Aero2 daje odpór regulatorowi

GRA
opublikowano: 2010-07-26 00:00

UKE zarzuca Aero2,

UKE zarzuca Aero2,

że nie wywiązał się

z zobowiązań. Operator nie

czuje się winny. I zapowiada

nową strategię.

Aero2, infrastrukturalny operator telekomunikacyjny kojarzony ze znanym biznesmenem Zygmuntem Solorzem-Żakiem, zamierza zetrzeć się z Urzędem Komunikacji Elektronicznej (UKE). Nie zgadza się z raportem UKE dotyczącym wykonania zobowiązań w ramach przyznanej rezerwacji na 900 MHz.

— Raport był dla nas dużym zaskoczeniem — mó- wi Adam Kuriański, prezes Aero2.

UKE twierdzi, że Aero2 nie spełniło warunków mówiących o pokryciu powierzchniowym. Tymczasem operator uważa, że założenia przyjęte do analizy były niewłaściwe. Będzie walczył o swoje racje.

— Raport UKE nie jest dla nas problemem komercyjnym, ale wizerunkowym — twierdzi Adam Kuriański.

Aero2 to część złożonej "układanki telekomunikacyjnej" Zygmunta Solorza-Żaka. Tworzy ją Cyfrowy Polsat i Sferia, do których biznesmen oficjalnie się przyznaje. Ale również firmy z nim "kojarzone", czyli Aero2, który ma 100 proc. udziałów w Mobylandzie, oraz NFI Midas i jego zależny Centernet (Aero2 kupiło niedawno od Romana Karkosika 49 proc. udziałów w spółce Nova Capital, która ma pakiet ponad 60 proc. giełdowego NFI Midas, który z kolei ma 100 proc. udziałów w Centernecie). Od niedawna wszystkie firmy powiązane z Aero2 mają siedzibę w tym samym biurowcu.

— W stosownym momencie przedstawimy strategię dla tych podmiotów. Wiadomo, że zależy nam na stworzeniu przeciwwagi dla zasiedziałych operatorów — zapowiada Adam Kuriański.

Na razie ujawnia jedynie, że "trwają rozmowy" z Lux Veritatis, fundacją ojca Rydzyka. Centernet i Lux Veritatis rozwiązały niedawno umowę na prowadzenie telefonii wRodzinie. Obrzucały się też oskarżeniami.

— Skupiamy się teraz na wyjściu ze zobowiązań zaciągniętych przez poprzedni zarząd. Zamrażamy też na razie pozostałe projekty Centernetu, czyli np. uruchomienie telefonii dla wędkarzy — wyjaśnia Adam Kuriański.