Banki pocztowe zyskują coraz więcej klientów na całym świecie

DI
opublikowano: 11-02-2013, 00:00

Model bankowości pocztowej sprawdza się niezależnie od szerokości geograficznej. Przykłady z innych krajów pokazują, że Bank Pocztowy może się stać instytucją masową

Bank Pocztowy pod względem dynamiki pozyskiwania klientów od kilku kwartałów znajduje się w ścisłej czołówce branży bankowej. W 2012 r. był wiceliderem, jeśli chodzi o tempo otwierania rachunków osobistych. Szybko zmierza w kierunku celu wyznaczonego w strategii do 2015 r., jakim jest zdobycie 3 mln klientów. Z sukcesami podąża ścieżką, jaką wytyczyły banki pocztowe na innych rynkach.

Potęga Postbank

Strategia powiązania banku z pocztą z powodzeniem jest realizowana na całym świecie. Sztandarowy przykład sukcesu tego modelu biznesowego stanowi Postbank, jeden z największych graczy na rynku bankowości detalicznej w Niemczech. Jego historia sięga początków XX wieku, kiedy niemiecka poczta zaczęła przyjmować wkłady pieniężne ludności. Samodzielną działalność Postbank rozpoczął w 1995 r. i niemal z dnia na dzień zyskał ogromną popularność. Przez 10 lat pozyskał 8,1 mln klientów. Obecnie z jego usług korzysta 14 mln osób. Jest drugim bankiem w Niemczech pod względem zgromadzonych depozytów i kontroluje 5 proc. rynku bankowego. Sukces rynkowy Postbanku jest równocześnie sukcesem Deutsche Post, która kilkanaście lat temu stanęła przed takimi samymi problemami jak Poczta Polska, czyli widmem spadku wpływów z usług pocztowych. Zmiana modelu w kierunku świadczenia usług pocztowo-finansowych zapewniła dodatkowe wpływy i pozwoliła zreformować całą pocztę. Postbank odegrał ważną rolę w restrukturyzacji sieci placówek pocztowych. W 2004 r. bank przejął 850 największych oddziałów, dwa lata później kolejne 250. Po przejściu pod bankowy szyld działalność pocztowa jest nadal prowadzona, ale już w sieci Postbanku.

Banco Posta — lider rynku

Innym przykładem udanego mariażu bankowości z usługamipocztowymi są Włochy. W 1998 r. Poste Italiana została przekształcona z instytucji państwowej w spółkę, w której 35 proc. udziałów objęła Cassa Depositi e Prestiti. Rok później powstała linia biznesowa pod nazwą Banco Posta. Nie był to bank, lecz marka handlowa, pod którą poczta oferowała usługi finansowe. W 2007 r. Banco Posta został wydzielony z poczty jako odrębna jednostka organizacyjna, a poczta rozpoczęła starania o przyznanie licencji bankowej. Model biznesowy coraz bardziej ciążył w kierunku niemieckich wzorców, z oddzielnym bankiem, zajmującym się usługami finansowymi. W 2010 r. Poste Italiana odkupiła od Unicredit Bank MedioCredito Centrale SpA, aby spełniając wymagania regulatora, realizować bardziej dynamiczną strategię działania w oparciu o portfolio produktów, których oferowanie wymaga posiadania licencji bankowej.

Banco Posta jest liderem rynku bankowego pod względem liczby obsługiwanych klientów. Z jego usług korzysta 14 mln osób, czyli tyle, ile obsługują trzy największe polskie banki razem wzięte, a co trzeci depozyt trafia właśnie do banku poczty włoskiej.

Siła beniaminków

Numerem jeden pod względem zebranych depozytów jest też La Banque Postale, kolejny bank pocztowy, który w kilka lat zawojował rynek. Podobnie jak Banco Postale, francuski bank również powstał zupełnie niedawno. 1 stycznia 2013 r. obchodził siódme urodziny. Wchodził na rynek, który, jak się wydawało, był już od dawna podzielony przez największe banki. Tymczasem La Banque Postale bardzo szybko znalazł na nim dla siebie miejsce, stając się jednym z najważniejszych graczy. Obsługuje ponad 10 mln klientów detalicznych i 450 tys. średnich i małych firm oraz samorządów. Portfel depozytowy ma wartość około 300 mld EUR. Z kolei Kiwibank jest przykładem na to, że model bankowości pocztowej sprawdza się niezależnie od szerokości geograficznej. W 2002 r. nowozelandzki rząd po burzliwych dyskusjach zdecydował się uruchomić przy poczcie bank. Była to śmiała decyzja, ponieważ rynek bankowy należał do wielkiej piątki instytucji o niepodważalnej, wydawało się, pozycji. Co ważne, wszystkie kontrolowane były przez centrale w sąsiedniej Australii i choć, co prawda, kapitał nie ma ojczyzny, to patriotyczne ambicje miały wpływ na decyzję o powołaniu Kiwibanku. Jak się okazało był to strzał w dziesiątkę. Nowy bank dziennie pozyskiwał po 300 klientów, szybko zdobywając udziały rynkowe. W 2012 r., po 10 latach działalności, miał już 10 proc. rynku i obsługiwał 800 tys. klientów. Plany na kolejne lata zakładają utrzymanie tempa pozyskiwania klientów.

Sukces banku, sukces poczty

Sukces rynkowy banków pocztowych przekłada się na lepsze wyniki właścicieli, czyli lokalnych poczt, które dzięki usługom finansowym nie tyle zdywersyfikowały, co zapewniły sobie nowy, potężny kanał przychodów. Banco Posta wypracowuje dla Posta Italiana aż 60 proc. wpływów. We Francji co czwarte euro trafiające do kasy poczty zapewnia La Banque Postale. Deutsche Post na sprzedaży Postbanku zarobiła aż 5,4 mld EUR. Kiwibank miał 76 mln dolarów zysku w 2012 r. (rok rozliczeniowy skończył się 30 czerwca) — trzy razy więcej niż rok wcześniej. Błyskawiczna ekspansja banków pocztowych, oferujących głównie proste produkty finansowe (na tym tle wyróżnia się Kiwibank, który bardzo stawia na kanał internetowy) może zaskakiwać w czasach, kiedy wydaje się, że nowinki technologiczne mają duży wpływ na wybory klientów. Rozwiązania proste są czasami najtrudniejsze — dla zaproponowania dobrej oferty kluczowe jest dobre zrozumienie odbiorcy, jego sposobu podejmowania decyzji i roli, jaką placówka pocztowa pełni w społeczności lokalnej. Jedną z najważniejszych przewag banków pocztowych jest stosunkowo tani i łatwy dostęp do rzeszy osób, które w ogóle lub w stopniu ograniczonym korzystają z usług bankowych. Są to mieszkańcy zazwyczaj mniejszych miejscowości, gdzie penetracja banków jest znacznie mniejsza. Druga grupa to osoby, dla których współczesna bankowość jest zbyt skomplikowana. Siłą banków pocztowych jest zaś łatwy dostęp, proste produkty i wiarygodność,jaką zapewnia obecność poczty w akcjonariacie. Model biznesowy wraz z poszerzaniem bazy klientów odchodzi od obsługi rynku masowego na rzecz obsługi osób o wyższych dochodach i aspiracjach. Do banku coraz chętniej przychodzą klienci o wyższym statusie majątkowym i wykształceniu,mieszkańcy dużych miast, pracownicy umysłowi i administracji. Widać to na przykładzie Postbanku, który staje się bankiem klasy średniej. W podobnym kierunku zmierza też La Banque Postale coraz bardziej zainteresowany zamożnymi klientami (jesienią ubiegłego roku rozpoczął negocjacjew sprawie przejęcia banku private’owego). Bank Pocztowy na razie jest na początku drogi, jaką podążają jego odpowiedniki w innych krajach. Jednak wyniki, jakie osiąga, potwierdzają, że również w Polsce ten model bankowości może odnieść sukces.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane