Advent zabiega o supermarkety

Fundusz wzywa do sprzedaży akcji handlowego Eko Holdingu. Analitycy oceniają, że płaci za mało.

Z warszawskiego parkietu mogą zniknąć wrocławskie supermarkety. Amerykański fundusz Advent International (znany m.in. z inwestycji we WSiP) ogłosił wczoraj wezwanie na akcje Eko Holdingu, który na GPW jest od marca 2010 r. i prowadzi m.in. ponad 280 marketów pod szyldem Eko czy drogerie Jasmin. Za papiery chce płacić 4,1 zł i uzna wezwanie za udane, jeśli zbierze 80 proc. akcji. Cena może być jednak zbyt niska.

— Scenariusze są dwa — albo Advent doszedł już do porozumienia z prezesem Gradeckim [jest głównym akcjonariuszem spółki — red.] i jest „pozamiatane”, albo wezwanie to demonstracja i fundusz nie jest w stanie zapłacić więcej. Według mnie większość inwestorów finansowych w Eko Holdingu nie będzie skłonna sprzedać akcji tak tanio, zwłaszcza że detal ma niezłą rentowność i spory potencjał do restrukturyzacji, a wyniki są zaniżane przez hurt i przejmowane niedawno firmy, które można sprzedać — ocenia Włodzimierz Giller, analityk DM PKO BP.

W ofercie publicznej za papiery Eko Holdingu płacono 7,2 zł. Karty w akcjonariacie rozdaje Krzysztof Gradecki, prezes spółki, i jego żona Marzena — razem mają 55,37 proc. akcji. Ze spekulacji wynika, że mają odpowiedzieć na wezwanie i poza giełdą otrzymać od Amerykanów dodatkową premię w wysokości około 2 zł na papier.

„Na dzień ogłoszenia niniejszego wezwania wzywający oraz Krzysztof Gradecki i Marzena Gradecka pozostają w trakcie zaawansowanych negocjacji dotyczących nabycia przez wzywającego w ramach wszystkich akcji spółki posiadanych przez akcjonariuszy” — głosi tylko giełdowy komunikat.

— Cenę zaproponowaną w wezwaniu uważam za niesatysfakcjonującą dla zaangażowanych w Eko Holding funduszy i nie spodziewam się, by Adventowi udało się skupić 80 proc. papierów. Nawet jeśli małżeństwo Gradeckich sprzeda akcje, fundusze zostaną w spółce i będą próbowały swoich sił z nowym właścicielem, o ile ten zgodzi się na podobny układ — uważa Tomasz Sokołowski, analityk DM BZ WBK.

Poza małżeństwem Gradeckich najmocniej zaangażowany w supermarketowy holding jest fundusz Amplico PTE — ma 5,16 mln akcji, czyli 10,62 proc. Zgodnie ze sprawozdaniem funduszu, za wejście do Eko Holdingu zapłacił prawie 36 mln zł. Musiałby więc zaakceptować spore straty, gdyby odpowiedział na wezwanie Adventu — jego pakiet według wyceny Amerykanów jest teraz wart 21,16 mln zł.

W Eko Holding zaangażowane są też spółki z grupy największego polskiego ubezpieczyciela — TFI PZU ma 5,48 proc., nieco mniej kontroluje PZU AM. Poniżej progu 5 proc. jest OFE Allianz — na koniec 2011 r. miał 2,39 mln papierów spółki, za które zapłacił 17,5 mln zł — dziś pakiet ten byłby wyceniany na niespełna 10 mln zł. 6,62 proc. akcji Eko Holdingu ma też współtwórca sieci supermarketów — Grzegorz Zabilski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Advent zabiega o supermarkety