Bank Handlowy czyli niewiadoma

Artur A. Adamski
19-01-1999, 00:00

BANK HANDLOWY, CZYLI NIEWIADOMA

Ruch Skarbu Państwa może być wstępem do powołania grupy PZU-Handlowy-Pekao

NIEZNANA PRZYSZŁOŚĆ: Cezary Stypułkowski, prezes Banku Handlowego w Warszawie, ma teraz twardy orzech do zgryzienia: akcjonariuszem jego spółki stała się firma znana z tego, że łatwiej przynosi straty niż generuje zyski. fot. Tomasz Zieliński

Zdaniem giełdowych specjalistów, przekazanie przez Skarb Państwa obligacji zamiennych na akcje Banku Handlowego firmie ubezpieczeniowej PZU było nie do końca przemyślanym krokiem. Jego skutki będą odczuwalne tak dla banku, jak i dla państwowego „darczyńcy“.

Dziś na konferencji prasowej szefowie i właściciele PZU mają wyjaśnić, dlaczego dokapitalizowali towarzystwo obligacjami Banku Handlowego. Na razie wiadomo tyle, że operacja była w ścisłej tajemnicy przygotowywana przez miesiąc. O sprawie wiedziało kierownictwo obu rządzących partii, zaś renomowane kancelarie prawne przedstawiły analizy o zgodności planowanej transakcji z prawem. Wiadomo też, że to nie koniec niespodzianek związanych z dokapitalizowaniem grupy PZU.

Nieoczekiwany cios

— Posunięcie Skarbu Państwa było dużym zaskoczeniem, nikt takiego ruchu się nie spodziewał — mówi Sławomir Gajewski, doradca inwestycyjny CS First Boston Asset Management.

— Przekazanie PZU obligacji Handlowego wydaje się dziwnym krokiem, szczególnie że dokapitalizować firmę ubezpieczeniową można było z amerykańskiego Funduszu Prywatyzacji Banków. Teraz przyszłość Handlowego zależy od postawy PZU: czy będzie biernym, czy też aktywnym inwestorem — twierdzi Marek Juraś, analityk Erste Securities.

Analityk z Erste przewiduje dwa scenariusze. Ten mniej prawdopodobny zakłada, iż przekazane obligacje będą inwestycją portfelową PZU. W drugim wariancie towarzystwo stanie się inwestorem aktywnym, który w imieniu Skarbu Państwa może chcieć stworzyć potężną grupę bankowo-ubezpieczeniową.

Aby móc poważnie oddziaływać na politykę banku, PZU musi postarać się o przyspieszenie konwersji obligacji na akcje. Dziś PZU nie ma prawa głosu, ale według naszych informacji sytuacja diametralnie zmieni się jeszcze w tym półroczu. Oficjalnie obligacje mogą być szybko skonwertowane tylko w przypadku łączenia Handlowego z innym bankiem.

Analitycy nie wykluczają jeszcze innego wariantu.

— Skarb może chcieć realizować koncepcję wielkiej grupy, w której skład weszłyby Bank Handlowy, PZU oraz Pekao SA – mówi Sławomir Gajewski.

Oczywiście rzeczywistość może być jeszcze bardziej zawiła.

Nie tak różowo

— Po przekazaniu udziałów banku PZU sytuacja Banku Handlowego nie jest najlepsza, gdyż znacznym jego udziałowcem staje się firma, która sama ma kłopoty ze swoimi finansami. Poza tym wytworzył się specyficzny układ: firma państwowa ma udziały w firmie sprywatyzowanej, czyli następuje deprywatyzacja — ocenia doradca inwestycyjny jednego z zachodnich biur maklerskich.

Nasi rozmówcy twierdzą również, że Skarb Państwa ostatnim posunięciem przysporzył sobie kłopotów w kolejnych prywatyzacjach. Problemy mogą się już pojawić np. w przypadku sprzedaży Orbisu.

— Skarb Państwa, poszukując inwestora portfelowego dla Orbisu, może natrafić na obawy, iż zachowa się nieracjonalnie, a przez to narazi na straty potencjalnego inwestora. W takim przypadku musi liczyć, iż chętny będzie żądał odpowiednio wysokiego dyskonta — uważa jeden z londyńskich analityków.

— Na razie trudno ocenić, czy informacja o przekazaniu obligacji zostanie odebrana w dłuższym czasie przez inwestorów neutralnie czy też negatywnie —skonkludował Marek Juraś.

Skarb Państwa poprzez przekazanie pakietu zrezygnował z dużej kwoty, gdyż cena oddanych akcji to 8 zł za papier (wczoraj na sesji akcje kosztowały 42,9 zł).

Palec Skarbu Państwa

— Ostatni ruch Skarbu Państwa, powinien stanowić przestrogę dla szefów firm, w których państwo ma duże udziały. Ponieważ Cezary Stypułkowski, prezes Banku Handlowego realizował własną politykę rozwoju, narażając się choćby swoimi planami kupna Pekao SA, pokazano mu, kto jest tu najważniejszy. Zemściła się polityka lekceważenia Skarbu Państwa — powiedział nam doradca zachodniego biura maklerskiego.

Kłopot Szwajcarów

— Największy problem w obecnej sytuacji może mieć Zurich Group, który wraz z Handlowym rozwija działalność ubezpieczeniową — uważa Bob Creamer, dyrektor generalny Raiffeisen Capital & Investment.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur A. Adamski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bank Handlowy czyli niewiadoma