Albo amortyzacja, albo kredyt dla firmy

opublikowano: 05-03-2012, 00:00

Amortyzacja to dla przedsiębiorcy niższe podatki, ale może się także okazać barierą dla zaciągnięcia kredytu.

Amortyzacja umożliwia osobom prowadzącym działalność gospodarczą znaczne obniżenie podatku dochodowego. Jednak, jak wynika z analizy przeprowadzonej przez Tax Care, może się także obrócić przeciwko przedsiębiorcy. Niektóre banki nie wyłączają bowiem kwot wynikających z amortyzacji z kosztów uzyskania przychodów. W efekcie zdolność kredytowa się obniża.

Jako przykład Tax Care podaje przedsiębiorcę zarabiającego 8 tys. zł netto miesięcznie, który postanowił wziąć kredyt na mieszkanie na cele prywatne. Bank mu go udzielił, ale w kwocie znacznie niższej niż ta, o którą wnioskował. Jak się okazało, bank wyliczył, że zarabia on 5 tys. zł na rękę, a nie 8. A taka kwota oznacza już zmniejszenie kwoty kredytu o kilkadziesiąt tysięcy złotych albo brak jego udzielenia.

Winna amortyzacja

Obniżeniu zdolności kredytowej winna była amortyzacja samochodu i zakupionego wcześniej innego mieszkania, używanych na potrzeby działalności gospodarczej. Miesięczne odpisy amortyzacyjne naszego przedsiębiorcy stanowiły 3 tys. zł. Tax Care wylicza, że w związku z tym miesięcznie na podatku oszczędza on 570 zł ((3000 x 0.19, ponieważ rozlicza się z fiskusem za pomocą podatku liniowego).

Nie ponosi jednak przy tym co miesiąc faktycznych kosztów, ponieważ za mieszkanie i auto — obecnie środki trwałe jego firmy — zapłacił już wcześniej. Uwzględniane co miesiąc raty amortyzacyjne są zatem jedynie zapisem księgowym, tzw. kosztem niepieniężnym, umożliwiającym przedsiębiorcy częściowe „odzyskanie” poniesionych wcześniej wydatków.

Z jeszcze większymi kłopotami muszą liczyć się przedsiębiorcy korzystający z amortyzacji jednorazowej — przywileju podatkowego przysługującego firmom rozpoczynającym działalność lub tzw. małym podatnikom (w 2012 r. za małego podatnika uważa się przedsiębiorcę, którego przychód ze sprzedaży, łącznie z VAT, nie przekroczył kwoty 5 mln 324 tys. zł). Jednorazowa amortyzacja umożliwia prowadzącemu działalność szybkie zaliczenie w koszty uzyskania przychodu kwoty do równowartości 50 tys. EUR, czyli w 2012 r. — do 222 tys. złotych.

Wysoka kwota jednorazowej amortyzacji może zatem sprawić, że przedsiębiorca — pod względem księgowym — nie wykaże żadnego dochodu albo wykaże stratę z działalności, podczas gdy faktycznie jego firma zarabia i jest w dobrej kondycji finansowej. Jeśli podczas analizy kredytowej bank nie weźmie pod uwagę, że strata wynikła z powodu zastosowania jednorazowej amortyzacji, przedsiębiorca nie dostanie kredytu.

Trzy z dwunastu

Tax Care zapytał prawie 30 banków o wyłączenie odpisów amortyzacyjnych z kosztów uzyskania przychodów. Jednak odpowiedzi udzieliło zaledwie 12, a reszta odmówiła, zasłaniając się tajemnicą bankową.

Tax Care zakłada, że większość z tych, które odmówiły odpowiedzi, nie wyłącza amortyzacji z kosztów, bowiem ujawnienie tego faktu działa na niekorzyść banku.

Z kolei spośród tych banków, które odpowiedziały na ankietę, tylko trzy wyłączają kwoty amortyzacji z kosztów w każdym przypadku, niezależnie od rodzaju kredytu i rodzaju zastosowanej przez przedsiębiorcę amortyzacji (BNP Paribas Bank, Idea Bank, ING Bank Śląski).

Bank Pocztowy również wyłącza amortyzację, ale zwiększa kwotę dochodu starającego się o kredyt tylko o 50 proc. średniomiesięcznej kwoty amortyzacji.

Część banków uzależnia wyłączenie amortyzacji z kosztów od rodzaju kredytu — na przykład Nordea Bank, Invest Bank czy Polbank zrobią to tylko przy pożyczkach zaciąganych na cele związane z działalnością gospodarczą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu