – może być to okres zwrotu w kierunku mocniejszego dolara na świecie, który odnotuje jeszcze wyraźniejsze spowolnienie tempa globalnego wzrostu. Wzrośnie globalna awersja do ryzyka i tym samym złoty utraci swoją magię. Do jego wyraźnego osłabienia jednak nie dojdzie, gdyż stopy procentowe w Polsce pozostaną na dość wysokim poziomie, a tempo wzrostu gospodarczego raczej gwałtownie nie spadnie. Rok 2009 będzie raczej okresem stabilizacji złotego na wysokich poziomach.

Marek Rogalski
Główny Analityk
First International Traders Dom Maklerski S.A.
www.fitdm.pl