ABW potwierdza, że prowadzi śledztwo ws. firmy EuroThermTech

(Marek Druś)
21-12-2006, 12:03

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdziła w czwartek w oświadczeniu przesłanym PAP, że prowadzi pod nadzorem prokuratury, postępowanie przygotowawcze dotyczące "niezgodnego z prawem obrotu towarami" przez firmę EuroThermTech w Warszawie.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdziła w czwartek w oświadczeniu przesłanym PAP, że prowadzi pod nadzorem prokuratury, postępowanie przygotowawcze dotyczące "niezgodnego z prawem obrotu towarami" przez firmę EuroThermTech w Warszawie.

Czwartkowa "Gazeta Wyborcza" napisała, że "Agencja zrobiła nalot na firmę", bo podejrzewa iż w produkowanych przez nią piecach, sprzedawanych do Iranu, można wykonywać części bomby atomowej. Według niej szefom EuroTermTechu nie postawiono dotąd zarzutów, firmie grozi jednak bankructwo.

ABW choć w oświadczeniu potwierdziła, że prowadzi postępowanie dotyczące tej firmy. Zaznaczyła, iż "kluczowe dla sprawy informacje zawarte w tekście gazety są niezgodne z ustaleniami śledztwa". Ze względu "na bezpieczeństwo państwa" nie udziela żadnych informacji w tej sprawie.

Także minister - koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann, pytany o to śledztwo nie chciał ujawniać żadnych szczegółów. Podkreślił jednak, że "służby specjalne mają obowiązek reagować na każdy obrót takim towarem podwójnego przeznaczenia".

"Ja oczywiście nie mogę mówić o konkretnym przypadku. Mogę powiedzieć, że żadna taka sytuacja nie umyka uwadze służb specjalnych, które albo w odpowiedniej procedurze albo wręcz w trybie śledztwa wyjaśniają okoliczności takiego zdarzenia" - podkreślił.

"Dziennikarze powinni być odpowiedzialni za słowo, biorąc pod uwagę skutki, które może ono wywoływać. Tym bardziej, że mówimy o tak wrażliwej sferze jakim jest bezpieczeństwo" - dodał Wassermann.

Według czwartkowej "GW", zdaniem właścicieli spółki zaszło nieporozumienie a funkcjonariusze ABW pomylili piece. Te, które przygotowane były do Iranu, miały być wykorzystywane do budowy łopatek turbin energetycznych na licencji Siemensa. Oprócz tego, na łamach gazety, jej pracownicy wyjaśniają, że są to piece próżniowe oporowe a nie próżniowe indukcyjne (tych ostatnich nie można eksportować do Iranu). Różnią się one m.in. temperaturą działania - oporowe - działają w 350 stopniach Celsjusza a indukcyjne w 1700 st. Celsjusza.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / ABW potwierdza, że prowadzi śledztwo ws. firmy EuroThermTech