Biuro maklerskie Alior Banku radykalnie poszerzy paletę instrumentów udostępnianych inwestującym na giełdach zagranicznych. Na tapecie jest 990 ETF-ów.
Biuro maklerskie Alior Banku jest na razie ostatnim z polskich brokerów, który zaoferował klientom dostęp do giełd zagranicznych. Stało się to zaledwie w czerwcu 2022 r. Klienci banku otrzymali wtedy dostęp do 2,3 tys. akcji notowanych ma ośmiu giełdach europejskich i dwóch amerykańskich. Ofertę wyróżniał bezpłatny dostęp do jednej linii notowań i to, że w Aliorze nie można było handlować niczym poza akcjami. Od września Alior zaczął jednak dodawać do oferty ETF-y. Ostatnia korekta listy instrumentów nastąpiła 10 listopada. Po niej, licząc według kodów ISIN, w ofercie nadal jest około 2,3 tys. instrumentów, ale już 128 z nich to ETF-y.
W ofercie Aliora dominują ETF-y iShares, ale są też te spod szyldów Vanguarda, Xtrackers, SPDR, VanEcka, UBS i Lyxora. Sporo wśród nich ETF-ów dystrybucyjnych, a więc wypłacających dywidendę. Michał Madej, zastępca dyrektora biura maklerskiego Alior Banku, podkreśla, że jest to przypadek. Ujawnia też, że do już oferowanych ETF-ów niebawem dojdą kolejne, w tym te spod znaków Amundi i Invesco.
- Chcemy ofertę rozszerzyć, by była jeśli nie najlepsza na rynku, to w ścisłej czołówce – zaznacza Michał Madej.
Z myślą o udostępnieniu swoim klientom Alior analizuje 990 kolejnych ETF-ów. Chodzi m.in. o ich płynność oraz obszary geograficzne i branże, jakim odpowiadają.
- Oceniamy 990 ETF-ów, ale prawdopodobnie ograniczymy się do 500, maksymalnie 600. Do końca grudnia 2022 r. będziemy mieli ostateczną listę, co oznacza udostępnienie tych instrumentów klientom – informuje Michał Madej.
Zastrzega, że data wprowadzenia do oferty szerokiej palety ETF-ów może się nieco przesunąć, jeśli w biurze maklerskim pojawią się jakieś nadzwyczaj pilne do zrealizowania projekty.