UKE zarzuca Aero2,
że nie wywiązał się
z zobowiązań. Operator nie
czuje się winny. I zapowiada
nową strategię.
Aero2, infrastrukturalny operator telekomunikacyjny kojarzony ze znanym biznesmenem Zygmuntem Solorzem-Żakiem, zamierza zetrzeć się z Urzędem Komunikacji Elektronicznej (UKE). Nie zgadza się z raportem UKE dotyczącym wykonania zobowiązań w ramach przyznanej rezerwacji na 900 MHz.
— Raport był dla nas dużym zaskoczeniem — mó- wi Adam Kuriański, prezes Aero2.
UKE twierdzi, że Aero2 nie spełniło warunków mówiących o pokryciu powierzchniowym. Tymczasem operator uważa, że założenia przyjęte do analizy były niewłaściwe. Będzie walczył o swoje racje.
— Raport UKE nie jest dla nas problemem komercyjnym, ale wizerunkowym — twierdzi Adam Kuriański.
Aero2 to część złożonej "układanki telekomunikacyjnej" Zygmunta Solorza-Żaka. Tworzy ją Cyfrowy Polsat i Sferia, do których biznesmen oficjalnie się przyznaje. Ale również firmy z nim "kojarzone", czyli Aero2, który ma 100 proc. udziałów w Mobylandzie, oraz NFI Midas i jego zależny Centernet (Aero2 kupiło niedawno od Romana Karkosika 49 proc. udziałów w spółce Nova Capital, która ma pakiet ponad 60 proc. giełdowego NFI Midas, który z kolei ma 100 proc. udziałów w Centernecie). Od niedawna wszystkie firmy powiązane z Aero2 mają siedzibę w tym samym biurowcu.
— W stosownym momencie przedstawimy strategię dla tych podmiotów. Wiadomo, że zależy nam na stworzeniu przeciwwagi dla zasiedziałych operatorów — zapowiada Adam Kuriański.
Na razie ujawnia jedynie, że "trwają rozmowy" z Lux Veritatis, fundacją ojca Rydzyka. Centernet i Lux Veritatis rozwiązały niedawno umowę na prowadzenie telefonii wRodzinie. Obrzucały się też oskarżeniami.
— Skupiamy się teraz na wyjściu ze zobowiązań zaciągniętych przez poprzedni zarząd. Zamrażamy też na razie pozostałe projekty Centernetu, czyli np. uruchomienie telefonii dla wędkarzy — wyjaśnia Adam Kuriański.