Bank Handlowy liczy na online

Handlowy tnie premie i nagrody, ale nie zamierza oszczędzać na inwestycjach w technologię i marketing.

Utrzymujemy dyscyplinę kosztową przy konsekwentnie realizowanych inwestycjach w technologię i reklamę — podkreśla Sławomir Sikora, prezes Banku Handlowego, który w II kw. 2018 r. obniżył koszty operacyjne o 3,3 proc. r/r. Wynik, twierdzi szef Banku Handlowego, jest zadowalający, bowiem według danych rynkowych koszty banków notowanych na giełdzie rosły średnio o 4,7 proc.

W awangardzie:
Zobacz więcej

W awangardzie:

Podczas gdy w większości banków koszty rosną, Citibank Handlowy, kierowany przez Sławomira S. Sikorę, zdołał je zmniejszyć. Fot. Tomasz Pikuła

— Chcemy utrzymać poziom kosztów na poziomie nie wyższym niż w roku poprzednim — mówi Sławomir Sikora, który w centrum uwagi stawia docelowy wskaźnik rentowności kapitału (ROE) na poziomie 10 proc.

Od stycznia do marca bank zredukował średnie zatrudnienie o 134 etatów r/r, co przełożyło się to na spadek kosztów wynagrodzeń w II kw. W sumie koszty pracownicze spadały wraz z premiami o 5 proc. r/r. Co ważne, w całej kategorii kosztów pracowniczych poziom podstawowych pensji wzrastał — o 3 proc r/r. Powód? Bank zatrudnia więcej specjalistów. Korzyści finansowe Handlowemu dała natomiast zmiana modelu naliczania premii i nagród. Niektóre zmienne składniki wynagrodzeń skorelowane są z sytuacją na rynkach kapitałowych.

— Na obniżenie premii menedżerów wpływ miały również regulacje (MIFiD II). Idea jest taka, aby płacić niższą premię za sprzedaż produktów inwestycyjnych — wyjaśnia Marcin Materina, dyrektor działu analiz w Millennium Domu Maklerskiego.

Spadek wynagrodzeń przekłada się też na niższe składki ubezpieczeń — w II kw. bank odprowadził do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) blisko o 1,6 mln zł mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Handlowy nie zamarza oszczędzać natomiast na inwestycjach w IT i reklamę. Zdaniem Radosława Sikory, obszar marketingu był przez ostatnie lata niedoinwestowany.

— Chcemy być jeszcze bardziej widoczni na zewnątrz niż dotychczas — wyjaśnia prezes Banku Handlowego.

Efekty zwiększenia nakładów inwestycyjnych w IT będzie można zobaczyć przede wszystkim w obszarach takich jak akwizycja i obsługa klienta. Digitalizacja kanałów sprzedaży kredytów to oczko w głowie szefów banku. Prezesa Handlowego zadowala również aktualna dynamika. Kwota pożyczek udzielonych przez internet wzrosła o 130 proc. r/r, udział pożyczek o 25 proc., a udział kart kredytowych o 35 proc. Spada natomiast zapotrzebowanie na placówki stacjonarne.

— Redukcja oddziałów jest nieunikniona. Ogólnopolski bank powinna mieć dobrą ofertę internetową, więc na tym się skupimy. Na razie nie podjęliśmydecyzji o zamykaniu placówek, jeszcze obserwujemy rynek, ale już dziś wiemy, że nie będziemy inwestować w rozwój zdalnych kanałów sprzedaży — mówi prezes Handlowego.

W kolejnych miesiącach bank planuje utrzymać wolumeny kredytów udzielonych klientom instytucjonalnym na podobnym poziomie, co w pierwszych półroczu. W linii detalicznej niepokój banku budzą natomiast kredytobiorcy samozatrudnieni — pogorszyła się tu spłacalność kredytów. Bank zastanawia się również, jak utrzymać dynamikę sprzedażową w obliczu słabnącej koniunktury gospodarczej, która szczytowy moment ma już za sobą.

33 proc. Taki odsetek klientów Banku Handlowego korzysta z kanałów cyfrowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / Bank Handlowy liczy na online