Atak na komputery Mac

DI
opublikowano: 07-03-2016, 17:53

W miniony weekend doszło do zainfekowania komputerów Apple. Przestępcy żądają okupu za dane od użytkowników – donosi theguardian.com. Scenariusz się powtarza, ale w przypadku użytkowników Maców to nowość.

Ransomware – ten termin warto zapamiętać. To nowa forma ataku na końcowych użytkowników urządzeń elektronicznych. Cyberprzestępcy szyfrują dane na zainfekowanych komputerach i szantażują ich właścicieli. Chcesz zdjąć blokadę? Zapłać, najlepiej w trudnej do wyśledzenia wirtualnej walucie. Wtedy dostaniesz klucz. Chyba, że masz kopię zapasową danych. 

iStock

Według serwisu theguardian.com, atak odkryli naukowcy z firmy Palo Alto Networks. 

- To pierwszy przypadek ataku na środowisko Maców, w którym przestępcy szyfrują pliki i starają się o okup – powiedział agencji Reuters Ryan Olson, dyrektor ds. bezpieczeństwa Palo Alto Networks. 

Dodał, że użytkownicy urządzeń Apple mieli do czynienia ze szkodliwym oprogramowaniem o nazwie „KeRanger” już od 4 marca 2016 r. Blokady danych pojawiły się po trzech dniach, czyli 7 marca.

– W przypadku Ransomware bardzo trudno samemu złamać blokadę bez pomocy profesjonalistów. Zaatakowani płacą więc za komfort i trudno im się dziwić. Jednak im więcej ofiar będzie płacić, tym bardziej takie ataki będą się nasilać – mówi Tomasz Szadkowski, prezes Soflab Technology.

Do podobnych ataków doszło już w lutym. Jeden z głośniejszych przykładów to blokada danych należących do szpitala Hollywood Presbyterian Medical Center, który został zaatakowany 5 lutego. Dane udało się odblokować 10 dni później, po zapłacie równowartości 17 tys. USD w bitcoinach, a informacja obiegła światowe serwisy 17 lutego. Według Hollywood Presbyterian Medical Center, żaden z pacjentów na tym nie ucierpiał, nie odnotowano też wycieku danych na zewnątrz.

– Do niedawna mieliśmy do czynienia głównie z próbą wyłudzenia dostępu do kart kredytowych i haseł do bankowości elektronicznej. Ransomware to nowy typ zagrożenia, na który trzeba się przygotować. Chodzi o kolejny rodzaj przestępstwa internetowego, w którym hakerzy atakują nie tylko firmy i instytucje, ale głównie końcowych użytkowników. Jest to więc działanie na znacznie szerszą skalę. Od czego zacząć? Nie otwierać podejrzanych wiadomości, posiadać aktualne zabezpieczenia, warto też utworzyć kopie zapasowe danych. Mimo wielu apeli i przypominania o zasadach bezpieczeństwa mało kto z prywatnych użytkowników o tym pamięta – dodaje prezes Soflab Technology.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane