Austriackie gadanie szefa Raiffeisena

Sprzedaż polskiego biznesu jest postanowiona, ale… wcale nie musi dojść do skutku — twierdzi wiedeński właściciel Raiffeisen Polbanku.

Celem fuzji Raiffeisen Zentralbanku (RZB), instytucji w prawie w 100 proc. kontrolowanej przez ponad 474 banków spółdzielczych i osiem landesbanków, z jego giełdową emanacją — Raiffeisen Bankiem International (RBI), miało być wzmocnienie kapitałowe największej grupy bankowej w Austrii. W ostatnich stress testach Raiffeisen trafił do oślej ławki wraz z kilkoma innymi instytucjami europejskimi. Jak się jednak okazało, jeden plus jeden to czasem mniej niż dwa. Zarówno spółka matka, jak i córka są na liście banków o niskich wskaźnikach kapitałowych. Słabość kapitałowa była jedną z przyczyn, dla których na sprzedaż został wystawiony polski biznes Raiffeisena.

WYCENA SIĘ LICZY:
Zobacz więcej

WYCENA SIĘ LICZY:

Jest kilka elementów kluczowych dla finalnej wymiany akcji. Wycena Polbanku będzie miała na nią wpływ, ale nie jest to jedyny czynnik — stwierdził Karl Sevelda, prezes RBI, przyznając, że przy sprzedaży polskich aktywów poniżej wartości księgowej free float RBI będzie mniejszy. [FOT. BLOOMBERG] Bloomberg

RBI udało się w ostatnich miesiącach podwyższyć współczynnik wypłacalności ciut powyżej regulacyjnego wymogu — do 12,5 proc. RZB ma nadal chudą poduszkę kapitałową, wynoszącą tylko 10,3 proc. Fuzja obydwu instytucji, „sprzedawana” rynkowi jako sposób na wzmocnienie obydwu banków, dała wynik zaledwie 11,3 proc. Bank zapowiedział, że do końca 2017 r. podniesie wskaźnik do 12 proc. Jakie znaczenie ma w tym kontekście spieniężenie polskich aktywów?

— Sprzedaż jest bardzo ważnym elementem transformacji grupy ze względów strategicznych i kapitałowych. Pracujemy jednak nad wieloma rozwiązaniami, jak wyjście z rynków azjatyckich czy amerykańskiego. Mamy też różne narzędzia, jak sekurytyzacja czy gwarancje, umożliwiających zmniejszenie aktywów ważonych ryzykiem — odpowiedział, pytany przez analityków podczas wczorajszej konferencji, Karl Sevelda, prezes RBI. Z konferencji trudno wyciągnąć jednoznaczne wnioski co do planów Wiednia wobec Polski.

Z jednej strony słyszymy, że jest to plan strategiczny, a z drugiej, że RBI ma wiele sposobów na odbudowę bazy kapitałowej. Mowa jest o znaczeniu sprzedaży Raiffeisen Polbanku dla podwyższenia wskaźników kapitałowych, tymczasem nieszczególnie je widać. Robert Brzoza, analityk PKO BP, uważa, że wyjście z Polski w nieznacznym stopniu poprawi współczynnik wypłacalności. RBI musi w ramach transakcji przejąć na własny bilans około 3-4 mld EUR aktywów ważonych ryzykiem, który trzeba zabezpieczyć kapitałem w wysokości około 1 mld EUR. Fuzję RBI z RZB analityk ocenia neutralnie z niewielkim minusem. Po pierwsze, po połączeniu wskaźnik kapitałowy będzie mniejszy niż samego RBI.

Poza tym nie widać synergii kosztowych z połączenia. W strategii RBI zapisał wskaźnik koszty/dochody mniejszy niż 50 proc. Dzisiaj jest to ponad 60 proc. i tak będzie w połączonym banku, a zarząd nie wspomina o synergiach kosztowych. To wszystko sprawia, że widoki na dywidendę są bardzo mgliste. — Pytanie, jakie są dalsze plany restrukturyzacji. Nie widać szans na dywidendę w przyszłym roku, a prognozy na kolejne lata są słabsze, niż były przed fuzją — mówi analityk DM PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Austriackie gadanie szefa Raiffeisena