Bądź wszędzie tam, gdzie są twoi klienci

opublikowano: 12-03-2019, 22:00

Podróż po rozległym świecie cyfrowego marketingu może być ekscytująca, intrygująca, ale też niebezpieczna – przekonywali prelegenci i uczestnicy konferencji „Pulsu Biznesu”

Czy słyszałeś o regule 70/20/10, stosowanej w komunikacji marketingowej przez Coca Colę? Chodzi o równowagę między tym, co oczywiste i znane, a tym, co oryginalne, odważne i nowe. 70 proc. treści powinien stanowić bezpieczny przekaz, natomiast 20 proc. — przekaz innowacyjny, bazujący na sprawdzonych elementach, ale nadający im świeżość lub pozwalający spojrzeć na nie z innej strony. Pozostałe 10 proc. to przekaz ryzykowny, który ma wywoływać u odbiorców kontrowersje, wystawić na próbę ich poczucie moralności i smaku, sprowokować do ostrych dyskusji. Ten rodzaj narracji może się okazać zarówno klapą, jak i siłą na tyle potężną, by wynieść naszą szorującą o dno markę na orbitę okołoziemską. O takich sztuczkach można było usłyszeć w kuluarach. A o czym uczestnicy konferencji „II Digital Marketing”, zorganizowanej przez redakcję „Pulsu Biznesu”, rozmawiali na forum publicznym?

Marketing wykracza poza swoje oczywiste terytoria: politykę i biznes. Można
go spotkać także w prywatnych sferach życia człowieka, w jego pasjach,
rozrywkach i sposobach na samorealizację – mówi Michał Leksiński, propagator
marketingu sportów ekstremalnych.
Zobacz więcej

EKSPANSJA:

Marketing wykracza poza swoje oczywiste terytoria: politykę i biznes. Można go spotkać także w prywatnych sferach życia człowieka, w jego pasjach, rozrywkach i sposobach na samorealizację – mówi Michał Leksiński, propagator marketingu sportów ekstremalnych. FOT. WM

— Wszystkie prezentacje i dyskusje krążyły wokół tworzenia wartościowych i angażujących relacji z klientami. Coraz więcej interakcji handlowych i biznesowych przenosi się do internetu i mediów społecznościowych. Firmy stają więc przed wyzwaniem: jak w nowych, cyfrowych warunkach przyciągnąć i zatrzymać konsumentów i przekonać do marki? Chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami w tej dziedzinie — wskazuje Ewelina Stęplewska, menedżer projektu w Bonnier Business Polska (wydawca „PB”) , opiekun merytoryczny wydarzenia.

Pazura mądrzejszy od Kodaka

Trzymanie się analogowych metod komunikacji jest jak proszenie się o kłopoty — przekonywał Bartek Sibiga, założyciel platformy społecznościowej dla influencerów DDOB.com, według którego niemal każda firma, bez względu na branżę i wielkość, powinna była obecna w mediach społecznościowych. To najlepszy sposób na nawiązanie długotrwałych relacji z klientami i przeniesienie biznesu na wyższy poziom. Zlekceważenie takich platform jak Facebook grozi problemami podobnymi do tych, które doprowadziły do upadku spółkę Kodak (potentat zignorowałcyfrową rewolucję w aparatach i przegapił szansę na restrukturyzację).

— To samo jest z mediami społecznościowymi: jeśli przedsiębiorstwo nie zacznie inwestować w założony na nich swój profil, za kilka lat może być za późno — ostrzegał Bartek Sibiga.

Reklamy w telewizji nie wystarczą? Wystarczą, jeżeli dostawcy produktów i usług zależy głównie na konsumentach w średnim wieku i starszych. Im młodsi odbiorcy, tym bardziej są zafascynowani gwiazdami Youtube’a (YT), które zyskują kosztem aktorów, piosenkarzy i prezenterów telewizyjnych. Wśród nastolatków influencerzy są postrzegani jako 17 razy bardziej angażujący się niż celebryci i 11 razy bardziej niezwykli od nich. To dlatego Cezary Pazura, zamiast desperacko walczyć o role, przeniósł się do internetu i ma swój kanał YT.

— Materiał opublikowany przez kilku influencerów może w szybkim czasie rozprzestrzenić się viralowo po sieci i sprawić, że o danej firmie lub marce będą mówili niemal wszyscy — wyjaśniał Bartek Sibiga.

„Nie musisz być wszędzie. Bądź tam, gdzie są twoi odbiorcy” — brzmi jedna z mantr marketingu, którą na dwudniowej konferencji „Pulsu Biznesu” przypomnieli Robert Żelewski, dyrektor zarządzający HR firmy Green Holding, i Paulina Mazur, ekspert ds. komunikacji i employer brandingu, założyciel PM Communication.

Swoje wystąpienia poświęcili komunikacji dostosowanej do wieku. Argumentowali, że pokolenie X (39-54 lata) korzysta z internetu, mediów społecznościowych i e-commerce, ale umie bez tych innowacji żyć. Nie stroni od analogowych wrażeń — jeśli to możliwe, woli przed zakupem wziąć produkt do ręki. Tymczasem pokolenie Y (22-38 lat) jest już znacznie bardziej zanurzone w rzeczywistości wirtualnej — uwielbia sztuczną inteligencję, internet rzeczy i rozszerzoną rzeczywistość, często rezygnuje z telewizji na rzecz multimediów. Oto nadciąga pokolenie Z, które żyje w świecie ciągłego połączenia i przedkłada używanie nad posiadanie (np. Uber, BlaBlaCar, AirBnB). Wszystkie te niuanse wymuszają wielość i różnorodność form, treści i kanałów przekazu. Uniwersalne metody w ogóle się już nie sprawdzają — podkreślała para prelegentów.

a9c2adc0-8c30-11e9-b683-526af7764f64
Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Polityka, biznes i turystyka to naturalne dziedziny dla marketingu. Tymczasem pojawia się on także tam, gdzie mało kto się go spodziewa. Przykładem są sporty ekstremalne, np. wspinaczka wysokogórska. Collegium Civitas oferuje nawet unikatowy kierunek studiów podyplomowych: marketing sportów ekstremalnych, którego twórcą i kierownikiem jest Michał Leksiński, menedżer projektu „Narodowa Zimowa Wyprawa na K2”.

— Z powodu dużego zainteresowania naszym przedsięwzięciem zdecydowano się znaleźć kogoś w rodzaju rzecznika prasowego — i mnie zaproponowano tę rolę.

To pokazuje potrzebę fachowej komunikacji w dyscyplinach, które wykraczają daleko poza strefę komfortu. Z myślą o ludziach poszukujących mocnych wrażeń tworzy się specyficzne produkty, usługi i marki, a tym samym niestandardowe formy reklamy i PR. Można się więc spodziewać, że ekspedycje wysokogórskie coraz częściej będą miały swoich medialnych stróżów — tłumaczył Michał Leksiński.

Polityka prywatności

Rozwój technologii przynosi marketingowi cyfrowemu nowe możliwości. Jednocześnie pojawia się coraz więcej ograniczeń, które mają chronić konsumenta przed niechcianymi treściami. Przykładem jest obowiązujące od 25 maja 2018 r. Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO). Jak w nowych realiach, kształtowanych przez ten unijny dokument, prowadzić kampanie marketingowe skutecznie i zgodnie z prawem? Z tym pytaniem zmierzył się Tomasz Klemt, prawnik w Kancelarii Czublun Trębicki, który m.in. obalił niektóre mity związane z RODO — jak ten, że jest to rewolucja w podejściu do prywatności Kowalskich.

Zdaniem eksperta, regulacje UE są potwierdzeniem tendencji i dążeń do zachowania poufności, które łatwo było dostrzec we wcześniejszych przepisach i praktykach. Specjalista zauważył, że przed wdrożeniem mówiono o RODO głównie w kontekście dotkliwych kar grożących za jego nieprzestrzeganie (do 20 mln EUR) — w rezultacie strach zdusił merytoryczną dyskusję i uwadze przedsiębiorców uszło to, że rozporządzenie służy ich interesom: pewni ochrony swoich praw konsumenci ufniej podchodzą do biznesu.

— Łatwo zadeklarować RODO w polityce prywatności umieszczonej na stronie internetowej. Trudniej przestrzegać tych i innych przepisów na każdym etapie działalności marketingowej. Jeśli jednak zależy nam na lojalnych klientach i silnej, rozpoznawalnej marce, innej drogi nie ma — zaznaczył Tomasz Klemt. Chodzi przecież o to, by przygoda z digital marketingiem była nie tylko fascynująca, lecz także bezpieczna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu