Bazy IBM stopniowo tracą udział w rynku

Kamil Kosiński
05-02-2001, 00:00

Bazy IBM stopniowo tracą udział w rynku

Użytkownicy systemów ERP najczęściej wybierają bazy danych Oracle i Microsoftu

Oracle i Microsoft podbijają lokalny rynek baz danych dla systemów ERP. Duża liczba aplikacji korzysta też z baz wrocławskiej TETA. Są one jednak ściśle powiązane z oprogramowaniem aplikacyjnym tego producenta i z tego powodu trudno je porównywać z typowymi środowiskami bazodanowymi. Z rynku wypada zaś IBM, który jeszcze niedawno był postrzegany jako główny konkurent Oracle i Microsoftu.

Z informacji uzyskanych od 10 producentów systemów klasy ERP wynika, że zdecydowana większość klientów, z którymi podpisali pierwsze kontrakty w 2000 roku, wybierała aplikacje korzystające z baz danych Oracle. Tak było prawie w 190 przypadkach. Microsoft, będący jednym z największych konkurentów Oracle na rynkach światowych, pozyskał dla swojej bazy niespełna 80 firm, spośród tych, które w roku 2000 po raz pierwszy kupiły choć jeden moduł wchodzący w skład systemu ERP. Trzeba jednak pamiętać, że gdyby odliczyć kontrakty wiążące zakup aplikacji Oracle z bazą danych tej firmy, to liczba klientów obu software’owych gigantów niemal by się wyrównała.

Preferencji bazodanowych swoich klientów nie ujawnia SAP i kilku mniej znaczących dostawców zintegrowanych systemów wspomagających zarządzanie, ale z informacji zebranych od przedstawicieli branży wynika, że preferencje klientów tych firm nie odbiegają zasadniczo od wyborów dokonywanych przez innych kupców aplikacji wchodzących w skład systemów ERP.

Lokalny potentat

Charakterystyczna dla polskiego rynku jest duża liczba aplikacji sprzedanych z bazami danych wrocławskiej TETA. Są one jednak ściśle powiązane z oprogramowaniem aplikacyjnym tego producenta i z tego powodu trudno je porównywać z typowymi środowiskami bazodanowymi produkowanymi przez Oracle czy Microsoft. Trzeba jednak przyznać, że popularność napisanych w języku C baz TETA prawie dorównuje popularności Oracle i znacznie wyprzedza Microsoft. Dzieje się tak głównie za sprawą małych przedsiębiorstw.

— Na systemy oparte na naszych własnych bazach danych napisanych w języku C w dalszym ciągu jest popyt w sektorze średnich przedsiębiorstw. Wielu z tych firm nie stać na bazy produkowane przez Oracle czy Microsoft. Nie chodzi przy tym o ceny samych baz danych, ale o ich wymagania sprzętowe i sposób administrowania. Wiele firm budowało swoje sieci LAN kilka lat temu i ze względów finansowych rozwija je bardzo wolno. Takim klientom wystarczają prostsze bazy, bo pracują one na starszym sprzęcie — wyjaśnia Mirosław Zagórski z TETY.

Zauważalny jest zmierzch zainteresowania bazami danych IBM. Choć aplikacje przystosowane do współpracy z nimi oferuje kilku producentów systemów klasy ERP, to kontraktów uwzględniających to środowisko podpisano tyle co w przypadku Progressa, wspieranego tylko przez QAD. W przyszłości pozycja rynkowa IBM może przy tym ulec dalszemu obniżeniu. Intentia podpisała bowiem strategiczne porozumienie z produkującym serwery Sun Microsystems i co za tym idzie prawdopodobnie jeszcze w tym roku zaoferuje na polskim rynku system Movex działający z bazami Oracle. Coraz trudniej też mówić o tym, że bazy danych IBM wybierane są przy dużych wdrożeniach. Np. wszystkie projekty IFS Poland realizowane są bowiem w środowisku bazodanowym Oracle.

— Baza danych IBM DB2 jest ściśle powiązana z serwerami AS/400 tego producenta. Potencjalni użytkownicy boją się więc uzależnienia od jednego dostawcy. Na spadek popularności tej platformy wpływa też jej wysoka cena. Jest to jednak rozwiązanie bardzo stabilne. Proszę zwrócić uwagę, że nadal króluje ono w bankowości i nie widać tam spadku popularności serwerów AS/400 — podkreśla Lech Marcinkowski, dyrektor firmy Normax, będącej polskim przedstawicielstwem J.D. Edwards.

Trudno ocenić, dlaczego bazy danych określonych firm dominują na rynku. Duża część dostawców systemów klasy ERP oferuje bowiem oprogramowanie współpracujące z bazami danych tylko jednego producenta. Dzieje się tak, gdyż przystosowanie aplikacji do współpracy z każdym następnym środowiskiem bazodanowym pociąga za sobą dodatkowe koszty, których producenci systemów ERP nie chcą ponosić. Trzeba jednak przyznać, że strategiczne wybory producentów aplikacji są z reguły zgodne z preferencjami ich klientów.

— Niedawno przeszliśmy z baz Btrieve na Microsoft SQL. W okresie przejściowym, mniej więcej przez pół roku, oferowaliśmy jednak oprogramowanie współpracujące z oboma tymi środowiskami bazodanowymi. Większość klientów wybierała wtedy Microsoft SQL. Jeśli ktoś myślał o Btrieve, wynikało to głównie z możliwości eksploatacji tej bazy na podstarzałym już sprzęcie — relacjonuje Marek Suszczyk, dyrektor ds. sprzedaży Exact Software Poland.

Partnerska współpraca

Charakterystyczne jest też, że jedna trzecia kontraktów na bazy danych Oracle jest związana z umowami podpisanymi przez polskich producentów systemów ERP. Ich przedstawiciele sugerują, że jest to związane z jakością obsługi lokalnych partnerów przez innych dostawców technologii bazodanowych.

— Współpracę z Oracle zaczęliśmy w 1995 roku. Obok kwestii technologicznych, na naszą decyzję wpłynęło też istnienie mocnego przedstawicielstwa i lokalnego wsparcia technicznego ze strony Oracle. Takie firmy, jak Informix czy Sybase nie oferowały wtedy wsparcia technicznego na takim poziomie. Kwestia wsparcia technicznego jest zaś bardzo ważna w technologiach bazodanowych — zauważa Mirosław Zagórski.

— Właściwie od samego początku chcieliśmy, aby nasz system pracował w oparciu o bazę danych Oracle. Jednakże, gdy zaczynaliśmy nad nim prace, firmy tej nie było na polskim rynku. Zdecydowaliśmy się więc na współpracę z Progress Software. Mieliśmy jednak kłopoty z firmą CSBI, która była wtedy lokalnym dystrybutorem Progressa i jednocześnie producentem oprogramowania wspomagającego zarządzanie. To zaś było powodem konfliktów przy składaniu ofert potencjalnym klientom. W tej sytuacji, gdy tylko Oracle weszło do Polski, zdecydowaliśmy się na współpracę z tym dostawcą baz danych — wspomina Ignacy Miedziński, prezes BPSC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bazy IBM stopniowo tracą udział w rynku