Banki wreszcie oddały pole innym spółkom

Dariusz Karolak
10-06-2002, 00:00

Ostatnio kilka razy uczestniczyłem w ciekawych spotkaniach o AT. Przy różnorodności opinii generalnie zgodność była w jednym. W żaden sposób wyników inwestowania nie poprawiała ilość stosowanych narzędzi. Można wręcz powiedzieć, że często ilość szkodziła jakości.

Odpowiedź na pytanie dlaczego jednym wystarczy kilka wskaźników, żeby przeżyć i skutecznie poruszać się po rynku, a innym ciągle jest ich mało ułatwia pewna analogia. AT podobnie jak medycyna jest sztuką. Oprócz wiedzy wymaga tzw. „nosa”. Zdarzają się przypadki, że przeładowana wiedzą głowa nie jest w stanie zrobić z ogromnej ilości posiadanych informacji praktycznego użytku. Często dotyczy to ludzi, którzy na studiach mieli bardzo wysoką średnią. Podobnie z praktyką. Tu pasuje przykład lekarzy chińskich. W podręcznikach do akupunktury wspomina się, że najlepsi z nich są w stanie rozróżnić kilkaset rodzajów pulsów (zbieżność z nazwą gazety przypadkowa), podczas gdy adepci tzw. medycyny zachodniej zaledwie klika, kilkanaście. Wydaje się, że podobnie jest z AT, w której „praktykujący” są skazani na nieustanne poszukiwania. Szczęśliwi coś w końcu znajdą, ale znajdą się i tacy, którzy nawet jeżeli mieliby spędzić na oglądaniu wykresów całe życie, to i tak do żadnych wniosków dających się przełożyć na poprawę stanu rachunku inwestycyjnego nie dojdą.

Jeżeli chodzi o to co dzieje się na WGPW o zgodnie z oczekiwaniami pałeczkę lidera od banków wyraźnie przejęły PKNOrlen i KGHM. Ta druga spółka budzi nieustające kontrowersje i nie schodzi z pierwszych stron gazet.

Do kombinatu uśmiechnął się los zsyłając hossę na rynku miedzi, ale bessę amerykańskiemu dolarowi, w której to walucie KGHM rozlicza lwią część swojej sprzedaży. Do 7-letniej linii bessy surowca pozostało jeszcze około 5 proc. Z walutą amerykańską na jakiś czas również powinno być lepiej, bo ta na większości wykresów albo dotarła do poziomów z których powinna się odbić nieco mocniej, albo wykonać ruchy powrotne do przełamanych wsparć. O ile w odniesieniu do CZK czy HUF odbicie USD można oszacować na jakieś 2-3 proc., o tyle prognozowanie zmian USDPLN jest utrudnione z uwagi na kolejną odsłonę polowania polityków na czarownice z RPP, które posądza się o całe zło, również o klęski urodzaju i nieurodzaju w rolnictwie.

Ze średnich spółek warto zwrócić uwagę na kilka przecenionych, które dużo spadły i po raz pierwszy pojawiły się w rankingu, zwłaszcza na Kogenerację, która po wprowadzeniu pracowniczych akcji do obrotu stała się płynnym walorem. Zwiększone ryzyko do czasu zakończenia fali spadkowej na Nasdaq towarzyszyć będzie inwestycjom w sektor TMT. Wciąż taniejący kredyt oraz omawiane w Sejmie zmiany prawne mające na celu lepiej chronić interesy podwykonawców powinno w końcu przełożyć się na istotniejszą poprawę wycen spółek branży budowlanej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dariusz Karolak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Banki wreszcie oddały pole innym spółkom