Według doradcy Białego Domu, Larry’ego Kudlowa, są spore szanse, że wstępna umowa może być podpisana już w listopadzie. Doniesienia te stanowiły przeciwwagę dla gorszych niż oczekiwano danych z gospodarki USA, choć z drugiej strony mogą one mieć znaczenie dla Rezerwy Federalnej w kontekście decyzji o ewentualnym obniżeniu stóp procentowych.

Szczególnie rozczarowały raporty o mocniejszym niż oczekiwaniu spadku produkcji przemysłowej oraz indeksu Philly Fed i rozpoczętych budów domów. Nieco lepiej wypadł raport dotyczący liczby tzw. nowych bezrobotnych. Co prawda wzrosła ona, ale nieco mniej niż prognozowano.
W czwartek sporym zainteresowaniem cieszyły się udziały banków, który to sektor należał do najmocniejszych w indeksie S&P500. Stało się tak przede wszystkim za sprawą dobrych wyników banku Morgan Stanley, które przebiły oczekiwania głównie dzięki wysokim przychodom z handlu obligacjami.
Czwartkowe wzrosty, szczególnie w segmencie technologicznym limitowała przecena walorów International Business Machines, z powodu słabych rezultatów kwartalnych.
Na zamknięciu sesji indeks DJ IA rósł o 0,09 proc. Wskaźnik szerokiego rynku zwyżkował o 0,28 proc. zaś technologiczny Nasdaq zyskiwał 0,40 proc.