BBI wraca do korzeni

GN
opublikowano: 2008-09-22 00:00

Giełda Kiedyś zarobili na sprzedaży spółki Agorze. Dziś zysków szukają w sieciach hipermarketów.

Grupa wyrosła na sprzedaży AMS, pioniera outdooru, wraca na rynek reklamy

Giełda Kiedyś zarobili na sprzedaży spółki Agorze. Dziś zysków szukają w sieciach hipermarketów.

Jedni mówią: dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. BB Investment, poznańska grupa inwestycyjna kontrolująca m.in. trzy giełdowe NFI: Capital, Development i Zeneris, jest innego zdania. W 2002 r. sprzedała AMS, ówczesnego lidera polskiego rynku outdooru Agorze. Po latach wraca na rynek reklamy — tym razem z nowoczesnym system reklamy audiowizualnej na terenie hipermarketów (tzw. digital signage). W lipcu BBI Capital NFI, giełdowy fundusz private equity, zainwestował w Atvertin, który rozwija projekt reklamowy. Jej kapitał zakładowy to 3,94 mln zł, wkrótce zostanie podniesiony do 7,2 mln zł.

— W środowisku AMS pomysł narodził się wiele lat temu. Test robiliśmy jeszcze w AMS, ale wówczas technologia była 10-15 razy droższa niż dziś i przez to projekt nie był opłacalny — mówi Maciej Dziewolski, prezes Atvertin i akcjonariusz BB Investment, a w latach 90. szef AMS.

Obrazem w klienta

Zasada działania systemu jest prosta. Na terenie hali marketu instalowane jest średnio 28 ekranów o przekątnej 42 cali. Do nich system dźwiękowy, który działa w promieniu 15 m. Emitują pętlę ok. 12 spotów trwającą 275 sekund.

— Montaż poprzedza analiza ruchu klientów w hipermarkecie. Mamy oprogramowanie, które optymalizuje liczbę i kąt nachylenia monitorów. Dzięki temu system gwarantuje, że co najmniej 80 proc. odwiedzających obejrzy pełną pętle przynajmniej raz — mówi Maciej Dziewolski.

Hipermarket dostaje czynsz za udostępnienie miejsca i część czasu reklamowego. Atvertin zarabia na sprzedaży reszty czasu. I przekonuje, że ten kanał ma wiele plusów.

— Podstawową zaletą jest dotarcie do bardzo atrakcyjnej grupy odbiorów — w hipermarketach zakupy robi klasa średnia. Co więcej dociera się do nich w kluczowym momencie: gdy robią zakupy — dodaje Maciej Dziewolski.

System ma mieć przewagę nad tradycyjnymi kanałami reklamowymi.

— Emisja w trzech największych sieciach hipermarketów daje większy zasięg niż główne kanały telewizyjne. W przeciwieństwie do outdooru, tu ruch jest skumulowany i co ważniejsze policzalny. Reklamodawcy wiedzą, ile osób i o jakim profilu obejrzy ich reklamę — przekonuje Maciej Dziewolski.

Atvertin przywołuje dane z rynków światowych. Według szacunków wartość tego segmentu w 2010 r. wyniesie 3,3 mld EUR. W Wielkiej Brytanii wydatki reklamowe w I półroczu wzrosły o 70 proc. W Polsce kanał dopiero raczkuje.

— Liczymy, że odbierzemy część budżetu outdoorowi i telewizji. Do sukcesu nie potrzeba wiele: 2-3 proc. budżetu reklamy telewizyjnej zapełnia nasz system i oznacza wielki sukces, również finansowy — mówi Maciej Dziewolski.

Real języczkiem u wagi

Atvertin ma już podpisaną umowę z Tesco — do końca roku w 52 hipermarketach zainstaluje 1,5 tys. ekranów. Największy konkurent Thomson Multimedia obsługuje sieć Carefour. Obie firmy są na krótkiej liście w przetargu ostatniej z wielkich sieci Real, który ma być rozstrzygnięty w tym roku. Kto go wygra, bierze wszystko.

— Wygrany ma dostęp do dwóch sieci i zdobywa ogromną przewagę. Racjonalne wydaje się wówczas odkupienie działalności w trzeciej sieci. Jeśli wygramy, złożymy ofertę konkurentowi — informuje Maciej Dziewolski.

Ten biznes jest kosztowny. Wdrożenie systemu w sieci Tesco kosztowało będzie kilkanaście milionów złotych. Do tego dochodzą koszty funkcjonowania i utrzymanie działu sprzedaży.

— W 2009 r. liczymy, że uda się sprzedać 15-20 proc. czasu w pętli. Rentowność chcemy uzyskać w trzecim roku działalności — mówi Maciej Dziewolski.

Wiele zależy od zapału reklamodawców, ale z tym ponoć ma nie być problemu.

— Tylko w branży FMCG jest kilkuset dostawców z tysiącami produktów. Projekt od wczesnego etapu konsultowaliśmy z branżą reklamową i wiemy, jakie są ich potrzeby, np. mamy oprogramowanie dla media plannerów, które w łatwy sposób pozwala im planować kampanię — informuje Maciej Dziewolski.

Od plakatów

do monitorów

Maciej Dziewolski, prezes Atvertin, jest jednym z założycieli grupy inwestycyjnej BB Investment. Z branżą reklamową związany od lat 90. W latach 1989-99 kierował AMS, największą firmą outdoorową w Polsce i wprowadził ją na GPW. W 2002 r. spółkę przejęła Agora. Obecnie jest członkiem zarządu giełdowego funduszu BBI Capital.