Banki nie tłamszą ducha przedsiębiorczości

Firmy ubiegające się o kredyt nie mają lekko — to fakt. Upatrywanie w tym barier inwestycyjnych to przesada.

Pod koniec 2017 r. banki zaostrzały kryteria udzielania kredytów dla przedsiębiorstw i mają zamiar robić to dalej. Takim zdaniem rozpoczęliśmy lutowy tekst „O kredyt na inwestycje coraz trudniej”, bazując na wynikach ankiety NBP skierowanej do przewodniczących komitetów kredytowych. Bogatsi o informacje z najnowszej, kwietniowej rundy tego badania, możemy dziś dodać, co zamierzały i co zrobiły. W pierwszym kwartale 2018 r. kryteria zaostrzono zarówno w obszarze kredytów krótkoterminowych, jak i długoterminowych. Do tego wszystkim, a więc przedsiębiorstwom z grupy małych i średnich oraz dużym.

Odpowiedzi przewodniczących komitetów sugerują jednak, że dalszego przykręcania śruby (w najbliższych trzech miesiącach) powinny spodziewać się tylko małe i średnie firmy ubiegające się o pożyczkę długoterminową, a więc te same, które, według oczekiwań, najmocniej zwiększą popyt w drugim kwartale. Podobnie jak we wcześniejszej rundzie badania, zaostrzanie kryteriów banki uzasadniały w szczególności „(…) wzrostem ryzyka związanego z kredytowaniem podmiotów z niektórych branż (…)”, z naciskiem na budownictwo

.Obecnie do większej powściągliwości skłania je także ryzyko związane z przyszłą sytuacją gospodarczą (więcej na wykresie). Banki, które w ostatnich miesiącach doświadczyły większego popytu na kredyt, uzasadniały to głównie wzrostem zapotrzebowania na finansowanie zapasów i kapitału obrotowego, a kolejno — większym zapotrzebowaniem na finansowanie środków trwałych. Czy suma tych informacji powinna wyzwalać niepokój o inwestycje? Zdaniem Grzegorza Ogonka, ekonomisty BZ WBK, nie. Nawet więcej — wręcz przeciwnie.

— Na zmiany zapotrzebowania na finansowanie inwestycji, jako przyczynę zmian popytu na kredyt w pierwszym kwartale tego roku, wskazała stosunkowo spora część respondentów, a dokładnie 53 proc. netto. Ta liczba pozwala w dalszym ciągu oczekiwać przyspieszenia inwestycji w gospodarce, w tym wśród prywatnych przedsiębiorstw. Od decyzji firmy o zaciągnięciu kredytu pod inwestycje do momentu, w którym ich realizacja zostanie odzwierciedlona w danych, w szczególności w PKB, musi bowiem upłynąć trochę czasu. Według badania NBP, polityka kredytowa wobec firm uległa zacieśnieniu, ale w niewielkim stopniu i wąskim zakresie (branża budowlana). Nie widzę powodów, aby utożsamiać zmiany w polityce kredytowej z barierą inwestycyjną — mówi Grzegorz Ogonek.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Banki nie tłamszą ducha przedsiębiorczości