AAT Holding łatwo z giełdy nie zejdzie

opublikowano: 11-02-2018, 22:00

Główny akcjonariusz, który w ofercie publicznej sprzedawał akcje spółki po 24 zł, chce je skupić za jej pieniądze po 23 zł. Fundusze twierdzą, że jest warta więcej

W grudniu zarząd AAT Holdingu, giełdowego dostawcy systemów elektronicznych, i jego większościowy akcjonariusz Lock Syndication (70 proc. głosów), kontrolowany przez fundusz Argan Capital, podpisali porozumienie, którego celem jest wycofanie spółki z GPW. Uzasadnieniem są koszty notowania akcji i ograniczona płynność. Pod koniec stycznia walne upoważniło zarząd do skupu akcji własnych, stanowiących do 30 proc. kapitału zakładowego po cenie 22-23 zł za sztukę.

Mariusz Raczyński, prezes AAT Holding
Zobacz więcej

Mariusz Raczyński, prezes AAT Holding Fot. Marek Wiśniewski

Kość niezgody

Analiza rozkładu głosów ze styczniowego walnego wskazuje, że dwóch dużych akcjonariuszy — NN OFE (10 proc.) i Aviva OFE (4,9 proc.) — nie poparło uchwał o skupie. Na NWZ fundusz Familiar złożył propozycje uchwał zakładających,że cena skupu wyniesie 28 zł.

— Niestety, choć poparły ją inne instytucje finansowe, została odrzucona głosami Lock Syndication — mówi Piotr Nawrocki, pełnomocnik funduszu Familiar. Sygnały płynące od akcjonariuszy mniejszościowych potwierdzają to, na co wskazuje przebieg głosowań — nie będą chcieli oddać akcji po tej cenie. Trudno się dziwić — w ofercie publicznej, jesienią 2015 r., akcje sprzedawane były drożej, bo po 24 zł. Akcjonariusze, którzy przetrzymali akcje od czasu debiutu, sprzedając je teraz w ramach skupu, musieliby się pogodzić ze stratą. Nie mają na to ochoty zwłaszcza teraz, gdy idzie ku dobremu.

— Cena 23 zł jest zbyt niska, aby zrealizować plan spółki i kontrolującego ją funduszu. Trudno mi uwierzyć, że po przetrzymaniu rozczarowującego okresu 2015-17 akcjonariusze zdecydują się sprzedać akcje taniej, niż kupili w IPO, i to w momencie, gdy korzystne warunki makroekonomiczne stwarzają realną szansę na istotną poprawę wyników finansowych — mówi Piotr Nawrocki.

Innego zdania jest zarząd spółki.

— Maksymalna cena skupu uchwalona przez walne będzie atrakcyjna dla wielu inwestorów. Przy cenie 23 zł udział w planowanej ofercie da im możliwość wyjścia z inwestycji z 42-procentową premią w stosunku do ceny zamknięcia z dnia poprzedzającego zapowiedź skupu akcji własnych — mówi Mariusz Raczyński, przez AAT Holdingu, który jest także akcjonariuszem Lock Syndication. Zwraca uwagę, że AAT Holding był na bieżąco wyceniany na GPW.

— W ostatnich latach wycena inwestorów była znacznie poniżej 23 zł. Mimo to nie odnotowaliśmy zwiększonego popytu na akcje — mówi prezes, przypominając, że w tym okresie spółka wypłaciła dywidendę w wysokości 0,40 zł na akcję.

Lepsze czasy

Cena docelowa akcji AAT Holdingu w rekomendacji Pekao IB z listopada 2015 r. wynosiła 33,3 zł, a w rekomendacji Vestors DM z marca 2016 r. — 31,3 zł. Zdaniem Piotra Nawrockiego, to przykład niedowartościowanej spółki, których w ostatnim czasie jest wiele na GPW, zwłaszcza w segmencie małych. Fundusze private equity i inwestorzy strategiczni próbują to wykorzystać.

— Cena maksymalna na poziomie 23 zł nadmiernie odbiega od wartości fundamentalnej spółki — uważa Piotr Nawrocki. Argumentuje, że oznacza to mnożnik cena do zysku na poziomie 9.2x za 2017r., podczas gdy obrót akcjami innych spółek przemysłowych odbywa się z mnożnikiem P/E na poziomie 12-13x — i to na rok 2018. Są też argumenty fundamentalne.

— Najlepsze czasy spółka ma przed sobą. Jest liderem krajowego rynku elektronicznych systemów zabezpieczenia mienia, z doskonale rozpoznawalną marką Polon-Alfa, i ciągle wzmacnia pozycję za granicą. W najbliższym czasie będzie beneficjentem dwóch zjawisk: zastępowania drożejącej pracy fizycznej przez urządzenia, np. dozorców przez zaawansowane systemy monitoringu, i boomu budowlanego w Polsce i innych krajach Europy — wyjaśnia Piotr Nawrocki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / AAT Holding łatwo z giełdy nie zejdzie