Alior ma poślizg z Raiffeisenem

Transakcja sprzedaży Raiffeisen Leasing zostanie zamknięta do końca listopada. W sprawie banku będzie dogrywka.

W połowie listopada Karl Sevelda, szef Raiffeisen Bank International (RBI), powiedział podczas telekonferencji z analitykami, że w ciągu tygodni, a być może nawet dni, zapadanie decyzja „go or non-go decision” w sprawie biznesu w Polsce. Minęły już dwa tygodnie i żadne decyzje nie zapadły. Tymczasem, zgodnie z ostatnim porozumieniem zawartym z Komisją Nadzoru Finansowego, na znalezienie kupca na swój polski bank Austriacy mają czas do końca listopada. Według naszych informacji, decyzja jest na „go”, jednak wszystko wskazuje na to, że terminu znowu nie uda się dotrzymać i trzeba będzie go prolongować.

Zobacz więcej

SHOULD I STAY OR SHOULD I GO: RBI, kierowany przez Karla Seveldę, zdecydował się opuścić Polskę. Raczej nie zdąży jednak sprzedać Raiffeisen Polbanku do końca miesiąca. Bloomberg

Kredyty do Wiednia

Nasze źródła twierdzą, że do końca miesiąca, czyli do dzisiaj, komunikatu w sprawie losów Raiffeisen Bank Polska (RBP) nie będzie. Jeszcze w ubiegłym tygodniu wydawało się, że strony są już bliskie zawarcia porozumienia — Alior Bank od października ma wyłączność na negocjacje. Na ostateczne rozmowy przyleciał do Polski Martin Gruell, CFO w RBI i wiceszef rady nadzorczej RBP. Wiemy, że po stronie austriackiej wszystkie kwestie zostały już uzgodnione. RBI zgodził się „wyjąć” z RBP cały portfel hipoteczny, nie tylko kredyty walutowe,ale również złotowe. Mało tego — Alior wymógł na kontrahencie, by zatrzymał sobie również kredyty na farmy wiatrowe, towar w branży bankowej mocno wątpliwej wartości. W kadłubkowym Raiffeisenie zostaną systemy informatyczne.

Czas na zwłokę

Mimo rozbieżności cenowych, które dzieliły kontrahentów od początku, ustalona została też wysokość zapłaty za przejmowane aktywa. Według naszych informacji, do zamknięcia transakcji potrzebna jest zgoda rady nadzorczej Aliora. Tu jednak pojawiły się schody, ponieważ, jak twierdzą nasi rozmówcy, uwagi do wynegocjowanego porozumienia zgłosił główny akcjonariusz banku — PZU. Nie są one jednak na tyle istotne, by wysadzić umowę, niemniej na „dogranie” szczegółów potrzeba jeszcze trochę czasu. Nasi rozmówcy twierdzą, że Alior i RBI powiadomiły już nadzór o możliwej zwłoce.

— Austriacy są słabszą stroną w negocjacjach, zdają sobie sprawę, że muszą zapłacić pewną cenę za wyjście z polskiego rynku, którą jest koszt przejęcia na swój bilans portfela kredytowego. Pytanie jest o granicę bólu. Wydaje się, że jest dość wysokoki, dzięki temu Alior ma większą swobodę w dobieraniu aktywów — mówi jeden z naszych rozmówców.

Pozornie sytuacja kapitałowa RBI jest dość bezpieczna. Współczynnik wypłacalności wynosi 12,5 proc., ale po fuzji ze spółką matką RZB, która właśnie się zaczęła, spadnie do 11,3 proc. Odciążenie bilansu dzięki sprzedaży aktywów w Polsce da więcej oddechu połączonemu bankowi. Wiele wskazuje też na to, że zarząd RBI na odchodnym (nie wszyscy członkowie wejdą w skład nowego kierownictwa) chce doprowadzić sprawę sprzedaży RBP do końca i wywiązać się ze słowa danego już dwa lata temu inwestorom — że Raiffeisen zwinie szyld na polskim rynku. Nasi rozmówcy twierdzą, że jeśli transakcja nie zamknie się do końca listopada, to stanie się to do końca roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Alior ma poślizg z Raiffeisenem