Czytasz dzięki

Babcia nas urządziła kwiatowym biznesem

opublikowano: 06-02-2020, 22:00

Od handlu z polowego łóżka familijny biznes rozrósł się w przedsiębiorstwo, które nie tylko sprawnie prosperuje, ale doczekało się już sukcesorów

Genowefa i Janusz Ostrowscy zaczęli przygodę z biznesem w latach 80. Podczas wakacyjnych wypadów do Bułgarii i Mołdawii rozkładali hamak na plaży i handlowali czym się dało. Za przywiezione do Polski dolary kupowali kolejne produkty i znów wracali do wspomnianych krajów. Po kilku latach zmienili kierunek wypraw na Daleki Wschód, jeżdżąc m.in. do Tajlandii i Wietnamu. Stamtąd przywozili przysłowiowe mydło i powidło: maski karnawałowe, ubrania i zabawki.

Oskar Gęsina (pierwszy z lewej), członek zarządu w firmie Bomm,
podkreśla, że jego dziadkowie to ludzie idący z duchem czasu, bardzo otwarci na
zmiany w strategii spółki. Na zdjęciu ze swoim dziadkiem Januszem Ostrowskim i
bratem Florianem Gęsiną.
Zobacz więcej

Oskar Gęsina (pierwszy z lewej), członek zarządu w firmie Bomm, podkreśla, że jego dziadkowie to ludzie idący z duchem czasu, bardzo otwarci na zmiany w strategii spółki. Na zdjęciu ze swoim dziadkiem Januszem Ostrowskim i bratem Florianem Gęsiną. Fot. WM

Perłowy jubileusz

— Pod koniec lat 90. babcia Genowefa, będąc w Chinach, zachwyciła się sztucznymi bluszczami, które wiernie — jak na tamte czasy — imitowały żywe rośliny — opowiada Oskar Gęsina, wnuk Genowefy Ostrowskiej.

W 2015 r. razem z bratem Mateuszem przejął założony przez nią familijny biznes. Działająca w podwarszawskim Lubiczowie firma handlowa Bomm obchodzi w tym roku perłowy jubileusz.

— Kiedy babcia, absolwentka SGPiS, czyli obecnej SGH, 30 lat temu przechodziła na emeryturę, razem z dziadkiem założyła spółkę. Pomysł na jej nazwę wzięli od inicjałów imion swoich czterech wnuków: Bartka, Oskara, Mateusza i Michała. Zaczęli sprowadzać sztuczne kwiaty i rośliny z Dalekiego Wschodu. Działali w branży dekoracyjnej, home decor i funeralnej. Również ich dzieci — moja mama Bożena i wujek Jarek — rozkręcili swoje firmy. Mama z tatą założyli spółkę Faktor, a wujek z ciocią — Akces. Koszty transportu towaru z Chin były dzielone na trzy firmy. Dzięki temu biznes rodzinny kwitł i wygrywał z konkurencją — podkreśla Oskar Gęsina.

W 2000 r., kiedy Oskar Gęsina kończył szkołę podstawową, naciskał na rodziców, aby stworzyli katalog internetowy zawierający kilkaset gatunków sztucznych roślin. Kilka lat później za namową syna postawili na e-sklep. Na jego rozbudowę spółka zdobyła grant z unijnego programu „Innowacyjna Gospodarka”.

— Dzięki temu spółka Faktor zaczęła wchodzić na rynek detaliczny — wcześniej obsługiwała tylko hurtowników. Zmieniła się też struktura klientów. Z czasem — obok Polaków — stali się nimi również Czesi, Słowacy, Niemcy, Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie. Natomiast Bomm dalej był prowadzony przez dziadków i miał silną pozycję wśród hurtowników — relacjonuje Oskar Gęsina. W 2014 r. seniorzy zaczęli przebąkiwać o przekazaniu spółki wnukom i rok później to uczynili.

Optymalnie i wydajnie

Proces przemian w firmach rodzinnych rozpoczyna się z reguły od sfery komunikacji, sprzedaży internetowej oraz marketingu — i obejmuje również modyfikację systemów zarządzania relacjami z klientem. Tak było także w przypadku firmy Bomm.

— Szanowaliśmy z bratem to, że babcia starała się utrzymywać ze swoimi pracownikami relacje rodzinne. Uważaliśmy jednak, że Bomm powinien działać bardziej optymalnie, wydajnie i zwiększać marże. Dlatego odświeżyliśmy nieco skład załogi i zatrudniliśmy kilku nowych specjalistów. Firma zatrudnia dziś w sumie 20 pracowników, w tym wytrawnego menedżera z wieloletnim doświadczeniem — mówi z dumą Oskar Gęsina.

cc937a7e-4287-11ea-b77f-2e728ce88125
Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Spółka zautomatyzowała też wszystkie możliwe procesy i otworzyła się na kolejną grupę klientów.

— Przestaliśmy skupiać się tylko na branży funeralnej. Zresztą już wcześniej zauważyliśmy, że w Europie Zachodniej nie ma tradycji przyozdabiania grobów kwiatami. Powoli dzieje się tak również u nas. Postawiliśmy na towar premium i bezpośrednie relacje z klientami. Zaczęliśmy oferować kwiaty silikonowe, których trzeba dotknąć, aby odkryć, że są sztuczne. Przyozdabiamy nimi m.in. sceny podczas koncertów czołowych polskich artystów. Chętnie sięgają po nie również biura, hotele, centra handlowe, teatry, restauracje, a także studia telewizyjne. Dekorujemy m.in. 400 sklepów odzieżowych marki Top Secret — wylicza Oskar Gęsina.

Przyznaje, że prowadzenie familijnego biznesu nie zawsze jest proste. Zdaje sobie sprawę, że dzieci często wcale nie chcą przejmować przedsiębiorstw swoich rodziców lub dziadków. On nie wahał się jednak ani przez chwilę.

— Lubię podejmować wyzwania. Kiedy moją pasją stała się informatyka, nie chciałem mieć nic wspólnego ze sztucznymi kwiatami — wydawały mi się wówczas tandetne. Zaangażowałem się w biznes rodzinny na polu informatycznym i byłem dumny z platform, które wdrożyliśmy z moim bratem w spółkach Faktor i Bomm — podkreśla Oskar Gęsina.

Turkusowe zarządzanie

Nie poprzestaje na jednym biznesie. Z powodzeniem rozwija swoją drugą spółkę, którą prowadzi z bratem Florianem Gęsiną. Działająca w Warszawie firma Integree tworzy rozwiązania IT, które umożliwiają automatyzację procesów w przedsiębiorstwach.

— W Integree stawiamy na turkusowy model zarządzania. Przekazujemy naszym współpracownikom jak najszerszy zakres odpowiedzialności. Chcemy, aby czuli, że się rozwijają, bo tylko wtedy mogą w pełni angażować się w projekty i mieć frajdę z tego, co robią — zaznacza Oskar Gęsina.

O swoim prawie 20-osobowym zespole mówi z dumą, że jest multidyscyplinarny. Tworzą go pasjonaci — nie tylko programiści, ale również graficy i analitycy, którzy mają wiedzę w różnych dziedzinach. Nie narzeka na zamówienia i kontrakty. Z usług spółki korzystają m.in. kancelarie prawne i firmy ubezpieczeniowe. Integree tworzy m.in. aplikacje ułatwiające obsługę klientów tych podmiotów.

— Teraz pracujemy nad systemem informatycznym dla producenta wyciągów narciarskich w Holandii. Umożliwi on m.in. sprawną rezerwację online zajęć z instruktorami, ale przede wszystkim pozwoli na zarządzanie całym obiektem sportowym. System ten będzie wdrażany również w kilku parkach wodnych, w tym m.in. w Kanadzie — tłumaczy Oskar Gęsina.

Spółka pracuje też dla Samsunga i sieci Media Markt.

Więcej o biznesie rodzinnym podczas I Forum na Wzgórzach już 14-5 maja w Hotelu SPA Dr Irena Eris Wzgórza Dylewskie. Sprawdź program wydarzenia >> 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy