Złoty znów słabszy, ale nie koniecznie na długo

  • PAP
opublikowano: 26-11-2021, 16:25

Złoty osłabia się przy globalnej awersji do ryzyka wywołanej nowym wariantem koronawirusa, jednak nie jest przesądzone, że ta presja utrzyma się w dłuższym terminie - ocenił w rozmowie z PAP Biznes główny ekonomista domu maklerskiego XTB, Przemysław Kwiecień.

fot. ARC

Ważną kwestią dla notowań SPW oraz złotego pozostaje grudniowe posiedzenie RPP, zwłaszcza w kontekście rządowej tarczy antyinflacyjnej.

"Dziś rynki finansowe żyją przede wszystkim nowym wariantem koronawirusa, który został zidentyfikowany w Afryce. To jest myśl przewodnia, która powoduje, że mamy spory wzrost awersji do ryzyka, w obawie o kolejne lockdowny. Objawia się to także na rynkach wschodzących, przy czym złoty nie radzi sobie aż tak źle i są waluty dotknięte przeceną mocniej" - powiedział Przemysław Kwiecień.

Choć jeszcze poprzedniego dnia kurs EUR/PLN notowany był na poziomie 4,67, w trakcie piątkowej sesji wrócił w okolice 4,71 i po południu rośnie o 0,7 proc. Złoty osłabia się względem euro, jednak przy osłabiającym się do euro dolarze kurs USD/PLN pozostaje blisko poziomu odniesienia na 4,17. Z kolei EUR/USD idzie w górę o 0,7 proc. w kierunku 1,13.

W czwartek napłynęły informacje, że w Botswanie zidentyfikowano nowy wariant koronawirusa, który zdołał przedostać się do RPA i Hongkongu. Mnogość jego kolców i potencjał do mutacji wywołują poważne zaniepokojenie naukowców z Imperial College London - podał australijski portal news.com.au.

Światowa Organizacja Zdrowia i naukowcy z Republiki Południowej Afryki badają nowy wariant koronawirusa B.1.1529, który zdaniem ekspertów jest najgroźniejszym z dotychczas odkrytych i może być odporny na szczepionki.

"Nawet jeżeli okaże się, że nowy wariant jest bardzo groźny, to nie jestem przekonany, że w długim terminie będzie to miało bardzo negatywny wpływ na rynek. Wariant Delta pokazał, że mimo komplikacji sytuacji wielu gospodarek i nowej fali zachorowań i zgonów, był to pretekst do opóźnienia normalizacji polityki pieniężnej. W tym tygodniu kolejni członkowie FOMC zaczęli kapitulować i byliśmy o krok od większych ruchów Fed. Teraz mogą się wycofać z przyspieszenia taperingu" - powiedział Kwiecień.

"Jeżeli rynki spojrzą na tę sytuację bez emocji, a Fed będzie mówił o wstrzymaniu normalizacji polityki, to rynkom będzie to na rękę. Notowania złotego będą zależały głównie od przyjętej przez Fed narracji i czy rynki czeka dłuższy okres awersji do ryzyka" - ocenił.

RYNEK DŁUGU

Jako kolejny czynnik mający wpływ na notowania, zarówno złotego jak i SPW, Kwiecień wskazał grudniowe posiedzenie RPP (8 grudnia).

"Mamy temat tarczy antyinflacyjnej, którą chce wprowadzić rząd. Z punktu widzenia złotego i długoterminowych obligacji było bardzo źle, gdyby powstała narracja, że przez to, że rząd chce ograniczać inflację, to Rada Polityki Pieniężnej może zrezygnować z podwyżek stóp. Nie było póki co takich sygnałów z RPP i bazowym scenariuszem na grudniowe posiedzenie jest podwyżka, jednak widać, że na rynku jest o to obawa" - powiedział ekonomista.

"Krótki koniec krzywej spadł, a długi jest wyraźnie powyżej 3 proc. Rynek gra na to, że przez tarczę Rada może zdecydować się na niższą podwyżkę lub nawet brak podwyżki w grudniu" - dodał.

W piątek cała krzywa rentowności notowała mocne spadki, rzędu 25 pb. Jak powiedział Kwiecień, było to związane z globalną awersją do ryzyka wywołaną nowym wariantem koronawirusa.

Na rynkach bazowych dochodowości amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych spadają o 12 pb do 1,528 proc., a niemieckich idą w dół o 8 pb do -0,327 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane