Pięć razy więcej niż rok wcześniej zebrała Axa Życie w pierwszym kwartale. Zamiast zysku wykazała jednak 33 mln zł straty.
Prawie 281 mln zł zebrało towarzystwo ubezpieczeń na życie z grupy Axa w I kw. To o 225 mln zł więcej niż przed rokiem. Za skokowym wzrostem przypisu stoją głównie tzw. polisolokaty (lokata opakowana w polisę dzięki czemu zysk zwolniony jest z podatku Belki) tworzone z Fortis Bankiem. Z nich pochodziło aż 180 mln zł. Na tego typu produktach ubezpieczyciele zarabiają bardzo mało. Dlatego większa sprzedaż nie przełożyła się na wynik finansowy. Axa zanotowała 33,3 mln zł straty netto, wobec 3,9 mln zł zysku przed rokiem.
— Na wyniku odbiła się konieczność zawiązania rezerw — tłumaczy Janusz Arczewski, członek zarządu Axa Życie.
Fortis przejął niedawno towarzystwo ubezpieczeniowe, więc Axa może stracić ważnego partnera. Dlatego chce znaleźć nowych partnerów i rozszerzyć ofertę.
— Rozmawiamy z bankami o współpracy, ale musi być ona dla nas opłacalna. W tym roku chcemy też zaoferować kilka produktów strukturyzowanych — mówi Maciej Szwarc, szef grupy Axa w Polsce.
Z pierwszej edycji takich produktów Axa chce zebrać kilkadziesiąt milionów zł.
Powoli rozkręca się też ubezpieczyciel majątkowy. Zebrał 3,2 mln zł, czyli o 20 proc. więcej niż w całym 2007 r. Wkrótce ma przyspieszyć.
— Plan na ten rok zakłada przypis powyżej 30 mln zł — mówi Maciej Szwarc.