Afryka jest lepsza od Białorusi

opublikowano: 01-07-2022, 06:30
Obserwuj w MójPB:
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Mamy pojedyncze pytania o ubezpieczenie transakcji z Białorusią, ale o Rosję takich pytań nikt już nie zadaje — mówi Elżbieta Kacprzykowska, dyrektor departamentu sprzedaży KUKE.

„PB”: Czy do KUKE wciąż zgłaszają się polskie firmy, które chcą handlować z białoruskimi podmiotami?

Dariusz Iwanski phone:601362305

Elżbieta Kacprzykowska: Handel z Białorusią został bardzo mocno ograniczony. Część sektorów gospodarki tego kraju, w tym także banki, są objęte sankcjami i tak naprawdę nie można zawierać z nimi żadnych transakcji. Nie ma co ukrywać, że również polscy przedsiębiorcy w obliczu tego, co się wydarzyło 24 lutego, czyli rosyjskiej agresji na Ukrainę, ograniczyli handel z Rosją i Białorusią. Kierowali się przy tym różnymi obawami, ale także tym, że nie wypada handlować z takimi podmiotami, jak białoruskie firmy. Na pewno duże znaczenie ma wątek stricte finansowy, bo wszystkie sankcje, które są nakładane i coraz mocniej odczuwane przez przedsiębiorstwa w Rosji i Białorusi, powodują, że pogarsza się też ich standing finansowy. To jest dostrzegane przez polskich przedsiębiorców, którzy zwyczajnie obawiają się dalej z nimi handlować.

Należy również wspomnieć o problemach technicznych związanych z trudnościami w przekazywaniu transferu pieniędzy do Polski. Na Białorusi i w Rosji nie funkcjonuje SWIFT, co powoduje, że transfer z tych krajów do polskich przedsiębiorców jest co najmniej poważnie utrudniony, a w wielu sytuacjach wręcz niemożliwy.

Czy po wybuchu wojny jest jakaś istotna różnica, jeżeli chodzi o zainteresowanie polskich przedsiębiorców kontaktami handlowymi z Rosją oraz kontaktami handlowymi z Białorusią?

Na bazie tego, co słyszę od naszych klientów, to zainteresowanie rynkiem rosyjskim spadło prawie do zera. Z Białorusią jest nieco lepiej — pojawiają się pojedyncze pytania o to, czy jest szansa, żeby ubezpieczyć jakiś kontrakt, bądź też czy przewidujemy jakieś zmiany w najbliższym czasie. Jednak już po wybuchu wojny do mnie osobiście nie wpłynęło żadne pytanie dotyczące kontrahentów z Białorusi czy z Rosji. O ile o Białoruś jeszcze ktoś pyta, o tyle o Rosję takich pytań nie dostajemy.

Co państwo odpowiadają tym potencjalnym klientom, którzy mimo zaistniałej sytuacji widzą szansę na handel z Białorusią?

Staramy się przede wszystkim wskazać im na rodzaje ryzyka, o których mówiłam, czyli pogarszające się standingi podmiotów w Rosji i Białorusi. Podkreślamy, że występują utrudnienia w transferze pieniędzy i jednocześnie wskazujemy na nowe obszary biznesu. Mamy ubezpieczenie, które możemy zaoferować w innych krajach, również w stosunku do kontrahentów z krajów dawnego Związku Radzieckiego. Staramy się też przekierowywać zainteresowanie tych klientów na dawne kraje Związku Radzieckiego czy też kraje Afryki, które ostatnio cieszą się coraz większym zainteresowaniem.

Może te pytania pojawiają się dlatego, że polskie firmy nie do końca mają świadomość, jakie straty ponieśli ci eksporterzy, którzy byli obecni na Białorusi. Państwo akurat mają dostęp do takich informacji. Jak to wygląda?

Na razie jest to jeszcze — w ujęciu globalnym — trudne do oszacowania. Cały czas spływają do nas wnioski dotyczące, czy to windykacji, czy wypłaty odszkodowania. Ponieważ wybuch wojny w Ukrainie nastąpił pod koniec lutego, ale towary były sprzedawane z różnym terminem płatności, w związku z tym że do ryzyka ubezpieczeniowego doszło ryzyko polityczne, siła wyższa w postaci wojny, to nie jest jednoznaczne z tym, że już wypłacamy odszkodowania. Ten proces zaczyna się od złożenia wniosku o podjęcie działań windykacyjnych, później jest czas, w którym mamy możliwość podjęcia próby kontaktu czy odzyskania pieniędzy, a następnie, w zależności od tego, z jakiego ryzyka będziemy wypłacać odszkodowanie, firmy mają 60 do 90 dni na wypłatę odszkodowania. Muszę jednak przyznać, że spora część polskich przedsiębiorców odzyskała pieniądze od swoich kontrahentów czy to z Rosji, czy z Białorusi.

Część naszych klientów w dalszym ciągu zwleka ze złożeniem dokumentów o wypłatę odszkodowania. Chociaż może to wydawać się nie do końca zrozumiałe, to patrząc historycznie, a ubezpieczaliśmy całkiem spory kawałek sprzedaży czy eksportu na Białoruś, kontrahenci z tego kraju byli solidnymi firmami i dobrze płacącymi. Sądzę, że polscy przedsiębiorcy liczą na to, że kiedyś powróci normalność. W związku z tym cały czas zwlekają ze złożeniem wniosku o odszkodowanie, licząc, że albo kontrahent zapłaci, albo sytuacja na tyle się wyprostuje, że będą mogli od nowa rozmawiać o tym, w jakim terminie spłaty nastąpią. Jako KUKE na takie propozycje się zgadzamy. Rozumiemy to i widzimy również, że takie działanie daje efekty w postaci wpłat na rachunki naszych klientów.

Oczywiście bardzo trudno przewidywać przyszłość, szczególnie w tak niepewnych okolicznościach, z jakimi mamy do czynienia teraz, ale czy państwo mają jakieś prognozy dotyczące tego, kiedy sytuacja gospodarcza na linii Polska—Białoruś może wrócić do normy?

Gdybym dysponowała taką informacją, byłoby super. Obecnie jest to klasyczne wróżenie, ponieważ nie ma żadnych przesłanek, które pozwalałyby przewidzieć, kiedy to się może skończyć. Wszyscy chcielibyśmy, żeby stało się to jak najszybciej. Niestety, agresja trwa, w związku z tym wojna może potrwać jeszcze długo. Jeśli rozmawiamy z naszymi klientami i takie pytania się pojawiają, to nie ma co ukrywać, że zachęcamy ich do tego, żeby zwrócili uwagę na inne kierunki eksportu. Wprowadziliśmy w Polisie Bez Granic istotną, bo 35-procentową, obniżkę składek właśnie po to, żeby promować inne kierunki.

Rozmawiał Bartłomiej Mayer

Szukaj Pulsu Biznesu do słuchania w Spotify, Apple Podcast, Podcast Addict lub Twojej ulubionej aplikacji

Dzisiaj: „Białoruś — wróg, ale mniejszy”

Goście: Elżbieta Kacprzykowska — KUKE, Kamil Kłysiński — Ośrodek Studiów Wschodnich, Jan Strzelecki — Polski Instytut Ekonomiczny, Andrzej Szurek — wideoblog Ze Wschodu, Kazimierz Zdunowski — Polsko-Białoruska Izba Handlowo-Przemysłowa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane