Abordaż na Bałtyku

MIB
opublikowano: 2008-01-03 00:00

AbordaŻ na Bałtyku

28 grudnia ubiegłego roku kapitanat portu w Kołobrzegu powiadomił Straż Graniczną, że z portu mimo zakazu i wezwań do zaprzestania żeglugi, wychodzi statek Janusz holujący dwie inne jednostki o nazwach Bogdan i Adam.

Statki zagrażały

bezpieczeństwu żeglugi, bowiem jeden z nich

był częściowo zatopiony. Dzień wcześniej

kapitan portu w Kołobrzegu wydał zarządcy jednostek decyzję

o natychmiastowym

wykonaniu prac,

mających na celu

podniesienie z dna

tej zatopionej. Nakazał

też przycumowanie

ich wszystkich w innym, bezpiecznym miejscu uzgodnionym z kapitanatem. Ponadto zarządca miał pilnie wyjaśnić

administracji morskiej sytuację prawną statków, a także przyczyny wprowadzenia i pozostawienia ich w kołobrzeskim porcie.

Wydano również zakaz opuszczenia portu

przez te jednostki.

Mimo to zarządca

podjął próbę uprowadzenia z portu wszystkich trzech statków.

W tej sytuacji wysłano dwie jednostki pływające Straży Granicznej.

Ostatecznie grupa kontrolna weszła na pokład, jednak załoga odmówiła podporządkowania się funkcjonariuszom i… zabarykadowała się w sterówce. Krótko przed północą opanowano sytuację, obezwładniając zbuntowanych marynarzy. Trzech członków załogi przekazano do placówki Morskiego Oddziału Straży

Granicznej w Koło- brzegu.

Ciekawe, czy w ramach kary zostaną przeciągnięci pod kilem?