Zygmunt Solorz-Żak złapał wiatr w żagle

Magdalena Wierzchowska, GRA, KZ
opublikowano: 25-10-2011, 00:00

Biznesmen dostał zielone światło dla przejęcia Polkomtela. Transakcja wzbudza skrajne emocje

Zygmunt Solorz-Żak, kontrolujący Cyfrowy Polsat, nigdy nie powiedział, ile kosztował go każdy dzień oczekiwania na przejęcie Polkomtela, ale na pewno była to kwota przekraczająca możliwości finansowe przeciętnego gospodarstwa domowego. Urząd antymonopolowy jednak nie kazał biznesmenowi długo czekać i w ciągu niespełna trzech miesięcy od złożenia wniosku wydał bezwarunkową zgodę na akwizycję.

Rynek z niecierpliwością czekał na ten moment, bo kupno operatora sieci Plus przez właściciela Cyfrowego Polsatu to przełomowy moment. Eksperci są podzieleni — część z niecierpliwością czeka na ofertę konwergentną, część — nieoficjalnie — mówi, że nic specjalnie nowego na tym rynku nie da się wymyślić.

— Ta transakcja stworzy nową jakość, ponieważ jeden podmiot będzie miał w swojej ofercie telewizję, głos i przesył danych, więc może stworzyć bardzo ciekawą propozycję, korzystną dla konsumentów — mówi Magdalena Gaj, wiceminister infrastruktury.

— To ogromny sukces Zygmunta Solorza- Żaka, bowiem akwizycja Polkomtela jest według mojej wiedzy największą transakcja M&A w Europie od momentu upadku banku Lehman Brothers — mówi Michał Chalaczkiewicz, partner Montagu Private Equity odpowiedzialny za inwestycje w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

Plus dla konsumentów

Zyskać mogą konsumenci. Audytel niedawno wyliczał, że w kieszeniach Polaków dzięki ofercie konwergentnej (telefon, telewizja, internet) zostaną grube miliony, ale zaraz potem prezesi spółek telekomunikacyjnych jasno powiedzieli, że na obniżki cen nie ma co liczyć, sugerowali raczej możliwość ruchu w drugą stronę.

— Ponieważ grupa firm, których właścicielem jest Zygmunt Solorz-Żak, posiada dostęp do dużych zasobów częstotliwości, spodziewam się, że jednym ze skutków transakcji będzie wyraźne upowszechnienie szybkiego, bezprzewodowego internetu. To będzie duża jakościowa zmiana, bo wszystkie usługi w komórkach będą powoli przesuwać się w kierunku mobilnego internetu, również rozmowy, które mogą docelowo być transmitowane jako dane, tak jak to robi np. Skype — mówi Dariusz Nachyła, partner Deloitte.

Akwizycja Polkomtela może dać impuls do dalszych zmian na rynku. — Transakcja rodzi nowego uczestnika konsolidacji rynku. Polkomtel z biernego obserwatora staje się pretendentem do przejmowania mniejszych graczy. Co prawda pewnym balastem może być poziom zadłużenia Polkomtela po transakcji, jednak mimo wszystko można się spodziewać jego udziału w procesach akwizycyjnych — mówi Krzysztof Krawczyk, partner zarządzający Innova Capital.

Obawy konkurencji

Konkurenci Polkomtela nerwowo zareagowali na decyzję urzędu antymonopolowego.

— Decyzja prezes UOKiK jest zaskoczeniem i została wydana w oderwaniu od realiów rynkowych. Jeśli w krótkim okresie nie zaistnieją warunki do zdobycia przez operatorów dodatkowych pasm, decyzja będzie fatalna w skutkach dla zdrowej konkurencji na rynku — mówi Jorgen Bang-Jensen, prezes operatora sieci Play.

PTC zapowiada, że będzie walczyła do upadłego o zakwestionowane przez sąd częstotliwości GSM1800, na których Zygmunt Solorz-Żak buduje LTE. — Jest duże zapotrzebowanie na nasze usługi ze strony abonentów Cyfrowego Polsatu. Chcemy jak najszybciej zbudować sieć, by miała odpowiedni zasięg i pojemność. Spory prawne ani na chwilę nie wstrzymały tych inwestycji. Jeśli nie będzie w najbliższym czasie decyzji pozwalającej nam otrzymywać ostateczne pozwolenia radiowe, będziemy budować sieć opartą na tymczasowych pozwoleniach — mówi Wojciech Pytel, prezes NFI Midas. Operatorów wspomaga Anna Streżyńska, prezes UKE.

— W stanowisku dla UOKiK mówiliśmy, że zgoda powinna być wydana. Zwróciliśmy jednak uwagę, że aby uniknąć w przyszłości remonopolizacji rynku, potrzebna jest przeciwwaga dla Polkomtela działającego z Cyfrowym Polsatem oraz dla współpracy Grupy TP i PTC, operatora sieci T-Mobile. Stworzyć ją można, uwalniając nowe częstotliwości, które może wykorzystać operator sieci Play lub nowy gracz.

Dlatego wzywamy rząd do jak najszybszego rozwiązania problemu częstotliwości obecnie zajętych przez wojsko i skrócenia terminów przekazywania ich na potrzeby cywilne, bo potrzebujemy ich już w 2013 r. — mówi Anna Streżyńska. Wiceminister infrastruktury uspokaja. — Finalizujemy zmiany do krajowej tablicy przeznaczeń częstotliwości, więc niebawem je udostępnimy — mówi Magdalena Gaj. A Zygmunt Solorz-Żak będzie robił swoje.

— Chcemy powrócić do przerwanych przez transakcję rozmów dotyczących wspólnego budowania sieci i odsprzedaży pojemności telekomunikacyjnych będących w posiadaniu Midasa Polkomtelowi. Umowa będzie podpisana na tych samych zasadach co nasza umowa z Cyfrowym Polsatem, włącznie ze stawkami. Mam nadzieję, że rozmowy szybko się zakończą. Umowę dotyczącą pierwszego etapu budowy sieci powinniśmy uzgodnić do końca roku — mówi Wojciech Pytel.

Państwowa kasa dostanie zastrzyk

Nawet 2,5 mld zł w gotówce może trafić do skarbu państwa dzięki sprzedaży Polkomtela. Taki podatek dochodowy mogą bowiem zapłacić łącznie firmy sprzedające — KGHM, PKN Orlen, PGE i Węglokoks. Zygmunt Solorz-Żak wskazuje, że gotówka trafi na konta sprzedających najpóźniej do połowy listopada.

To oznacza, że zysk z tej transakcji firmy zaksięgują w czwartym kwartale. Czyli tak jak zakładały. Przykładowo: KGHM w tegorocznej prognozie, pochodzącej z pierwszej połowy września, założył zysk netto na poziomie 9,64 mld zł. W tej kwocie uwzględnił wpływy ze sprzedaży Polkomtela. Rynek spekuluje, że KGHM, PKN Orlen i PGE, zasilone zastrzykiem gotówki, zdecydują się na wypłatę zaliczki na poczet dywidendy (zgodnie z tradycyjnym harmonogramem zostałaby wypłacona dopiero po zwyczajnym walnym zgromadzeniu).

— Kwestia dywidendy zaliczkowej nie pojawiła się jeszcze na posiedzeniu zarządu, ale to nie znaczy, że się nie pojawi — mówi „PB” anonimowo menedżer zbliżony do zarządu PGE.

Najbogatsi Polacy zachowali się zupełnie nie po polsku. Cieszą się, że ich koledze udała się taka spektakularna transakcja. Po cichu liczą pewnie, że oni także pójdą w ślady Zygmunta Solorza-Żaka

Zbigniew Niemczycki

prezes Curtis Group; prezes Polskiej Rady Biznesu

Bardzo się cieszę z tej transakcji, jednej z największych w Europie w ostatnich kilku latach. Jestem przekonany, że Zygmunt Solorz-Żak przemyślał głęboko tę akwizycję i będę trzymał kciuki, by doprowadził do końca. Życzę, by mu się udało.

Jerzy Mazgaj

założyciel Paradise Group

Zygmunt Solorz-Żak to biznesmen dużego formatu, umiejętnie konsolidujący biznes mediowy i telekomunikacyjny. Ta akwizycja to strzał w dziesiątkę. Transakcja jest tak spektakularna, że tylko chylić czoła. Cieszę się, że zwyciężył polski kapitał — jest lepiej, jeśli w telewizji jest polski kontent, a polskie sieci handlowe są lepsze niż obce.

Ryszard Krauze

akcjonariusz Polnordu, Biotonu, Petrolinvestu

Trzymam kciuki, by Zygmuntowi Solorzowi- Żakowi się powiodło. Wierzę, że to przemyślana transakcja, zrobiona na podstawie bardzo głębokiej analizy potencjału spółek. Jest to przełomowy moment — jedna z większych transakcji tego typu w Europie, którą potrafił poskładać polski biznesmen. Można tylko gratulować.

Roman Karkosik

kontrolujący Grupę Boryszew

W biznesie wygrywają odważne decyzje. Liczy się dobry pomysł, a potem konsekwencja w jego realizacji, poparta wiedzą i wyczuciem rynku. Krok Zygmunta Solorza-Żaka jest milowy w rozwoju jego biznesu. Bardzo doceniam takie zdecydowane posunięcia i ciekaw jestem, jak ten projekt się rozwinie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska, GRA, KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu