Arctic Paper zmroził inwestorów

opublikowano: 19-03-2019, 22:00

Nawet ponad 19 proc. traciły podczas wtorkowej sesji akcje Arctic Paper. Powody? Rozczarowanie wynikami i brakiem dywidendy

W ostatnim kwartale 2018 r. przychody producenta papieru wzrosły wprawdzie o ponad 5 proc., do prawie 781 mln zł, ale rynek spodziewał się znacznie większego skoku. Jeszcze bardziej z oczekiwaniami rynku rozjechał się zysk EBITDA — zamiast prawie 56 mln zł firma zaraportowała raptem 3 mln zł.

Od początku tego roku prezesem Arctic Paper jest Michał
Jarczyński, który zastąpił na tym stanowisku odwołanego Pera Skoglunda. To
powrót Michała Jarczyńskiego na to stanowisko, spółką kierował już bowiem w
latach 2009-13.
Wyświetl galerię [1/2]

POWRÓT MENEDŻERA:

Od początku tego roku prezesem Arctic Paper jest Michał Jarczyński, który zastąpił na tym stanowisku odwołanego Pera Skoglunda. To powrót Michała Jarczyńskiego na to stanowisko, spółką kierował już bowiem w latach 2009-13. FOT. ARC

— Na historyczną stratę EBITDA w segmencie papieru złożył się bardzo niski wolumen sprzedaży, aż o 12 proc. mniejszy niż rok wcześniej, oraz koszty związane z wyłączeniem jednej maszyny papierniczej w Grycksbo. Pierwszy z tych czynników obniżył marżę o 15-20 mln zł, a wpływ drugiego zarząd oszacował na 10-15 mln zł — mówi Krystian Brymora z DM BDM.

Analitycy i inwestorzy liczyli w IV kwartale 2018 r. na ponad 10 mln zł zysku netto, tymczasem spółka poniosła 40-milionową stratę. Wszystko to spowodowało, że kurs Arctic Paper poleciał ostro w dół. Nastroje dodatkowo popsuła deklaracja zarządu, który wobec słabych wyników postanowił nie rekomendować, by spółka dzieliła się zyskiem z akcjonariuszami. A przypomnijmy, że niespełna rok temu ówczesny prezes Petr Skoglund deklarował, że spółka chce w kolejnych latach wypłacać dywidendy. Stawiał przy tym warunek: „utrzymanie stabilnej rentowności”.

Największe wyzwanie

W zeszłym roku Arctic paper po raz pierwszy od 2012 r. podzielił się zyskiem z akcjonariuszami. Wpłacił łącznie około 13,9 mln zł, czyli po 0,2 zł na akcję.

— Dywidenda za 2018 r. nie będzie wypłacona, bo przy takim stopniu zadłużenia byłoby to nieracjonalne — mówi tymczasem obecny prezes Michał Jarczyński. Wypłata byłaby według niego symboliczna.

— Rok bez dywidendy nie powinien być bardzo źle odebrany przez rynek. Naszym celem jest utrzymanie dotychczasowej polityki dywidendowej i płacenie godziwej dywidendy. Jestem przekonany, że to tylko rok przerwy, a nie odejście od wcześniejszych deklaracji — deklaruje menedżer.

Krystian Brymora przypomina, że wypłata dywidendy jest zależna od relacji długu netto do wyniku EBITDA dla segmentu papierniczego.

— Według warunków emisji obligacji wypłata jest możliwa, jeśli ten wskaźnik nie przekracza 2, tymczasem na koniec 2018 r. był wyższy niż 3,2 i w pierwszym kwartale tego roku bardzo trudno będzie go utrzymać poniżej 4. To obecnie największe ryzyko i wyzwanie dla spółki — twierdzi analityk z DM BDM.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Zarząd zapowiada, że w najbliższych miesiącach jego priorytetem będzie logistyka w grupie. Efektem miałaby być obniżka kosztów i zaangażowania kapitału pracującego.

— Arctic Paper jako niezintegrowany producent papieru musi cały czas ciąć koszty i pilnować efektywności, a logistyka to dominująca część kosztówtransportu, które wyraźnie w zeszłym roku wzrosły — zauważa Krystian Brymora.

Dodaje, że ze względu na duże zapotrzebowanie na kapitał obrotowy, spółka będzie musiała, szczególnie w pierwszej połowie tego roku, uważać na płynność.

Wydatki pod nóż

Arctic Paper tnie nakłady inwestycyjne. Tegoroczny CAPEX ma wynieść 110-120 mln zł, podczas gdy w zeszłym roku przekroczył 175,3 mln zł. Według szacunków analityka DM BDM spółka, aby utrzymać się w branży, musi co roku wydawać 60-70 mln zł. CAPEX na ten rok znacznie przekracza ten poziom. W dodatku, jak zauważa Krystian Brymora, ograniczenie nakładów dotyczy wyłącznie firmy Rottneros AB.

— W segmencie papieru spółka ma na ukończeniu dwie inwestycje i z pewnością nakłady w tej części nie będą mniejsze — dodaje.

O ile w zeszłym roku celuloza, która jest dla Arcitic Paper głównym surowcem, drożała, to w tym — jak szacuje zarząd, bazując na zewnętrznych prognozach — powinna już tanieć. Byłoby to pozytywne dla spółki.

— Ceny celulozy liściastej od grudnia spadły już o około 10 proc. W efekcie pierwszy kwartał tego roku powinien być dla spółki lepszy, ale powtórzenie ubiegłorocznych wyników, po obniżce wolumenów sprzedaży, jest raczej nierealne — ocenia Krystian Brymora.

Jak dodaje ekspert, producenci celulozy ogłaszają już podwyżki na kolejne kwartały. Według niego wyraźnego wzrostu podaży i spadku cen celulozy można się spodziewać dopiero po 2020 r.

— Arctic Paper musi więc dalej pracować nad efektywnością — podsumowuje analityk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu