Aktywne zarządzanie kluczem do sukcesu

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-07-05 00:00

Ranking PB: W czerwcu najlepszy fundusz inwestycyjny zarobił 14,8 proc., najgorszy stracił 21,8 proc.

Kamieniem węgielnym naszego stylu inwestowania jest ospałość granicząca z gnuśnością — mawiał Warren Buffett. Kiedy spojrzymy na czerwcowe wyniki krajowych zarządzających, to ta maksyma nabiera szczególnego znaczenia. Z danych Analiz Online wynika, że jedynie 17 proc. funduszy zdołało wypracować dodatnią stopę zwrotu, chociaż i tak zyski były wyjątkowo skromne.

None
None

Wygrali ci, którzy potrafili wyczuć rynek i aktywnie reagować na zmieniające się otoczenie. A było z czym walczyć. Zamieszanie wokół OFE i wypowiedź szefa Fedu Bena Bernankego o ograniczeniu programu skupu obligacji wywołało panikę wśród inwestorów. W ciągu zaledwie trzech dni rentowność 10-latek wzrosła do 4,5 proc., WIG zanurkował o 6,4 proc., a WIG20 aż o 9,7 proc.

Idąc pod prąd

Nawet mimo ostatniej przeceny obligacje są dziś niemal najdroższe w historii. I choć największe banki centralne doprowadziły stopy procentowe prawie do zera oraz zapowiedziały, że utrzymają je na tym poziomie tak długo, aż gospodarka zacznie odbijać, to jednak prędzej czy później koszt pieniądza wzrośnie, a posiadacze obligacji o stałym kuponie poniosą straty.

Klienci funduszy obligacji już w maju nie mieli powodów do zadowolenia, a w czerwcu przepaść pogłębiła się jeszcze bardziej. Średnia strata produktów z grupy dłużnych uniwersalnych wyniosła 1,5 proc. Na wyróżnienie zasługuje Idea Obligacji, który już drugi miesiąc z rzędu uplasował się na pozycji lidera. W maju fundusz zarobił 2,1 proc., a w czerwcu 3,7 proc.

— Pomogła sprzedaży niektórych obligacji korporacyjnych z zyskiem, a także rozliczenie dyskonta. Rentowność portfela wynosi kilkanaście procent i dzięki temu przez 3 ostatnie miesiące fundusz osiągał zwrot w wysokości co najmniej 1 proc. Nie korzystamy z dźwigni finansowej i bierzemy aktywny udział w procesach restrukturyzacyjnych — ujawnia Wojciech Łaciak, zarządzający funduszami Idea TFI.

Wyczuciem rynku wykazał się Arkadiusz Bogusz, zarządzający funduszem Alior Papierów Dłużnych, który zyskał 1,1 proc. Dobry wynik to konsekwencja aktywnego podejścia w zarządzaniu duration portfela.

— W pierwszej połowie miesiąca kupiliśmy polskie obligacje skarbowe o krótkim terminie zapadalności. W drugiej połowie czerwca, gdy rentowności 10-latek wzrosły powyżej 4,5 proc., uznaliśmy, że to wystarczająco wysokie poziomy i zdecydowaliśmy na ich zakup. To była trafna decyzja, bo ich ceny wzrosły o 30-40 pkt bazowych, co dało godziwy zarobek — tłumaczy Arkadiusz Bogusz z Ipopema TFI.

Reakcją inwestorów na słowa szefa Fedu dał się natomiast zaskoczyć Krzysztof Izdebski. Kierowany przez niego fundusz UniObligacje Aktywny stracił 4,6 proc. — najwięcej w grupie.

— Polityka inwestycyjna zakłada osiąganie dużych zysków kosztem większego ryzyka. W czerwcu strategia ta musiała zmierzyć się z globalnymi skutkami deklaracji Bena Bernankego, a mocna przecena dotknęła wszystkich kategorii obligacji. W pierwszych dniach lipca odrobiliśmy już 1,2 proc. — mowi Krzysztof Izdebski z Union Investment TFI.

Maluchy górą

O zyski na GPW nie było łatwo. W grupie akcji polskich uniwersalnych jedynie 4 fundusze wypracowały dodatnią stopę zwrotu. Reszta była grubo pod kreską, średnio 5 proc. Do tej pory, wybierając bohatera miesiąca, kierowaliśmy się wielkością aktywów, bo im większe, tym trudniej zarządzać. W czerwcu jednak ci najwięksi zawiedli. Copernicus Akcji Dywidendowych, kierowany przez Bartosza Arenina, ma w portfelu zaledwie 4,4 mln zł, ale już drugi raz z rzędu utrzymuje się na szczycie tabeli, dlatego zasługuje na wyróżnienie (patrz obok).

Wśród zyskownych funduszy znalazły się jeszcze dwaj młodzieńcy: Eques Akcji z wynikiem 2,9 proc. oraz Caspar Akcji Polskich ze stopą zwrotu wysokości 0,5 proc. Rywali dystansuje także Legg Mason Skoncentrowany FIZ, którego jednostka wzrosła w czerwcu o 2,1 proc., a od początku roku o 27 proc.

— Wpływ na wynik miało zachowanie akcji spółki Pelion. Dodatkowo, kursy kilku innych spółek m.in. OMV, Comarch oraz Prochem również zachowywały się lepiej niż szeroki rynek — tłumaczą zarządzający z Legg Mason. Zarobić dały też niektóre fundusze absolute return. Najwięcej, bo 7,8 proc., zyskał PKO Globalnej Makroekonomii FIZ, tuż za nim uplasował się Quercus Absolute Return FIZ z wynikiem 6,4 proc.

— Zyskaliśmy na długiej pozycji w akcjach i krótkiej na kontraktach terminowych na WIG20 — spółki, które przyczyniły się do wyniku, to: Alior, Amika, Asbis, CCC, CD Red, Forte, Harper, MW Trade — ujawnia Bartłomiej Cendecki. Najwyższą nominalną stopę zwrotu przyniósł Eurogeddon Krzysztofa Rybińskiego, który w ubiegłym miesiącu powiększył portfele o 14,8 proc., najgorszą, bo aż 21,8-procentową zanotował Quercus Gold lev.

BOHATER MIESIĄCA

Bartosz Arenin, zarządzający funduszem

Dla wyniku kluczowa okazała się selekcja w segmencie średnich i małych spółek. Choć po mocno wzrostowym maju utrzymaliśmy pełną alokację portfela, bardzo istotne zredukowanie ekspozycji na spółki z WIG20 pozwoliło obronić portfel przed spadkami w segmencie blue chipów. Po raz kolejny na niepewnym rynku potwierdziła się prawda, że to, co jest drogie i dobre, może być jeszcze droższe. Mam tu na myśli przede wszystkim podmioty, które stanowią punkt odniesienia w zakresie wysokiej jakości zarządzania oraz jasnej wizji rozwoju, na wzór LPP. Do tego grona zaliczyć można m.in. takie spółki, jak Integer, Forte czy Quercus. W obronie przed spadkami pomogły również spółki z sektora farmaceutycznego.3,8%