Czytasz dzięki

4organic: zaczęło się od Duńczyków

opublikowano: 01-10-2020, 19:30

Biznes Magdaleny Szymanowskiej zrodził się z potrzeby i pasji. Potrzeby naturalnych kosmetyków dla syna z alergią i pasji do ekologii i kosmetologii.

Wysypki, swędzenie, atopowe zapalenie skóry, bieganie z dzieckiem po lekarzach i aptekach, testowanie wielu najdroższych nawet produktów – tak wyglądały początki macierzyństwa Magdaleny Szymanowskiej, absolwentki zarządzania i marketingu Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu oraz finansów w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej, a z pasji – coacha zdrowia i dietetyczki.
Niemal od pierwszych dni życia jej syn zmagał się z uczuleniem, a ona z poszukiwaniem przyczyny problemu. Dziecko reagowało alergicznie m.in. na niemowlęce kosmetyki popularnych marek, które polecała jej położna w szkole rodzenia.
– Gdy zaczęłam sprawdzać, co zawierają pseudohipoalergiczne oliwki, szampony czy kremy, które wcierałam w skórę mojego dziecka, złapałam się za głowę. Były tam m.in. pochodne donoru formaldehydu uznanego za rakotwórczy, syntetyczne emolienty, czyli ropopochodna parafina, oleje silikonowe, drażniące detergenty, substancje endokrynnie czynne, chemiczne filtry UV uznawane za powodujące zmiany hormonalne, silne alergeny  – wymienia Magdalena Szymanowska.
Wiedziała, co oznacza obecność tych składników w produktach do pielęgnacji skóry, ponieważ dzięki swoim poszukiwaniom spotkała wielu ekspertów – toksykologów, technologów, kosmetologów – i zdobyła wiedzę na temat analizy składników kosmetycznych.
Tak trafiła na produkty duńskich marek Derma i Ginger Organic –najpierw jako konsumentka testowała je na sobie i dziecku, a kiedy znakomicie się sprawdziły, doszła do wniosku, że to świetna nisza rynkowa. Tak powstała firma 4organic, zajmująca się dystrybucją bezpiecznych, naturalnych i hipoalergicznych kosmetyków dla kobiet i dzieci. Był rok 2015.

Skandynawskie wartości

Początki nie były łatwe, choć Duńczycy okazali się świetnymi partnerami w biznesie.
– Ujęło mnie, jak dużą wagę przywiązują do jakości produktu i swojej transparentności. Tu nie było udawania i pustych marketingowych haseł. Ich podejście do kosmetyków dla dzieci jest zerojedynkowe: albo będą najlepsze, czyli zdrowe i jednocześnie ekologiczne, albo wcale nie powinno ich być w sprzedaży. W dużej mierze wynika to oczywiście z wymagań stawianych im przez konsumentów. W Skandynawii ekologia i uczciwość od dawna są ważnymi wartościami w społeczeństwie – podkreśla Magdalena Szymanowska.
Jako przedsiębiorca doceniła też skandynawskie podejście do klienta.
– Zamiast pytać głównie o tabelki i biznesplany, przede wszystkim starają się poznać prawdziwe oczekiwania, potrzeby i kładą nacisk na rzetelny feedback. Dla nich bardzo ważna jest osobista relacja, co na mnie – matce prowadzącej własny biznes – zrobiło wielkie wrażenie – twierdzi założycielka 4organic.
Bliskie, wręcz przyjacielskie relacje utrzymuje z duńskimi partnerami do dziś.
Z pomysłem na biznes w niszy kosmetyków naturalnych weszła tuż przed rozpoczęciem w Polsce mody na te produkty. Początki zatem były trudne także finansowo.  Sprzedaż ruszyła najpierw w kilku drogeriach internetowych, głównie nastawionych na produkty naturalne i organiczne. Potem trzeba było przekonać drogerie stacjonarne, że zapotrzebowanie na ekologię i naturalność za chwilę dotrze też do naszego kraju. Udało się i wkrótce ruszyła sprzedażowa lawina. Dziś produkty 4organic można znaleźć w drogeriach Rossmann, sklepach Organic Farmy Zdrowia, Smyku i aptekach SuperPharm i Gemini.
Sukces w dystrybucji marek duńskich był impulsem do wprowadzenia własnej marki i rozpoczęcia produkcji w Polsce. Magdalenie Szymanowskiej zależało na rozszerzeniu oferty kosmetyków i wykreowaniu kategorii dla dzieci, mężczyzn, kobiet w ciąży oraz naturalnych i hipoalergicznych płynów do higieny intymnej. 
– Obserwacja stylu działania Duńczyków, który poznałam od kuchni, przekonała mnie, że da się prowadzić biznes w zgodzie z własnymi wartościami, utrzymać i rozwijać firmę, a jej istotą nie są wyłącznie cyfry i wyniki sprzedażowe, lecz także uczciwość i relacja z klientem – mówi właścicielka 4organic.
W biznes uwierzył także mąż Magdaleny Szymanowskiej, który obecnie prowadzi spółkę razem z nią – m.in. dzięki temu w ofercie pojawiły się naturalne kosmetyki dla mężczyzn.
Małżonkowie z założyli firmę z oszczędności, nie brali kredytu, i wciąż w nią inwestują – zyski przeznaczają na rozwój przedsiębiorstwa.

Marketing i certyfikaty

Producentka,  dystrybutorka i współtwórczyni kilku polskich marek kosmetycznych zadbała też o porządny marketing: jako coach zdrowia edukuje klientów na spotkaniach, konferencjach, w mediach społecznościowych,  prowadzi firmowego bloga i pisze artykuły do mediów branżowych. Mocno postawiła także na marketing szeptany. Najlepiej zadziałał w przypadku duńskich kosmetyków Derma Eco Baby i produktów do higieny intymnej dla kobiet 4organic.
– Młode mamy bardzo je doceniły i dzielą się doświadczeniami – cieszy się Magdalena Szymanowska.
Wchodząc na ten rynek, wiedziała, że nie będzie łatwo przebić się z marketingowymi hasłami o roślinnych składnikach czy ekologii, skoro w ten sam sposób reklamowane są prawie wszystkie produkty w polskich drogeriach i aptekach. Uwierzyła jednak w siłę edukowania klientów, skuteczność uczciwego podejścia i moc certyfikatów, które potwierdzają prawdziwość tego, co deklaruje etykieta kosmetyku. Wprowadzając linię własnych produktów naturalnych, uzyskała dla nich certyfikat AllergyCertified wystawiany przez międzynarodową organizację badającą rzeczywistą hipoalergiczność. Kosmetyki certyfikowane przez AllergyCertified nie mogą zawierać składników zapachowych, barwników, alergizujących i szkodliwych dla zdrowia konserwantów, a także substancji endokrynnie czynnych, czyli powodujących zmiany hormonalne. Jej marka jest pierwszą w Polsce, która ten certyfikat zdobyła.

Krótka lista składników

Biznesowa droga Magdaleny Szymanowskiej to nie tylko skutek poszukiwań najlepszych rzeczy dla własnego dziecka.
– Zawsze chciałam się zajmować zdrowym stylem życia i branżą kosmetyków naturalnych, nawet gdy szłam na zarządzanie i marketing czy później finanse. To z jednej strony wynikało z pasji kosmetycznej, z drugiej – z naturalnego dążenia ku ekologii – mówi właścicielka 4organic.
W swoim domu od dawna sama piecze chleb, robi przetwory, gotuje zamiast jeść na mieście, nie używa przemysłowej chemii do czyszczenia i sprzątania.
– Wiem, że jeśli na dużą skalę nie zmienimy podejścia do środowiska, będziemy w wielkich tarapatach – twierdzi bizneswoman.
W firmie też postawiła na ekologię. Dotyczy to zarówno składników kosmetyków, które produkuje, jak i opakowań. Przyznaje jednak, że nie jest łatwo.
– Przy produkcji borykamy się z trudnościami przede wszystkim w dostępie do surowca na ekologiczne opakowania z recyklingu, których używamy. To niesamowity paradoks. Rynek zalewa tani plastik, którego później nie da się łatwo przetworzyć. Natomiast produkując kosmetyki w opakowaniach ekologicznych, np. z ekolaminatu, natrafiamy na barierę  wysokiej ceny – wskazuje Magdalena Szymanowska.
Do tego dochodzi niewiara polskich konsumentów w zasadność nazywania jakiegoś kosmetyku naturalnym.
–    To słowo jest nadużywane, wszyscy piszą, że korzystają z surowców naturalnych, ale wystarczy przeczytać skład, by się przekonać, że często tak nie jest. Zasada jest bardzo prosta: naturalny kosmetyk zawiera przynajmniej 97 proc. składników pochodzenia naturalnego i konserwanty wykorzystywane tylko do produkcji kosmetyków naturalnych. Tu nie ma kompromisu. Do tego warto sprawdzać, jak długa jest lista składników. Im krótsza, tym lepiej. Gdy zaś chodzi o hipoalergiczność, najlepszym wskaźnikiem jest bezzapachowość i nieuczulające konserwanty. Warto sprawdzać składy wybieranych produktów – podkreśla przedsiębiorczyni.
Stara się tę wiedzę przekazywać, gdzie tylko się da. Często występuje w roli eksperta na konferencjach poświęconych naturalnym kosmetykom czy ekologii, ale prowadziła też zajęcia z etyki biznesu dla maturzystów Bednarskiej Szkoły Realnej i Brytyjskiego Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie oraz dla studentów kilku uczelni.
Dziś 4organic ma naprawdę dużą konkurencję. Kosmetyki naturalne i ekologiczne nie są już niszą, lecz wiodącą tendencją. Właścicielka firmy pozytywnie postrzega wzrost konkurencji, gdyż oznacza to większą świadomość klientów.
Gdzie będzie za 10 lat?
– Choć trendy się zmieniają i trudno przewidzieć, co będzie na topie za dekadę, wierzę, że akurat ekologia i kosmetyki naturalne pozostaną w modzie. Na rynku nadal będzie miejsce dla wielu graczy, a cała branża zacznie przykładać wielką wagę do uczciwości, transparentności, naturalności. Będzie rosła świadomość konsumentów, kobiet
i mężczyzn, dotycząca tego, że warto żyć zdrowo i jednocześnie nie zabijać planety
– sumuje Magdalena Szymanowska.




Fot. Marek Wiśniewski
 




Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
×
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane