Czytasz dzięki

Armenia ma być dla GPW testem

opublikowano: 20-09-2020, 22:00

Jak pokażemy, że potrafimy wspierać rynki na wczesnym etapie rozwoju, to może kupimy coś jeszcze. Tak kaukaską akwizycję uzasadnia szef GPW.

Stało się. Pierwszy zysk pokazała Aquis Exchange, rodzaj paneuropejskiej giełdy, w którą warszawska zainwestowała w latach 2013 i 2014 na etapie start-upu, stając się jej największym udziałowcem. Z raportu za pierwsze półrocze 2020 r. wynika, że pierwszy zysk Aquis to symboliczne 16 tys. GBP (78 tys. zł). W pierwszej połowie 2019 r. spółka była jednak 623 tys. GBP na minusie. Poprawia się także wynik EBIDTA. Z blisko 200 tys. GBP straty w 2019 r. zmienił się w ponad 500 tys. GBP zysku.

Dostrzegamy wiele obszarów, w których moglibyśmy wesprzeć rozwój
rynku kapitałowego w Armenii. Najważniejszym z nich jest cyfryzacja i
automatyzacja procesów, które są już podstawowym elementem giełd w krajach
rozwiniętych — mówi Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w
Warszawie.
Zobacz więcej

MAMY KNOW-HOW:

Dostrzegamy wiele obszarów, w których moglibyśmy wesprzeć rozwój rynku kapitałowego w Armenii. Najważniejszym z nich jest cyfryzacja i automatyzacja procesów, które są już podstawowym elementem giełd w krajach rozwiniętych — mówi Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Fot. Marek Wiśniewski

Jednak nawet jeśli tendencja poprawy wyników Aquis Exchange utrzyma się, to Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) nic z tego nie będzie miała. Pakiet akcji kupiony za prezesury Adama Maciejewskiego za 5 mln GBP (25,3 mln zł) Marek Dietl, obecny prezes GPW, sprzedał w 2018 r. za 12,4 mln GBP (57,6 mln zł). Dziewięć dni po tym, jak Aquis zaraportował pierwszy zysk, GPW ogłosiła plan przejęcia pakietu kontrolnego innej zagranicznej giełdy.

— Jest to moment historyczny. Tego typu transakcji nasza giełda jeszcze nie przeprowadzała. W 30-letniej historii to pierwszy raz, gdy możemy w tak namacalny sposób pokazać, że GPW jest liderem rynków kapitałowych w tej części Europy — twierdzi Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych.

Chodzi o referencje

Celem GPW jest Armenia. W 2019 r. przychody tamtejszej giełdy w przeliczeniu na złote wyniosły 6,4 mln zł, EBITDA 2 mln zł, a zysk netto 1,3 mln zł. Wstępna, szacunkowa i niewiążąca wycena 100 proc. udziałów w armeńskiej giełdzie wynosi jednokrotność wartości księgowej spółki na dzień 30 czerwca 2020 r., tj. około 5,8 mln zł.

— Nie ukrywam, że jest to okazja biznesowa. Kupujemy po cenie aktywów netto, a giełdy nie mają dużych aktywów — mówi Marek Dietl.

Cena zostanie potwierdzona po zakończeniu due diligence. GPW ma kupić 65 proc. akcji, bank centralny Armenii pozostawi sobie 25 proc., pozostałe 10 proc. obejmie podmiot wskazany przez GPW. Nie można wykluczyć, że będzie to Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, który jest zaangażowany w całą operację.

— Ta transakcja niewiele dodaje do wyników GPW i niewiele dodaje prestiżu. Nie jest to informacja cenotwórcza. Wiadomo, że GPW ma apetyt na przejęcia i dużo gotówki, ale ta transakcja nie zmienia sytuacji — komentuje Mikołaj Lemańczyk, analityk mBanku.

Marek Dietl twierdzi jednak, że może być właśnie krokiem ku zmianie sytuacji przez pokazanie, że GPW potrafi replikować swoją historię na rynkach dużo mniej rozwiniętych od polskiego.

— Chcemy pokazać, że jesteśmy w stanie wesprzeć rynki kapitałowe na etapie nieklasyfikowanym czy frontiers. Chcemy pokazać, że potrafimy stworzyć wartość dodaną. Liczymy na to, że to nam otworzy możliwości kolejnych akwizycji wśród rynków mniej rozwiniętych. Rozmawiamy intensywnie na różnych forach, ale nie pokazaliśmy, że potrafimy przenieść polski sukces za granicę. Musimy teraz bardzo intensywnie pracować z Ormianami przez 2-3 lata, by to udowodnić — mówi Marek Dietl.

Ormianie oczekują w zasadzie tego samego. Martin Galstyan, przewodniczący Centralnego Banku Armenii, nie ukrywa, że chodzi o pomoc w szeroko rozumianym rozwoju tamtejszego rynku kapitałowego, czyli przejściu drogi, jaką przeszła GPW od czasu notowania pięciu spółek do dziś. Należy oczywiście pamiętać o skali. Armenia to około 3 mln ludzi, a fundusze emerytalne są tam dwa. Sama giełda koncentruje się zaś na obrocie obligacjami. GPW liczy jednak, że giełda w Erywaniu mogłaby zainteresować ormiańską diasporę. Poza granicami mieszka kilkakrotnie więcej Ormian niż w kraju. Między Stany Zjednoczone a Armenię swe operacje dzieli np. stworzona przez Ormian spółka PicsArt, której dziełem jest aplikacja do edycji zdjęć na Instagramie.

Kandydaci do dual listingu

W samej Armenii GPW zidentyfikowała 37 firm, które można wyceniać na pół miliarda złotych lub więcej. Przynajmniej niektóre z nich chciałaby pozyskać na własny parkiet w ramach dual listingu.

— Trudno to komentować — mówi Mikołaj Lemańczyk.

— Nie znam rynku armeńskiego, ale zakładam, że rynki na tym etapie rozwoju mają naturalną tendencję do prywatyzowania przedsiębiorstw państwowych. Ich wprowadzanie na giełdę i dual listing na GPW jest więc pewną opcją. Czy dodaje ona dużo wartości? Z punktu widzenia Armenii tak, z punktu widzenia GPW — nie. Dla GPW kwartalne wyniki z tego, co już ma w Polsce, będą miały większe znaczenie — zaznacza Łukasz Jańczak, analityk Ipopemy Securities.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane