Związki zawodowe zainteresowane oszczędnościami emerytalnymi

opublikowano: 10-01-2005, 15:30

Wzrosło zainteresowanie długoterminowymi formami oszczędzania - Pracowniczymi Programami Emerytalnymi. Wiele programów emerytalnych powstaje z inspiracji związków zawodowych - poinformował w poniedziałek podczas konferencji

prasowej w Warszawie prezes Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych PZU Cezary Burzyński.

W ocenie TFI PZU związki zawodowe aktywnie uczestniczą w tworzeniu Pracowniczych Programów Emerytalnych (PPE), czyli

ustawowej formy grupowych programów emerytalnych. Składki na PPE są formą podwyższenia wynagrodzeń, natomiast nie jest od nich odprowadzana przez pracodawcę składka na ZUS.

"Związki zawodowe są zainteresowane, bo to jest jeden z instrumentów, dzięki którym mogą zapewnić pracownikom pewne

korzyści, oczywiście odłożone w czasie. Widzimy, że zaczęli postrzegać PPE w kategoriach przyszłej wyższej emerytury" -

powiedział PAP Burzyński.

Burzyński dodał, że związkowcy są bardzo dobrze przygotowani do negocjacji z firmami, które oferują PPE. (Mogą to być towarzystwa funduszy inwestycyjnych, ubezpieczyciele na życie, mogą też powstawać pracownicze fundusze emerytalne - PAP).

Burzyński dodał, że rozwój PPE wpływa też na zwiększenie popularności dodatkowych form długoterminowych oszczędności -zarówno Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE), jak i pozaustawowych, czyli niezwiązanych z ulgami podatkowymi form

gromadzenia środków emerytalnych.

Burzyński dodał, że zwiększone zainteresowanie PPE jest widoczne od drugiej połowy 2004 roku, gdy zmieniła się ustawa o PPE, wprowadzająca ułatwienia w tworzeniu tych programów. Zmiana wymogła też na pracodawcach przekształcanie dotychczasowych programów pozaustawowych w PPE, jeśli chcieli oni nadal korzystać z ulgi w składce na ZUS.

Z danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika, że obecnie funkcjonuje 333 PPE oraz 6 pracowniczych funduszy emerytalnych.

TFI PZU ocenia też, że do indywidualnych form oszczędności emerytalnych (IKE) trafiają głównie nowe środki, a nie pieniądze przenoszone z innych oszczędności. Umowy o prowadzenie IKE podpisywali dotychczas głównie klienci w wieku od 30 lat do ok. 50. Większość klientów IKE w TFI PZU stanowią kobiety (55 proc.)

Pod względem liczby umów TFI PZU ma obecnie ponad 21 proc. rynku IKE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Związki zawodowe zainteresowane oszczędnościami emerytalnymi