Abonenci zyskają na nowej ustawie

Na teleprawie, które powinno w marcu trafić do Sejmu, skorzystają konsumenci i państwo — ocenia resort cyfryzacji.

W czwartkowym „Pulsie Biznesu” napisaliśmy o nowelizacji ustawy telekomunikacyjnej, dostosowującej polskie prawo do unijnego.

— Projekt zostanie przekazany pod obrady Rady Ministrów w lutym tego roku, a zatem do Sejmu powinien trafić już w marcu — napisał Artur Koziołek, rzecznik Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji (MAiC) w piśmie do „Pulsu Biznesu”.

Państwo traci kontrolę

Branża mocno skrytykowała dokument. Ministerstwo odpowiada na zarzuty. Najciekawsza jest odpowiedź resortu na postulaty niektórych operatorów komórkowych, by nie ponosili oni dodatkowej — ich zdaniem, niejasno opisanej w ustawie — opłaty za przedłużenie rezerwacji częstotliwości, którą już kiedyś otrzymali.

— Obecnie przedłużenie okresu obowiązywania rezerwacji odbywa się automatycznie. Wbrew praktyce ugruntowanej w innych krajach członkowskich oraz oczywistemu interesowi państwa cenne i ograniczone zasoby częstotliwości są przydzielane na czas nieokreślony. W praktyce w wyniku wydania decyzji o rezerwacji danego zasobu częstotliwościradiowych państwo traci nad nim kontrolę. Nie ma wpływu na jego zagospodarowanie w przyszłości. Tym samym inni zainteresowani mają ograniczony dostęp do częstotliwości — wyjaśnia Artur Koziołek.

P4, operator sieci Play, przypomina, że kraje europejskie bardziej aktywnie zarządzają częstotliwościami i czasem operatorzy muszą oddać część pasma, dostając inne w zamian, albo płacić za możliwość korzystania z zasobów przez kolejne lata.

— Częstotliwości nigdy nie przestają być własnością państwa. Pod tym względem Polska jest ewenementem na skalę europejską, bo raz udostępniając pasmo operatorowi, np. na 15 lat, tak naprawdę na zawsze traci nad nim kontrolę. Czyż nie jest zabawne, że gdy w grę wchodzi rezerwacja częstotliwości dla konkurenta, zarówno T-Mobile, jak i Orange domagają się czystej licytacji, a jeśli chodzi o opłatę za przedłużenie użytkowania częstotliwości, ich entuzjazm wobec tej formuły gaśnie? — zastanawia się Jacek Niewęgłowski, członek zarządu operatora sieci Play.

Chodzi o pomysł UKE, by przy dystrybucji części pasma 1800 MHz brać pod uwagę nie tylko cenę, ale wpływ na konkurencję, co na rynku jest odczytywane jako wsparcie dla P4.

Klient skorzysta

Zdaniem resortu, opisywane przez nas wczoraj skomplikowane wymogi określania prędkości stacjonarnego internetu to dostosowanie prawa do rekomendacji unijnych, które zalecają, by informować klientów nie tylko o przepustowości łącza.

— Takie czynniki, jak jakość linii abonenckiej, jej długość czy odległość zakończenia sieci od najbliższego punktu dostępowego, będą de facto determinować jakość świadczonej usługi, o czym potencjalny abonent powinien być poinformowany przed zawarciem umowy, by miał świadomość istniejących ograniczeń — mówi Artur Koziołek.

Resort wylicza też szereg zapisów korzystnych dla abonentów — ustawa zapewni im większe bezpieczeństwo zawierania umów z operatorami, bo będą one bardziej przejrzyste i kompletne. Klienci będą mogli również zawierać umowy drogą elektroniczną, osoby niepełnosprawne otrzymają dostęp do usług telekomunikacyjnych na równi z pozostałymi użytkownikami, zwiększy się ochrona przed spamem i będzie można przenieść numer do sieci innego operatora w ciągu jednego dnia roboczego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Abonenci zyskają na nowej ustawie